Kiedy nowy wpis?

Total
0
Shares

Kiedy nowy wpis, kiedy nowy wpis – pytacie mnie na Asku i prywatnie. No cóż – jeśli wyznacznikiem dobrej zabawy na weselu, miała być szybkość dodania nowego wpisu na blogu, to możecie sami wywnioskować, że bawiliśmy się przednio 🙂 Zgodnie z prośbami, dziś dodam kilka zdjęć z zabawy, a na końcu poproszę o drobniuśką przysługę…

 

Chłop pomógł zrobić szpaler dla Młodych. Pierwszy raz widziałam mojego faceta w sytuacji, w której czuje się jak ryba w wodzie 🙂

Zamarzyło mi się, że chłop przeniesie mnie przez tą bramę, jak na filmach. Czyli wiecie, weźmie mnie na [obie!] ręce i romantycznie całując, przeniesie pod tymi kwiatami. Ale chłop, to chłop. Przerzucił mnie przez bary i stwierdził, że to tyle, jeśli chodzi o romantyczność. Zresztą kojarzycie już TEN tekst. Sama nie wiem, czego miałam nadzieję się spodziewać…

Grunt, że wprawę z chłopem mam, więc co się uśmiałam, to moje 🙂

Im później, tym ciaśniej, więc pośród zachodu słońca nad jeziorem Roś, romantycznie zmieniłam sobie obuwie.

Kącik zabaw dla dzieci, to na weselu świetny pomysł. Maluchy bawiły się tutaj fantastycznie! Najpierw same, a potem z panem, który znużony trunkami, stwierdził, że miejscówka może i jemu przynieść ukojenie. W ogóle o fakcie, że ktoś zasnął w baseniku z kulkami, poinformowała mnie przez przypadek para dziewczynek, które przechodząc obok mnie, zastanawiały się, czy pobiec nad jezioro, czy poskakać ze zgonem. o.O!

W powyższych przyjemnych okolicznościach poprawin, strzeliłam ogromną gafę, która na mojej szczęście, została potraktowana z uśmiechem. Mianowicie przy pożegnaniu, na pytanie pana młodego, dlaczego nie wzięliśmy ze sobą Kosmyka, odpowiedziałam:

– Na następny twój ślub na pewno go ze sobą przywieziemy!

Dodając ostatnią fotkę, jaką strzeliłam na weselu, na której ja zasłaniałam umęczoną twarz aparatem, a chłop dopija energetyka, pomyślałam, że skoro tak się nie możecie doczekać kolejnego wpisu i poganiacie mnie z robotę, to może sami pomożecie mi jakiś stworzyć?

Co powiecie na tekst, podobny do TEGO, czyli “Czego nie mówić na ślubach”? Pomożecie? Podzielicie się swoimi doświadczeniami? Jakie wpadki przydarzyły się wam lub waszym znajomym?

Wesele odbyło się w hotelu “Roś”. Pytaliście, więc odpowiadam. Mogę też dodać, że gdyby zmieniło się moje nastawienie do wesel, to swoje też bym tam urządziła. Świetna organizacja. Polecam. Ja. 


Chcesz wiedzieć o każdym nowym wpisie na blogu? To zainstaluj sobie aplikację, dzięki której w każdym momencie będziesz mógł sprawdzić, co nowego napisałam! Tu wersja na Android, a tu na IOS. Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na facebooku [jeśli chcesz widzieć, co tam piszę], zawsze też jestem na instagramie, więc tam możesz zerkać, co gadam na żywo. Dziękuję! A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam [tutaj].

You May Also Like

Nigdy już nie wrócę do szkoły

 To już jutro! – stwierdzasz i zaczynasz czuć lekkie podniecenie. To już jutro! Jeszcze raz sprawdzę, czy mam wszystko spakowane, czy wszystko jest kupione. Moje śliczne, nowe rzeczy, które będą…
Czytaj post

Czego Matce się nie mówi

Komentarza nie będzie. Rodzice niech przeczytają i skorygują, jeśli zachodzi potrzeba. Bezdzietni niech zakodują i dopytają się ewentualnie, dlaczego tak, a nie inaczej.       Chcesz wiedzieć o każdym…
Czytaj post