Odpowiednia ochrona na nieodpowiednią pogodę

Joanna Jaskółka
23 stycznia 2015

Udostępnij wpis

 

 

Kiedy robiłam syrop z kwiatów czarnego bzu, obiecałam wam w jakimś komentarzu, że na jesieni podzielę się przepisem na syrop z owoców czarnego bzu. Niestety - ciąża, remont, zrobiły swoje i zwyczajnie nie udało mi się przyrządzić ani wpisu, ani drogocennego syropu. Znalazłam za to zamiennik, który z pewnością przyda się szczególnie teraz - przy zmiennej  dość kapryśnej pogodzie.

 

Jestem fanką naturalnych rozwiązań. Fanką tak wielką, że dwa lata temu siedziałam jak kołek przez osiem godzin i przebierałam kilka kilogramów nazbieranych wcześniej owoców czarnego bzu [żeby zrobić syrop, owoce muszą być pozbawione wszystkich szypułek, które mogą być trujące]. Napisałam "jak kołek", choć nie powiem, że nie czerpałam z tego siedzenia satysfakcji - motywowała mnie wizja przyrządzenia własnoręcznie zdrowego syropu dla nas i dla Kosmyka. Potem ten sok podtrzymywał nasze zdrowie przez całą zimę, ani razu nie chorowaliśmy, każde lekkie przeziębienia od razu uciekało i ufam, że działo się to dzięki naszej witaminowej bombie.

 

 

W tym roku jak już mówiłam, przyrządzanie syropu nie wyszło. Do tej pory [oprócz kilku chorób Chłopa] jakoś się jeszcze trzymamy, ale z niepokojem myślę o zbliżającym się przedwiośniu, roztopach, zmianach pogody - wbrew pozorom to właśnie ten okres jest najbardziej ryzykowny i to właśnie wtedy chorujemy najczęściej. Wystarczy zimniejszy wiatr do lżej zapiętej kurtki i przeziębienie gotowe. Byłabym spokojniejsza, gdybym miała jakiegoś małego naturalnego pomocnika, który wsparłby nasz i Kosmyka organizm w nierównej walce z niepogodą.

 

 

Dlatego, kiedy Herbapol zwrócił się do mnie z prośbą o przetestowanie syropu Bronchopect Junior, a kiedy ja wyczytałam w ulotce, że nie dość, że jest przygotowywany na bazie owoców z czarnego bzu, to jeszcze jest bez konserwantów [po otwarciu powinien być przechowywany w lodówce - dokładnie tak, jak mój prawdziwy sok z bzu!], nie wahałam się ani chwili. Podejrzewałam, że to jest właśnie to, czego szukałam i ucieszyłam się, że na wiele pytań od czytelników, gdzie można taki syrop z czarnego bzu dostać, będę miała gotową odpowiedź - w aptece.

 

download (8)

page

 

Oprócz wyciągu z owoców czarnego bzu, który sam w sobie jest witaminową bombą wzmacniającą odporność, Bronchopect Junior zawiera w sobie przede wszystkim sporą dawkę witaminy C z aceroli oraz korzeń prawoślazu, który zmniejsza podrażnienie gardła i działa nawilżająco na krtań, gardło i struny głosowe. Jeśli oglądaliście ostatnie moje filmiki [tutaj], słyszeliście, że Kosmyk trochę chrypiał - na szczęście zaczyna mu się to poprawiać, a dzięki wspomaganiu Bronchopectem, na pewno mu się już nie pogorszy.

 

 

I tak - w tym roku nie udało mi się zrobić swojego syropu, ale znalazłam taki, któremu mogę zaufać i do tego jest dostępny w każdej odwiedzanej przeze mnie ostatnio aptece.  Z takim arsenałem mogę spokojnie wyruszyć na śnieg, roztopy, lód czy nawet pierwszą wiosenną trawę - nie wiem w sumie na co, bo jak na razie mieliśmy na Mazurach jeden [serio - jeden!] prawdziwy zimowy dzień - z prawdziwym śniegiem. Pomijając już to, że nie mogliśmy nawet ulepić bałwana, wolałabym tonąć w jednostajnych, stałych zaspach niż być narażona na tak zmienną i kapryśną aurę. Na szczęście - mamy suplementy, które wspomagają nasz organizm, żeby się przed naturą dzielnie bronił. I codziennie możemy bez obaw wyjść na spacer:

 

download (3)

download (5)

download (7)

download (8)

 

 

 

Uwaga! Konkurs!

 

 

Herbapol obdarował syropami nie tylko mnie, ale zamierza podzielić się nimi także z wami! Wystarczy, że najciekawiej jak umiecie opiszecie mi najnudniejszy temat na świecie - pogodę, jaka u was panuje. Możecie narysować obrazek [tak, dzięki mojemu nowemu systemowi komentarzy, możecie dodawać obrazki!], opisać słowami, wszystko, co chcecie, żeby zobrazować, jak bardzo przydałby wam się taki syropek do ochrony.

 

Do wygrania jest pięć zestawów [w każdym trzy syropki]

Regulamin: tutaj

Czas trwania konkursu: od 23 stycznia do 30 stycznia

Ogłoszenie wyników: 2 lutego [w tej właśnie notce].

 

Wpis powstał przy współpracy z Herbapol Poznań

 

 

 

Wyniki!

W konkursie najgorsze jest to, że nie mogą wygrać wszyscy. Ale mus to mus i z pomocą Kosmyka wybrałam pięć komentarzy, które mnie zachwyciły językową elokwencją, rozbawiły albo Kosmyk radośnie zapiszczał, kiedy je zobaczył. Wyróżnieni to:  Marthoolka , Marta Skrzypiec, Monika St, Kamila Łabudka i Ula Giżycka. Gratuluję!

 

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
10 października 2019
Jak w przyszłym roku założyć ogród, żeby nie spartaczyć wszystkiego i cieszyć się plonami?

Relacjonuję czasami moje ogrodnicze wpadki i wypadki, radość z obornika, przygody z korzeniem i euforię z samodzielnie zrobionych donic i z racji tego też dostaję pytania - jak zacząć, od czego, czy jest sens teraz, czy może później? A co jeśli mi nie wyjdzie, a co jeśli jest za późno, za wcześnie lub wręcz czas […]

20 września 2019
Osiem strasznych rzeczy, które spotkają twoje dziecko w lesie

Zazwyczaj na spacery wychodzę bez telefonu. Ale tym razem wzięłam i bezmyślnie nagrywałam instastory. Nagrywałam, pokazując, jak chłopaki biegają po lesie. Starszy wspinał się na drzewo, młodszy buszował pod drzewem, badając norę po jakimś zwierzu. Nagle zapikał mi telefon z wiadomością. Mechanicznie zerknęłam, co kto pisze i wtedy stało się to. To, co się dzieje […]

15 września 2019
Czy rodzicielstwo bliskości to bezstresowe wychowanie? 9 mitów o RB, w które wciąż wierzą ludzie

Oj, mam się ja z tym bezstresowym wychowaniem, mam się bardzo... źle. I źle reaguję na te słowa, działają na mnie jak płachta. Sam fakt, czy bezstresowe wychowanie istnieje, poruszałam już kiedyś, ale oprócz bezstresowego wychowania istnieje mnóstwo tez, które wprowadzają w błąd i nie mają żadnego uzasadnienia w rzeczywistości.       Spis treści […]

12 września 2019
Drogie restauracje, miejcie jaja i zdecydujcie, czy chcecie przyjmować dzieci, czy nie

Ostatnio modne jest wśród restauracji, wrzucanie zdjęć z widokiem stolików po rodzinnym posiłku. Nie tylko stolików - ale też kącików zabaw, gdzieś tam mignęła mi również toaleta. Wrzucenie takiego zdjęcia ma prosty cel - głównie zasięg, bo wkurwianie się na rodziców z dziećmi również jest modne. Madka i Tateł to już przecież niemalże archetyp wszystkiego, […]

9 września 2019
Podatek od grzeczności - coś, co każdy rodzic kiedyś będzie musiał zapłacić

Kosztuje cię więcej niż ten dochodowy, wymaga więcej skupienia niż zeznanie podatkowe, trwa dłużej niż załatwienie sprawy w Zusie i każdy rodzic prędzej czy później, będzie musiał zapłacić - podatek od grzeczności.  

26 sierpnia 2019
Nasz spływ Krutynią [Zgon- Krutyń] i czadowe przezroczyste kajaki

Wybrać się z chłopcami na spływ Krutynią planowałam od dawna. Mieliśmy już na koncie mniejsze wycieczki po jeziorze i w górę rzeki [mieszkamy przy ujściu tej rzeki do jeziora Bełdany], ze starszym synem zaliczyliśmy najkrótszą trasę od Nowego Mostu [tu filmik], ale chcieliśmy pokazać chłopcom inny kawałek rzeki. I przypadkiem trafiłam na fejsie polecane przez […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official