Nauczmy dzieci reagować na inność!

Joanna Jaskółka
3 lipca 2015

Udostępnij wpis

Nie dopilnowaliśmy naszych dzieci. Nie nauczyliśmy ich tolerancji ani tym bardziej akceptacji. Śmierć Dominika to wielki wstyd dla mnie, dla nas, dla wszystkich rodziców. Nie dopilnowaliśmy naszych dzieci, a z komentarzy pod moim ostatnim tekstem o gender wnioskuję, że następnym razem też nie dopilnujemy. Bo jeśli nam samym trudno zaakceptować inność, jak mamy nauczyć tej akceptacji innych?

 

Pod tekstem pojawiło się kilka komentarzy traktujących o tym, że "nigdy przenigdy nie założą chłopcu różowej koszulki", "nigdy przenigdy nie zaplotę chłopcu warkocza". Bo to nie jest normalne.

 

W ten oto sposób nieświadomie [bądź świadomie] przekazujemy dzieciom przekaz, że jeśli ktoś zechce ubrać się nie tak jak wszyscy, należy to stłamsić, wyśmiać, skrytykować, na pewno nie tolerować, co gorsze - nie akceptować.

 

 

TOLERANCJA A AKCEPTACJA

 

Te pojęcia są często mylone i używane zazwyczaj w złym kontekście. Tolerancja oznacza szacunek, akceptacja - poparcie. Czyli tolerując jakąś grupę, pogląd,opinię, wcale nie muszę jej akceptować, popierać, a po prostu zgadzać się na to, że istnieje i nic nie robić przeciwko niej. Pięknie różnicę widać na przykładzie papierosów - toleruję palaczy, ale nie akceptuję palenia w mojej obecności. Pięknie to też widać na przykładzie zwolenników czystej, nie skażonej homoseksualizmem, rasy [celowo używam słowa"rasy", bo nagonka na ludzi o innej orientacji przypomina mi czasy młodości mojej babci]: toleruję homoseksualistów, ale nie akceptuję tego, że chodzą na wolności.

 

 

Tragedia z Dominikiem pokazała w najgorszy możliwy sposób, że mimo naszych zapewnień o byciu tolerancyjnym, nie staramy się nawet w minimalnym stopniu nauczyć naszych dzieci szanować inności innych. Sprzedajemy im gadkę, że powinien dostosować się do reszty, ubierać się jak wszyscy, mówić jak wszyscy, chodzić gdzie wszyscy, a kiedy ktoś z otoczenia dziecka się wyłamie, to nasz młody człowiek nie potrafi na to wyłamanie w żaden sposób zareagować. Wyśmiewa, przezywa, gnoi i znęca się nad czarną, wychodzącą poza stado, owcą, aż wreszcie zmusza tę owcę do usunięcia się ze stada. Dosłownie.  Samobójstwo Dominika to nie wina dzieci, które zlinczowały chłopaka, to wina rodziców, którzy nie nauczyli swoich dzieci, że inność trzeba szanować, że bycie innym wcale nie jest przestępstwem. To wina rodziców, którzy nie dość, że nie nauczyli, to jeszcze sami nie dali dzieciom tej akceptacji. 

 

 

 

 Bo dzieci go wyśmieją!

Powiedziała część osób, gdy pisałam o tym, że chłopiec może nosić różowy, dziewczynka niebieski, a długie włosy i warkoczyki wcale nie są zarezerwowane wyłącznie dla pań. Czytałam to i myślałam - i co z tego? Może jestem brutalna, ale my, rodzice, nie powinniśmy się martwić, że nasze dziecko zostanie wyśmiane. Powinniśmy raczej skupić się na tym, żeby nasze dziecko robiło dalej to, co jest w zgodzie z jego sercem, duchem i wszystkimi potrzebami. Żeby nie poddawało się, gdy usłyszy kilka niemiłych słów. Żeby w domu dostało taką dawkę miłości i akceptacji, która pozwoli mu nie walczyć na siłę o akceptację innych.  Poza tym naszego świata nie zbudowały grzeczne, podporządkowane jednostki, a właśnie te, które umiały się przeciwstawić zastanemu porządkowi. Które nie poddawały się po pierwszych słowach krytyki.

 

 

A niech go wyśmieją! 

Nie martwmy się, gdy ktoś wyśmieje nasze dziecko. Nadmiernie chroniąc go przed wyśmianiem, odbieramy mu jedyną okazję nauczenia, jak bardzo wyśmiewanie może boleć. Odbieramy mu naukę, która, gdy spotka jakąś inność na swojej drodze, zastanowić się trzy razy, zanim zrobi komuś coś, co jego samego tak bardzo bolało. Naszą rolą nie jest uchronienie dziecka przed wyśmianiem, ale wpojenie mu, że każda inność jest na tyle wartościowa, że nie zasługuje na potępienie.  Ucząc tego dziecko, dajemy mu przekaz, że szacunek i akceptacja jego inności, zobowiązuje do szacunku i akceptacji inności reszty ludzi. 

 

To nie chodzi o inną niż wszyscy koszulkę. To się zaczyna w domu, gdy zwracamy dziecku uwagę, że źle [bo inaczej niż wszyscy] trzyma widelec, gdy zwracamy mu uwagę, że inaczej niż wszyscy zakłada buty. Uczymy dzieci od najmłodszych lat, że to, co inne, nie jest fajne, nie jest akceptowane, a potem dziwimy się, że te nasze dzieci z uśmiechem na ustach zabijają tego, który nie chciał się podporządkować.

 

Smutne.

 

 

Zdjęcie: Tim Walker

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    7 grudnia 2021
    Fidget toys - o co chodzi w tych małych pierdółkach, że dzieci tak ich chcą i potrzebują?

    Teoretycznie zabawki typu fidget toys towarzyszą nam od dawna. Są to między innymi długopisy, zakrętki, folia bąbelkowa, patyczki czy nawet nasze własne palce, którymi pstrykamy lub kręcimy nimi, gdy się stresujemy. Praktycznie nazwa fidget toys wypłynęła niedawno, choć pierwszą zabawkę tego typu i zaprojektowaną konkretnie w tym celu wymyślono dawno temu.  

    2 grudnia 2021
    Co będzie z naszymi dziećmi, które wolą grać w Minecraft niż bawić się klockami?

    Co będzie z naszymi dziećmi, które całe dnie siedzą na komórkach i komputerach? - zastanawiają się rodzice, a ja odpowiadam: nic nie będzie.  Ja, w wieku moich dzieci, oglądałam durne kreskówki na telewizorze [częstokroć odrabiając przy nich lekcje na kolanie]. Pamiętam dni w całości przesiedziane na graniu w gry komputerowe. Bardzo kiepskie i średnio edukacyjne. […]

    25 listopada 2021
    Nic tak nie poprawia świąt jak dobre morderstwo [najlepsze polskie książki kryminalne na święta]

    Okej. Nigdy nie lubiłam kryminałów. Bardziej mi wchodziła literatura piękna. Moim pierwszym spotkaniem z książką o zbrodni było zalecenie naszego wykładowcy z poetyki, żebyśmy przeczytali  Zabójstwo Rogera Ackroyda Agathy Christie. Przeczytałam. Zdziwiłam się, że fajne. I w wakacje pochłonęłam całą Christie. Na polskie książki kryminalne dość długo patrzyłam jednak podejrzliwie.     Nie wierzyłam, że […]

    15 listopada 2021
    Dlaczego kiedyś nie było spektrum autyzmu i czemu nagle wszyscy je mają?

    Nie rozumiem, kiedyś tego nie było, a teraz każdy mówi, że jest w spektrum autyzmu. Za moich czasów nie trzeba było robić z dziecka wariata. Kiedyś ludzie normalnie żyli, a teraz każdy zaburzony. Po co ci diagnoza? Babcia całe życie była dziwna i dała sobie radę. Teraz to każdy jakieś Aspargary czy inne autyzmy, jakby […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official