Ważne: krwotok z nosa - absolutnie nie odchylaj główki do tyłu!

Joanna Jaskółka
27 sierpnia 2014

Udostępnij wpis

Dziś na złości, bo tak jak przez całe wakacje obserwowałam ludzi, którzy przy zakrztuszeniu każą podnosić rączki do góry, tak ostatnio kilka razy się spotkałam z praktyką wtykania do nosa tampona, gdy dziecku przytrafił się krwotok z nosa i usłyszałam troskliwe "odchyl główkę do tyłu".

 

To znaczy ja wiem, że wiecie, co robić w trakcie zakrztuszenia - dość mocno to w ostatnim wpisie wyjaśniłam, ale kurde, serio? Tak specjalnie chcecie, żeby dziecko się własną krwią, która zamiast wylecieć z nosa, ładuje się z impetem nazad do przełyku, zachłysnęło?

 

Wiem, że dla niektórych trzeba prosto i jasno, na nic metafory, więc proszę - krwotok z nosa, co robić?

 

- jeśli twoje dziecko [lub jakiekolwiek inne, a szczególnie moje] upadło, rozbiło sobie nos i ma krwotok z nosa, w żadnym wypadku nie każ mu odchylać głowy do tyłu lub kłaść się na wznak na ziemi. Takie działanie powoduje, że krew zamiast wylecieć, wraca  z powrotem i może spowodować zachłyśnięcie lub wymioty. Dziecko powinno być lekko [lekko, nie za mocno] pochylone do przodu, najlepiej, gdyby zwyczajnie siedziało, przy tym powinno wydmuchać nos, żeby pozbyć się zalegającej tam krwi.  My możemy wtedy chusteczką lekko przycisnąć płatki nosa [palcem wskazującym i kciukiem]. Podobno zimny kompres stosujemy wyłącznie dla świętego spokoju [co jeszcze mogę zrobić? co jeszcze mogę zrobić? O! Kompres!], ale wcale on nam nie zaszkodzi, a pomoże, bo uspokoi nas i poszkodowanego. Szansa na obkurczenie się naczyń krwionośnych też istnieje.

- dopiero gdy mamy pewność, że krwotok z nosa ustał, możemy pozwolić dziecku się położyć i odpocząć

- pomysł z wkładaniem tamponów, żeby zatamować krew, nie jest zbyt mądry

- tak samo wkładanie innych rzeczy do krwawiącego nosa [marchewka? wtf?] nie jest rewelacyjnym pomysłem.

- jeśli po 10-15 minutach krwotok z nosa nie ustaje, należy natychmiast pojechać do lekarza/na pogotowie

- jeśli krwotok z nosa się powtarza i nie jest spowodowany upadkiem lub przemęczeniem, należy niezwłocznie udać się do lekarza

 

Tyle ode mnie. Całkowitego laika [jedynie po kursie na ratownika WOPR], który ma tyle rozumu w głowie, że gdy z jego brzucha wyłazi człowiek, jest w stanie przyjąć do wiadomości całkowite podstawy pierwszej pomocy. Przyznaję, że niekompletne, ale przynajmniej podstawowe. Więcej tu i tu.

 

Dziękuję.

 

PS. Komentarze podobne do tych, jakie pojawiły się pod ostatnim postem, mniej więcej takie "a ja tak nie będę robić, bo zawsze odchylam głowę do tyłu i wsadzam w nochal marchewkę i u mnie działa", nie będą publikowane. Niech wy i wasze dzieci zachłystują się w [s]pokoju. Chociaż szybciej by było je bach o podłogę. Serio.

Zdjęcie: Dan Foy
A jeśli spodobał ci się tekst i uważasz, że warto się nim podzielić - nie krępuj się! Może twoi znajomi też usiłują zachłysnąć dziecko? Wyprowadź ich z błędu!

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
13 listopada 2019
Poszłam z dzieckiem do teatru i świat nam się zawalił [recenzja "Dzieci z Bullerbyn"].

Nie spodziewałam się tego. No, nie spodziewałam. Syn już był wcześniej w teatrze - zwykłym i lalkowym z przedszkolem. Podobało mu się średnio, głównie dlatego, że jest nadruchliwcem i ciężko mu było te dwa, trzy lata temu wysiedzieć. No, ale - myślałam sobie. Teraz jest już starszy. Wytrzyma.  

6 listopada 2019
Dlaczego nie musimy wychowywać geniuszy, ale wciąż możemy rozmawiać o fizyce kwantowej?

Jestem totalną nogą z fizyki i chemii. Wstyd powiedzieć, że często nawet ośmielam się powiedzieć, że jakieś kosmetyki mają w sobie chemiczne środki, mimo że wiem od lat, że wszystko jest chemią tak naprawdę, nawet to koszmarne H2O. Więc z przerażeniem oczekuję kolejnych lat edukacji mojego syna i tego momentu, w którym on zada mi […]

5 listopada 2019
Kiedy wszystko się wali i myślisz, że nad niczym nie panujesz

Na początku tego roku spadła na nas informacja, której się domyślaliśmy, która zawsze gdzieś tam z tyłu się plątała, ale która dopiero wtedy zyskała całkowite potwierdzenie. Byłam w trakcie otwierania sklepu na blogu, w trakcie planowania kampanii, w trakcie pisania książki, a kolejne potwierdzenia tego, że jest jak jest, sprawiały, że miałam ochotę położyć się […]

21 października 2019
Kubeczek menstruacyjny - byłam pierwsza w kolejce do wyśmiewania tego pomysłu

kubeczek menstruacyjny Wymysły eko wariatek - myślałam sobie, kiedy pierwszy raz na jakimś amerykańskim blogu przeczytałam o kubeczku menstruacyjnym. Serio? - dziwiłam się, kiedy widziałam, że kolejne osoby się nim zachwycają. Aż wreszcie pomyślałam - dobra, trzeba to sprawdzić, żeby wiedzieć na pewno, że to do kitu. I sprawdziłam. kubeczek menstruacy

17 października 2019
Ile czteroosobowa rodzina wydaje na jedzenie?

O ile planowanie posiłków lubię i daje mi to poczucie bezpieczeństwa, tak w wakacje przestałam to robić w ogóle i żyłam z dnia na dzień. Dzieci co i rusz gdzieś wyjeżdżały, my testowaliśmy mazurskie knajpy, które, żeby nie skłamać, najlepiej karmią właśnie w okresie wakacyjnym, bo w zimowym karmić nie ma kogo i  tak przebimbaliśmy […]

15 października 2019
Nasz permakulturowy ogród - jak powstał, jak go zaplanowałam, na czym polega?

Usłyszałam o tym na mojej grupie. Jak to, nie trzeba podlewać? Pielić? Samo rośnie? Nie wierzyłam. I nie uwierzyłabym, gdybym nie zaczęła drążyć w celu udowodnienia sobie samej, jakie to głupie. I wsiąkłam. I wcale nie przekonało mnie to, że wszyscy podkreślają, jak mało przy tym roboty - przekonała mnie ekologia.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official