Jakie bzykanie, takie śniadanie

Joanna Jaskółka
12 marca 2014

Udostępnij wpis


 

Kiedy jakiś żołnierz w jednostce rozpakowuje swoje śniadanie, każdy zagląda mu przez ramię i komentuje: jakie śniadanie, takie bzykanie!. Odpowiednio przy tym albo poklepują delikwenta po ramieniu z uznaniem, albo ze współczuciem. No cóż. Mój chłop ostatnio budzi uznanie, ale odpowiadając na te wszystkie pytanie, typu "chce ci się robić mu rano kanapki?", jednocześnie spowoduję, że podziw dla chłopa w jednostce momentalnie spadnie. Kurtyna spadnie, właściwie. Za chwilę.

Na początek może wyjaśnię tym, co nie pamiętają lub nie wiedzą - codziennie robię chłopu memu kanapki do pracy, ponieważ coś takiego jak przerwa na lunch może i istnieje, jednak jest za krótka, żeby w jej czasie dobiec do pierwszego lepszego sklepiku lub barku. Jesteśmy na Mazurach - odległości są tu spore 🙂 Robię więc chłopu kanapki, ale ich wygląd wcale nie jest związany z tym, jaką wcześniej mieliśmy noc [zdziwiona byłam w sumie takim porównaniem na początku!]. A związany nie jest z jednego prostego powodu: kanapki dla chłopa robię wieczorem przed pójściem spać. Robię je więc trochę na wyrost, po ich wyglądzie można jedynie wnioskować, czego się spodziewałam po chłopie, a nie jak on sobie poradził 😉

Jestem zbyt leniwa, żeby zrywać się rano i z zaspanymi oczami próbować nie odciąć sobie ręki, krojąc chleb. Robię to więc wieczorem, korzystając szczodrze z metody taśmowej, dzięki czemu często poratuję też kanapkami dziadka, a jak się rozpędzę, to i narobię na kolację zapas. Kanapki chowam potem do lodówki, z której rano zainteresowani wyciągają swoje porcje, a ja w tym czasie słodko drzemię i w nosie mam poranne wstawanie. Uwierzcie mi, kanapkom przez noc nic się nie stanie!

Tak mniej więcej wygląda deska do produkcji taśmowej.

Proste? Proste. Na pewno tańsze niż wycieczki do baru. Zdecydowanie zdrowsze. Mam tylko jeden problem - opakowanie kanapek. Do tej pory używałam folii aluminiowej, ale serce me płacze, kiedy myślę, ile śmieci przez to produkuję. Zaczynam się więc rozglądać za jakimiś lunchboxami. Ładnymi, poręcznymi - do których mogłabym włożyć kanapki i ewentualnie coś jeszcze, bo czasami wciskam chłopu na śniadanie kawałek ciasta czy sałatkę.

Do tej pory zainteresowały mnie dwa. Całkiem fajne i pojemne.

Ten wyżej, Monbento, można kupić TUTAJ. Ten niżej, ze Sklepu Holenderskiego, TUTAJ. Szczerze mówiąc, bardziej podoba mi się ten niżej [wszyscy mi ten sklep polecali!], ale Monbento ma o wiele lepszy opis i jest dostępny od ręki. Czyli jeszcze pomyślę. Ale niedługo, bo używanie folii autentycznie mnie boli. A torebki wielorazowe nie zdają rezultatu, bo chłop rwie je na potęgę i na jedno zanieczyszczenie wychodzi. 

sklep holenderski

A teraz możecie mi pisać, czemu jeszcze nie zaczęłyście robić chłopom kanapek do pracy 🙂

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
24 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością i zrób z dziećmi kopytka

Kopytka to ulubione danie moich dzieci. I bywa tak, że zanim podam obiad, to chłopcy są już napełnieni po czubki uszu podjadaniem świeżo wyciąganych z wody kopytek. Tylko że... kopytka zawsze robi moja mama. Ja nigdy się nie odważyłam zrobić ich samodzielnie.  

17 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - budyń jaglany ze smażonymi jabłkami i z cynamonem

    Kiedy Almette #zostańwdomu z przyjemnością dowiedziało się, że wspólne gotowanie z dziećmi to dla mnie codzienność i sposób na aktywne i pożywne zajęcie chłopaków, zaprosiło mnie do akcji #zostańwdomu z przyjemnością. David Gaboriaud łączy się ze mną online i proponuje łatwy i smaczny przepis, który mogę łatwo zrobić z dziećmi i który jest […]

10 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - babka piaskowa prosta tak, że dzieci ci pomogą ją zrobić.

Mamoooo, daj coś słodkieeeego! - czy tylko ja słyszę to zawodzenie? A kiedy ciężko wyjść z domu do sklepu, trzeba ruszyć głową i wymyślić coś pysznego, co jednocześnie zajęłoby dzieci na tyle, żeby nie usłyszeć za chwilę kolejnego powszechnego zwrotu: - Mamoooo, nudzi mi się! Dzięki Davidowi Gaboriaud mam na to sposób!  

3 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - tartaletki na cieście francuskim, które przygotowały moje dzieci

Gotowanie z jednym dzieckiem u boku praktykuję od lat, ale od kiedy starszak nie chodzi do szkoły i całymi dniami przesiaduje w domu, wyłączając w to przerwy na lekcje online, jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch małych mężczyzn w kuchni. Nie licząc Chłopa, ale to duży facet. I ustaliliśmy, że jak on gotuje, to ja mu się […]

26 marca 2020
Czas się pożegnać - chcemy czy nie, pewne rzeczy musimy zakończyć.

Czas się pożegnać i powiedzieć sobie stop. Czas pewne sprawy zakończyć i rozstać się z uśmiechem na ustach.  

22 marca 2020
Dlaczego soda i ocet nie są najlepszym połączeniem podczas sprzątania?

W ciągu ostatnich trzech lat bardzo mocno wkręciłam się w naturalny ogród, ale wcześniej już zainteresowałam się ekologicznym sprzątaniem - soda i ocet to produkty, na których bazowałam. I pamiętam tę chwilę, kiedy dowiedziałam się, jak bardzo ekologiczne sprzątanie może być nieekologiczne. Gdybym nosiła kapcie, to by mi spadły. Mimo tylu lat chemii w szkole, […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official