Najlepsze piosenki po rozstaniu [przy niektórych będziesz płakać]

Joanna Jaskółka
4 listopada 2021

Udostępnij wpis

Pierwsze miesiące po rozstaniu chodziłam jak zamrożona. Nie czułam smutku, żalu, bólu, byłam w trybie przetrwania i tylko na to było mnie stać. Zostałam w sumie z dnia na dzień pozbawiona oparcia, miłości, opieki, pomocy i nie w głowie mi było rozpamiętywanie i przepłakiwanie dni. To okazało się moim największym problemem.

 

 

W trybie przetrwania nie ma czasu na płacz, na skupianie się na emocjach, na przepracowanie tego, co się stało. Po prostu trwasz, bo musisz nakarmić dzieci, ubrać je, wychować, zawieźć na terapię i to, co zwykle robiłaś we dwójkę, nagle musisz robić sama, a nie masz pojęcia, jak ta druga osoba sobie z tym radziła, jak załatwiała, żebyś ty miała spokojną głowę. Takie zamrożenie trwało ponad pół roku. Trwałam. I nie analizowałam, nie przetwarzałam, uczyłam się, jak stawać na nogi samodzielnie.

 

Czułam za to często złość,  wściekłość, niesamowite wkurwienie, że to i tamto i owamto znowu muszę sama, znowu nikt nie pomoże, znowu muszę zebrać siły, zorganizować chłopców albo opiekę nad chłopcami, albo zapłacić komuś, z czego do chuja, żeby zrobił to za mnie. Czułam złość na te wszystkie "dobre" koleżanki, które obiecywały tłumnie mnie wspierać, a z których tylko jedna raz przyjechała posiedzieć godzinę. Zbierałam siły, żeby trwać, a potem odsypiałam to w liczbie nienormalnej, po 12-14-15 godzin. A w przerwach rysował się schemat książeczki dla dzieci, o tym, gdy mama śpi. Bo liczba godzin, w czasie których rozmawiałam z synami o sytuacji przekroczyła trzykrotnie liczbę godzin mojej osobistej terapii.

 

Nie płakałam. Nie mogłam płakać. Zamiast płakać, spałam. I dopiero na terapii właśnie zrozumiałam, gdzie popełniłam błąd. Że oprócz spania powinnam robić coś jeszcze.

 

Bo ten dłuższy wstęp nie jest po to, żeby się nade mną użalać, tylko po to, żeby uwypuklić, jak przespałam ten najważniejszy po rozstaniu/stracie moment. I jak bardzo ten moment jest ważny. I jak trudno jest go czasem zorganizować, a jednocześnie, jak bardzo jest to potrzebne. I przespałam go ja. Autorka wpisu sprzed lat "Twoje dziecko może płakać".

 

Moment płaczu, żalu, bólu i tęsknoty.

 

Kiedy w końcu na terapii poleciały mi pierwsze łzy, nie przestawałam cieknąć przez tygodnie. Płakałam podczas smarowania chleba masłem, prania brudnych gaci, sprzątania mieszkania, płakałam non stop. A kiedy zaczęło mi to przeszkadzać, ustaliłam sobie godzinę płaczu. Wieczorem, gdy dzieci śpią. Siadałam w łazience, włączałam smutne piosenki i szlochałam na podłodze między brudnym praniem a czystym tak, że jednocześnie mogłam myć łzami podłogę.

 

I ja wiem, jak to brzmi - płakałaś, robiąc dzieciom kanapki? - niemniej płakałam. I pamiętam słowa mojej terapeutki: jak ci się zbierze, to ile będziesz płakać? Godzinę? Dwie? Pół? Człowiek nie może szlochać przez cały dzień, nikt nie ma na to siły.  Na początku, faktycznie, liczba przepłakanych chwil liczona była w godzinach. Potem powoli łzy zaczęły usychać. Weszła godzina płaczu dziennie w łazience na odreagowanie. Potem godzina płaczu co kilka dni, raz w tygodniu, raz na 10 dni... I w końcu się wypłakałam. Aktualnie wciąż płaczę. Raz na jakiś czas zamykam się w łazience i wypłakuję to, co mnie boli, słuchając piosenek, które kiedyś mnie otworzyły.

 

Soundtrack z Bridget Jones

 

 

Żeby nie było tak smutno na samym początku - soundtrack z Bridget Jones, konkretnie z pierwszej części towarzyszy mi od kilkunastu lat. Uwielbiam nie tyle piosenki, co przypomnienie sobie mnie z czasów, gdy pierwszy raz poszłam na Bridget Jones do kina i potem dbałam o pirackie DVD z filmem, który oglądałam na zmianę z Władcą Pierścieni. Wrzucam tę propozycję na początku, ale tak naprawdę zazwyczaj słucham jej na końcu. I często przy nim zasypiam.

 

Gotye Somebody that I used to know

Tę piosenkę też bardzo lubię, głównie z powodu skojarzenia jej z byciem nastolatką [ej, wtedy te zerwania były tak bolesne, a takie głupie].

 

 

Miley Cyrus Slide away

 

 

Nie byłam nigdy fanką Miley, wręcz bywało, że  uśmiechałam się pod wąsem, gdy ktoś jawnie mówił, że jej słucha/słuchał. Nie wiem, czemu kojarzyła mi się z jakimiś słodko pierdzącymi piosenkami dla smarkul - całe szaleństwo z jej serialem wybuchło, kiedy ja już byłam na innym, bardziej mroczniejszym etapie muzycznym.  Ale kiedy usłyszałam Midnight Sky normalnie oszalałam. Na punkcie jej głosu, jej fryzury [chcę taką] i jej piosenek.

 

 

ABBA The winners takes it all

 

 

ABBĘ lubi mój tata. Ja nigdy nie byłam fanką, ale większość piosenek znałam plus minus. Nigdy nie analizowałam tekstów, ot tak se nuciłam. Aż mi wpadła mi po rozstaniu w uszy  "The winners..." i  słuchałam nie tylko  ze zrozumieniem tekstu, ale ze zrozumieniem sytuacji mniej więcej. Już potrafię zaśpiewać tę piosenkę bez łez, ale ten pierwszy raz, gdy słuchałam, był kosmiczny dla moich nerwów.

 

Yeah Yeah Yeahs Runaway


Całej płyty Yeah Yeah Yeahs słuchałam na drugich studiach, gdy wracałam z nocnej pracy [heh, byłam barmanką i kelnerką jakby co]. Ze wszystkich lat, które spędziłam w Warszawie, te poranki, gdy wracałam z buta [bo nie lubiłam autobusów i chodziłam po kilkanaście kilometrów dziennie nawet po całej nocy biegania po klubie] i słuchałam muzyki, były dla mnie najmilsze i jeśli kiedyś zamieszkam na dłużej w tym mieście, to tylko po to, żeby chodzić po nim nad ranem.

 

Hey List

 

Chyba wiadomo.

 

Sinéad O'Connor Nothing Compares 2U

 

 

Pamiętam tę piosenkę jeszcze z czasów podstawówki, gdy nie znałam angielskiego, co nie przeszkadzało mi jej śpiewać po swojemu. Wierzyłam wówczas, że tekst jest tak smutny, że na pewno opowiada o matce, która straciła dziecko. Tak bardzo mnie poruszał. Po rozstaniu też zalewałam się przy nim łzami.

 

 

Mikromusic Takiego Chłopaka

 

 

 

Absolutnie nie wiem, o co chodzi, że śpiewałam tę piosenkę kilkadziesiąt razy w łazience i nigdy nie mogłam jej skończyć, bo w tym, dramacie tego, że miałam chłopaka i nie mam, ostatnie wersy śpiewałam, połykając łzy. Rozstania bywają do bani i nie wiadomo, co cię rozłoży 🙂

 

 

The Dumplings Ach nie mnie jednej

 

 

Tak pięknie Osieckiej nie umiem zaśpiewać.

 

 

Aurora Teardrop

 

 

Aurorę uwielbiam właśnie od wysłuchania tego wykonania. Nie zliczę, ile godzin przełaziłam po lesie, słuchając Runaway czy skacząc przy Conqueror. Ale to pierwsze moje z nią zetknięcie zapamiętałam najbardziej. Jest taką artystką, że przy jednej jej piosence w zależności od mojej potrzeby mogę być bardziej smutna lub bardziej radosna. Jak to się dzieje, nie wiem.

 

Sylwia Grzeszczak Tamta dziewczyna 

 

 

A jeśli już mówiłam o radości, dość długo słuchałam też Tamtej dziewczyny. I sama się zdziwiłam, że słuchałam, bo Sylwię kojarzyłam z takim polskim popem, za którym nie przepadam totalnie [czemu nie ma już dobrych tekściarzy, do jasnej]. Niemniej ta piosenka leciała zazwyczaj na końcu. Podnosiłam przy niej koronę, ocierałam łzy i wracałam do życia.

 

O dziwo, nie rozpłakiwała mnie ani Adele, ani Lana del Rey, ani żadne tam orły cienie czy Edyty Bartosiewicz [Edyty to ja się za bardzo nasłuchałam i naśpiewałam dawniej]. Zrobiłam sobie taką playlistę i systematycznie się otwierałam na smutek, który trzeba było przepracować, a który wypierałam, bo bałam się, że jak zacznę płakać nad tym, jak mi źle, to nie przestanę nigdy. I się wypłakałam. Powoli, po kolei. Najpierw porządnie, potem czasami, teraz wyłącznie wówczas, gdy naprawdę czuję się źle. Co mówiłam dzieciom, gdy był najgorszy okres żalu? Prawdę. Że jest mi smutno. Że mi źle. Że mi ciężko. Że to nie przez nich, że po prostu potrzebuję wyrzucić z siebie smutek.

 

Tak samo jak oni, kiedy im smutno. Przecież zawsze pozwalałam im płakać. I ja też czasami muszę. Bo to potrzebne, żeby żyć. Żyć dalej.

 

Napiszesz mi, jakie piosenki sprawiają, że chce ci się płakać? Może dołożę je do mojej listy 🙂

 

 


 

A potem kup mój e-book [cena trochę spadła]

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    14 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Asia
    Asia
    1 rok temu

    Wspaniałe utwory. Lubię. Jestem teraz w podobnej sytuacji emocjonalnej. Każda piosenka do mnie przemawia. To będzie też moja playlista. Dziękuję. Trzymaj się. Będzie dobrze. Kobiety są silne.

    Meti
    Meti
    1 rok temu

    Hey: Mru-mru
    Kate Bush: Running Up That Hill
    Jedne z najpiękniejszych piosenek na świecie, które potrafią doprowadzić do łez.

    Kamila
    Kamila
    1 rok temu

    Moje top 3 ostatnio to:
    1. Dla mnie to już koniec - Kaśka Sochacka &Kortez
    2. Let somebody go - Coldplay, Selena Gomez
    3. Rise Up - Andra Day
    Droga Jaskółko, dziękuję, że dzielisz się z nami swoimi przeżyciami. Dzięki nim trochę łatwiej jest mi uwierzyć, że z czasem i ja sobie poradzę po tym jak miesiąc temu rozpadł się mój 18letni związek.

    Sylwia Pasternak
    1 rok temu

    Moje spektrum jeśli chodzi o muzykę jest bardzo szerokie. Gdy słucham muzyki, słucham całą sobą. Nigdy nie wiem, który utwór wzruszy mnie do łez.
    Czasem nawet, gdy piosenka ma zabawny lub radosny tekst, ale muzyka lub głos wykonawcy dotknie mojego mózgu w ten szczególny sposób potrafię płakać.
    Poniżej takie moje pewniaki przy których zawsze popłynie mi łza. A bo głos, a bo tekst, a bo muzyka...

    Daria Zawiało - Gdybym miała serce
    https://youtu.be/D4gs1nKnO-o

    Kaleo - I can't go on without you
    https://youtu.be/jfNOdsvMke4

    Lewis Capaldi - Bruises
    https://youtu.be/QwtRXG1QpR4

    Grammatik - Każdy ma chwile
    https://youtu.be/bNrpL9jJ9mg

    Tej Neighbourhood - Afraid
    https://youtu.be/LILL0AV0938

    Mansionair - Easier
    https://youtu.be/cn_-HihVCcE

    Mariannę Mirage - The Place
    https://youtu.be/tVqaLSulhBI

    Ash - Daydream
    https://youtu.be/ydjsYQuuH8E

    Phelian - Lost
    https://youtu.be/QuIwUTO0H7M

    Bethoven - Moonlight Sonata
    https://youtu.be/5-MT5zeY6CU

    Two Feet - Love is a Bitch
    https://youtu.be/_DjE4gbIVZk

    Ona
    Ona
    1 rok temu

    Lusine - "Two Dots"

    Justyna Ścisło
    Justyna Ścisło
    1 rok temu

    Listę mam długą jak kraj piękny i szeroki, min
    https://www.youtube.com/watch?v=XejdcHDxNlc

    User_5a4d34fd7aace
    1 rok temu

    "the winners take it all" ale w wykonaniu Meryl Streep z Mamma Mia!; Kayah i Pezet "Nisko jest niebo" na rozstanie to koniecznie Katarzyna Groniec "Dzięki za miłość" KONIECZNIE. I jeszcze Artur Rojek z "Syrenami". To moje kawałki do płaczu i smucenia się. I pewnie jeszcze wiele, ale te teraz jakoś najbardziej. A jak już ma być super źle, to sięgam po stara Kasię Kowalska 😉

    Basia
    Basia
    1 rok temu

    Dla mnie "Stubborn love" od The Lumineers. Polecam ich generalnie, bo to takie muzyczne strzały: od tańca szczęścia wśród rozwleczonego przez psy wora ze śmieciami po kubły łez bo za oknem burza. Jeśli jest w stracie coś dobrego, to ta supermoc czucia wszystkiego mocniej, jak Hulk: czuję, że za moment te wszystkie szmaty, które mam na sobie pękną i przemienię się w końcu w to, co rozsadza mnie od środka. Niestety z rozczarowaniem stwierdzam, że moja skóra jedynie blednie z napięcia a nie zielenieje jak w filmie, a i wzrost wciąż pozostawia wiele do życzenia.
    Tak więc droga Matko Tylko Jedna: Dajesz całą masę siły wielu z nas. Jestem przekonana, że masz jej w sobie tak wiele, że wystarczy też dla Ciebie. A jak już w końcu przemienię się w wielkiego zielonego ogra, przybędę przekopać Ci ogródek na wiosnę, uszczelnić dach i zjem wszystkich wrednych ludzi 😉

    Ewa
    Ewa
    1 rok temu

    1- Maleo RR i Lilou- Drzewo https://www.youtube.com/watch?v=dX_l4hUNiPI, 2 - Sia- Breathe me https://www.youtube.com/watch?v=SFGvmrJ5rjM, 3- Hurts- Somebody to die for https://www.youtube.com/watch?v=Pt1kc_FniKM <3

    tusia banaś
    1 rok temu

    Beth McCarthy - She gets the flowers, Brian Adams - Please forgive me, Kortez - Od dawna już wiem

    Domi
    Domi
    1 rok temu

    I piosenka z porady na zdrady..
    Igor Herbut nie ufaj mi.. I jego życie jest małą ściemniarą..

    Domi
    Domi
    1 rok temu

    Mikromusic.. Tak mi się nie chce.. Do dziś nie słucham jej z lekkim uchem

    Ambriel Ban
    Ambriel Ban
    1 rok temu

    Air-All i need, Chris Rea-On the Beach, Sade-Jezebel. Mija 13 lat od śmierci mojego najlepszego przyjaciela, jedynej miłości... To bardzo intymne dla mnie wynurzenia, heh ale w świecie anonimów, nie straszne. Chciałam Ci jeszcze napisać, że jesteś dla mnie wielką inspiracją w obecnym czasie. Dziękuję.

    d.
    d.
    1 rok temu

    Krystyna Janda - Kobieta zawiedziona - piosenki ze spektaklu.

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    4 października 2022
    Meltdown, shutdown, ASD i inne dziwne słowa w spektrum autyzmu [część 1]

    Kiedy opowiadam o byciu w spektrum na moich relacjach facebookowych i instagramowych, często używam określeń, które dla mnie są już od lat oczywiste, ale dla moich odbiorców są całkowitą zagadką. Postanowiłam więc troszeczkę rozjaśnić chociażby część określeń, takich jak meltdown, shoutdown czy inne. Znasz już te określenia?     Postanowiłam zrobić mały cykl o spektrum, […]

    5 sierpnia 2022
    Łódź i Druskienniki - nasze budżetowe wakacje i wspaniała lekcja oszczędzania dla dzieci.

      Kiedy kończył się rok szkolny, ostatnią rzeczą, jaką chciałam, to gdziekolwiek z dziećmi wyjeżdżać. Czułam, że nie podołam ani finansowo, ani psychicznie. Jednak przyjazd mojej koleżanki z Norwegii i jej energia do działania sprawiły, że usiadłam i zaczęłam liczyć. Nasze  budżetowe wyjazdy zaplanowałyśmy w ciągu dwóch dni.  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official