Syrop z kwiatów czarnego bzu

Joanna Jaskółka
6 czerwca 2014

Udostępnij wpis

Dziś szybciutko, bo w rytm poprzedniego tekstu został zachowany i Kosmyk nie daje mi wytchnąć na moment. Dziś na przykład uciekł mi na drogę, wprost pod koła samochodu. Na szczęście samochód wyhamował, ale co z tego, skoro cała wcześniejsza nauka, setki ćwiczeń i kilka godzin rozmów poszły w las? Myślałam, że już skumał, on też mówił, że rozumie, co grozi wybieganiem za bramę - a tu łup. Zwariuję. Ale przedtem się nawtranżalam chleba z miodem i z syropem. Tym razem z kwiatów czarnego bzu. A co!

 

 

 

 

Przepis jest prościutki. Potrzebujemy około 20 do 30 pełnych kwiatostanów czarnego bzu. Jak dokładnie wygląda kwiatostan, zobaczycie TUTAJ. Robiłam z nich przecież naleśniki 🙂 Do tego przyda się litr wody, kilogram cukru i jedna cytryna pokrojona ze skórką.

Najpierw gotujemy wodę, rozpuszczamy w niej cukier i ładujemy tam cytrynę. Niech nam się trochę pogotuje, ja akurat gadałam z kimś przez telefon i mieszałam płyn dobre pół godziny. Na koniec pozwalamy wodzie ostygnąć i wrzucamy nasze kwiaty.

I mamy spokój na dwa dni, niech to się wszystko dobrze nasączy i wymiesza. Potem odcedzamy syrop, gotujemy [znów pół godziny] i gorący przelewamy do wyparzonych słoików. Warto pasteryzować - w wodzie lub w piekarniku. Ja ostatnio jestem faworytką piekarnikowego wekowania, bo nie muszę się babrać w wodzie i jest mi wygodniej.

Pewnie niektórzy zapytają się, jak pasteryzować w piekarniku... Tak samo, jak w wodzie, tylko zamiast do wody, wsadzacie zakręcone słoiki do piekarnika nastawionego na  130 stopni [mniej więcej na godzinę od czasu osiągnięcia odpowiedniej temperatury].

I gotowe! Możemy jeść od razu lub zachować na zimę bądź na prezent 🙂 Jeśli zastanawiacie się, dlaczego mam fioła na punkcie czarnego bzu, poczytajcie sobie o jego właściwościach TUTAJ.

To co - zrobicie? Jeszcze gdzieś czarny bez na pewno kwitnie!

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    9 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Anna Pacek
    8 lat temu

    O masz! Wczoraj moja siostra robiła syrop z czarnego bzu a dzisiaj ty;-) ja pewnie nie zrobię. Zapowiada się upalny weekend a ja w gorące dni stronię od kuchennych czynności. Nawet obiadu staram się nie robić-tylko dla Lidki zagrzeję zupkę albo pierogi. Lato w małym mieście nie jest fajne:-/

    Darek Krysztofiak
    8 lat temu

    Czarny bez w cieście nalesnikowym..pycha:D Twoja mama jak nam to podala to niebo w gębie! Jeszcze raz pieknie dziekujemy za cudowny wypoczynek, wspaniałą atmosferę i to ze mogliśmy po prostu odpocząć..mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zajrzymy do "Jaskółki".

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Darek Krysztofiak
    8 lat temu

    Jak fajnie mieć takich gości <3 Pozdrawiamy serdecznie!

    Agnieszka M.
    8 lat temu

    U mnie dziś były kwiaty bzu, ale w cieście 🙂 Pyyychota 🙂 Koniecznie muszę i syrop wypróbować.

    Strzyga
    8 lat temu

    Ja uwielbiam konfiturę z owoców czarnego bzu. Obłędnie pachnie. Tylko nie lubię jej przygotowywać, bo z mojego bzu zawsze wyłazi mnóstwo szczypawek, a tych się boję 🙂

    Ach ta mama
    8 lat temu

    Kurcze, a u mnie czarny bez już przekwitł... będę robiła syrop z owoców, a twój przepis zapiszę sobie na przyszły rok... dzięki 🙂

    bozena jedral
    8 lat temu

    u mnie od półtora tygodnia stoją w butelkach 😉

    Aleksander Turowicz
    8 lat temu

    Widzialem stoi w słoju przy drzwiach do letniej stołówki 😉

    kruszynkakasia
    kruszynkakasia
    5 lat temu

    Super, że tu trafiłam, już kilka przepisów skradłam 😛

    3 lutego 2023
    I tak to się żyje na tej wsi...

    Miesiąc urlopu to sporo, ale jak bardzo mi to było potrzebne wie każdy, kto pracuje praktycznie bez przerwy. Niestety, ale często tak właśnie wygląda praca w social mediach - nawet kiedy odpoczywasz, zerkasz w komórkę, bo a nuż, coś się pojawi, co można skomentować, ktoś się pokłóci na grupie, ktoś napisze obrażony, że został zablokowany […]

    20 grudnia 2022
    Jak zmusić dziecko, żeby coś zjadło, czyli świąteczne potrawy dla niejadka

    Od lat zmagam się z jedzeniową wybiórczością i taki problem dotyczy też mojego dziecka. Jeszcze pięć lat temu przyznanie się do tego, że nie dam rady zjeść wszystkiego, bo zwyczajnie nie lubię, było dla mnie ogromnym problemem, bo jak to, można czegoś tak bardzo nie lubić aż do odruchów wymiotnych? Syn nauczył mnie asertywności i […]

    6 grudnia 2022
    Jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko?

    Kiedy sytuacja w kraju pogarsza się, a z każdej strony jesteśmy zalewani informacjami o rosnącej inflacji, wielu rodziców czuje ciarki na myśl o zbliżających się świętach. Co się stanie, gdy Wigilia nie będzie „na bogato”? A przede wszystkim, jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko, a marzenia są ogromne? […]

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official