Jak zrobić miód?

Joanna Jaskółka
11 sierpnia 2014

Udostępnij wpis

Stało się. Zostaliśmy bartnikami. Może i z dnia na dzień, może i nie byliśmy przygotowani, ale jak się wzięło odpowiedzialność za zwierzęta, to trzeba ten wózek ciągnąć, prawda? A ponieważ istniała szansa, że nasze pszczoły się rozleniwią, bo starszy pan nie miał już sił ich doglądać, trzeba było je zmotywować. Czyli wybrać trochę miodu 🙂 Wszystkich ciekawych, jak wygląda ten proces, zapraszam 🙂

 

O pomoc poprosiliśmy kolegę, który na pszczołach zna się ciut więcej niż my. Na jednym ze zdjęć na Instagramie czytelniczka dojrzała też siedzącego w samochodzie Kosmyka. Synek cały czas był z nami, acz nie wykazywał spodziewanego entuzjazmu, że zaraz, za chwilkę będziemy mieli miód!

Pytaliście się, w czym się "kręci" ten miód. Zerknijcie na beczkę wyżej, przypatrzcie się jej dobrze, za chwilę pokażę, co jest w środku...

A tu mamy poddymiarkę i kawałki próchna. To właśnie dymem z tej tuby otumania się pszczoły, żeby nie były zbyt agresywne i pozwoliły zabrać sobie miód. Poddymiarka działała bardzo dobrze. Szczególnie dla tego pana niżej, który odziany prowizorycznie [nie zdążyliśmy kupić odpowiedniego stroju - następnym razem!] nie został ugryziony ani razu! Za to ja...

Ja chciałam zrobić jak najwięcej rewelacyjnych, ciekawych, pokazujących wszystko zdjęć:

... i kiedy robiłam to zdjęcie niżej, zostałam ugryziona w sam czubek głowy. Jednocześnie dowiedziałam się, że nie jestem uczulona na pszczeli jad, bo ani nie spuchłam, ani w sumie tak bardzo nie bolało. Co prawda przez cały dzień nie mogłam podnieść brwi do góry [trochę ciągnęło mnie to ukąszenie], ale żyć, żyłam i nawet dałam radę napisać tekst [tutaj].

Kiedy już uwolniłam zaplątaną w moich włosach pszczołę, mogłam spokojnie delektować się widokiem pełnej miodu ramki:

I tu właśnie widzicie środek tej beczki, którą pokazywałam na samym początku. W beczce jest miejsce na trzy ramki, i kiedy już się je wsadzi [tak jak na zdjęciu], zaczynamy kręcić korbą i... miód wylatuje przez kurek [jak tutaj].

Zestaw niezbędny dla każdego bartnika - ramka, mięta na pogryzienia, próchno do poddymiarki i... łyk piwa, żeby nabrać odrobiny odwagi. Nie powiem, mi na samą myśl o ogromnym roju pszczół, gotowym bronić swych wrót do ostatniej kropli miodu, też nie było zbyt wesoło 🙂

Ale udało się - obyło się bez strat, a i trochę wosku zebraliśmy, z którego niezwłocznie zrobimy pyszną nalewkę [już dziś nastąpiło pierwsze zalanie, efekty wkrótce!]. Oczywiście, zbierać wosk, powinniśmy specjalnym przyrządem, ale nie zdążyliśmy nic, dosłownie nic zakupić na okoliczność posiadania uli - na pewno na przyszły rok nadrobimy! A trochę do kupienia mamy... zerknijcie tutaj.

A tak wygląda świeżo wyjęta z ula ramka miodu. Widzieliście już wcześniej - wkładamy ją do miodarki [tej beczki] i kręcimy, kręcimy, kręcimy, aż wyleci miód 🙂

I miód wyleciał. Może niewiele [bo sporo zjadły pszczoły, w jednym to w ogóle było tak niewiele, że postanowiliśmy go nie zabierać], ale jest nasz. Na zimę starczy. A że pierwszy raz mamy już za sobą, a do tego mnóstwo czasu na naukę i doszkalanie, wiemy, że przyszły rok będzie obfitszy.

Oprócz nalewki z wosku, zrobiłam dziś pierwsze kroki ku nalewce miodowej z kawą. Już zaraz będzie gotowa do pierwszych zdjęć, więc jeśli podobało wam się robienie miodu, dajcie mi znać [mój ulubiony sygnał - przycisk "Lubię to"] czy chcecie przepis na pyszną nalewkę z miodu i kawy?

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
16 kwietnia 2019
Czego potrzeba, żeby wspaniała matka wychowała wspaniałe dziecko?

Kiedyś to było normalne, że dziećmi nie zajmowała się tylko matka. Byli dziadkowie, ciocie, sąsiadki i inne dzieci, które lepiej lub gorzej kształtowały młodego człowieka, a cała odpowiedzialność nie skupiała się na jednej, no dobra, w lepszych przypadkach na dwóch osobach. W ostatni weekend poczułam, jak bardzo jest to potrzebne. Jak bardzo potrzebna jest wioska […]

2 kwietnia 2019
17 rzeczy, które możesz teraz zrobić, żeby wzmocnić odporność dziecka na zimę [jesienią będzie za późno]

  Aż napiszę o tym wpis. Napiszę, bo we wrześniu znowu będzie społeczne pobudzenie, szukanie magicznych sposobów, diet, specyfików oraz dwie tony zamartwiania.  A tak naprawdę przejmować się tym trzeba teraz, kiedy zima jest daleko. Teraz jest najlepszy czas, żeby wzmocnić odporność twojego dziecka i  jeśli zabierzesz się za to na jesieni, może być już […]

28 marca 2019
Gdybym była na miejscu tej kobiety, którą codziennie widuję...

Codziennie ja obserwuję. Z fascynacją i lękiem. Patrzę, jak się ubiera, co kupuje, jak zajmuje się dziećmi. Nie mogę oderwać od niej wzroku. Ona wszystko robi źle i kiedy to widzę, czuję zażenowanie pomieszane z satysfakcją, że ja robię lepiej. Ja nie popełniam tych błędów. A ona tak.  

25 marca 2019
Wszystkie rzeczy, których możesz nauczyć dziecko zamiast literek, żeby miało lepszy start w życiu

To jest wpis techniczny. Czyli zapewne zobaczysz go pod każdym komentarzem na mojej grupie, w którym ktoś zadaje pytanie, jak nauczyć swoje dziecko czytać. Ciężko mi raz po razie powtarzać, co o tym myślę, więc napisze teraz porządnie. Jest mnóstwo rzeczy, których możesz nauczyć swoje dziecko, zamiast nauki literek.  

14 marca 2019
Jestem z zadupia i na przeddupie się nie wybieram.

Wstaję i od razu robię kawę. Żeby wypić w ciszy przed dziećmi. Młodszy jeszcze się przekręca sennie na łóżku, starszy pochrapuje u siebie. Piję kawę i wyglądam przez okno, czy lis znowu dobierał się do śmieci i rozniósł je na pół podwórka. Dzisiaj nie. Dzisiaj wystraszyły go jelenie. O czym świadczy kupsko zostawione tuż przed […]

10 marca 2019
Czas raz a dobrze skończyć z laktoterroryzmem, który panuje w naszym kraju!

Nadszedł ten czas i pewnie nie jedna zdziwi się, że o tym mówię. Pierwszego syna nie udało mi się karmić piersią, ale z drugim poszło lepiej - karmiłam trzy lata ponad i niestety nie udało mi się karmić do osiemnastki, gdyż dziecko samo zakończyło tę przygodę. Ale jako matka, która była po jednej i po […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official