Podatek od grzeczności - coś, co każdy rodzic kiedyś będzie musiał zapłacić

Joanna Jaskółka
9 września 2019

Udostępnij wpis

Kosztuje cię więcej niż ten dochodowy, wymaga więcej skupienia niż zeznanie podatkowe, trwa dłużej niż załatwienie sprawy w Zusie i każdy rodzic prędzej czy później, będzie musiał zapłacić - podatek od grzeczności.

 

 

I tak jak o podatkach, jakie narzuca na ciebie państwo, można powiedzieć dużo, tak wiadomo przynajmniej, że jesteś w stanie je przewidzieć. A podatek od grzeczności płacisz z zaskoczenia. Przez przypadek.

 

Jak wychodzisz już z auta i zamkniesz drzwi i źle, że zamknęłaś. Jak się okaże, że kupiłaś zielone żelki, a miały być czerwone. Kiedy droga, po której idziecie skręci, a przecież miała iść prosto. Kiedy podasz obiad i samym faktem jedzenia nagle okaże się, że musisz płacić.

 

Podatek od grzeczności. Jeden z najbardziej dotkliwych podatków, który uderza w większość rodziców. Nalicza się on zawsze, kiedy dziecko musi być przez długi czas skupione, grzeczne, posłuszne. Najczęściej w przedszkolu, w szkole. Nie można pokazać nieakceptowalnych emocji, trzeba stać równo, nie przeszkadzać, być cicho, nie biegać, nie skakać, nie być przez dłuższą chwilę radosnym, emocjonalnym, rozbrykanym dzieckiem, tylko kimś, kto słucha pani i stosuje się do zasad totalnie innych niż w domu, zasad pętających kroki, zmuszających do "grzeczności" i bycia zupełnie kimś innym niż się jest.

 

I potem, kiedy można już się wyluzować, kiedy można już odetchnąć i być sobą, kiedy wiązania puszczają i nikt już nie pilnuje, jest tylko mama, kochana mama, która rozumie, która wie, która przytuli, wtedy nagle następuje podatek od grzeczności.

 

Formy zapłaty są różne - przez krzyk, ciągnący się krzyk, bo but się nie chce rozwiązać czy kurtka spadła z  wieszaka, przez marudzenie i jęki, szlochanie, absurdalne prośby, zwracanie na siebie uwagi, aż po nie słuchanie się w żadnym stopniu i totalne wariactwo.

 

Podatek od grzeczności - zwykła forma wyładowanie się wszystkich emocji dziecka, które ono przez cały dzień musiało tłumić w sobie, nie mogło ich okazywać, czuło, że będzie lepiej, jak je stłamsi, ale w domu, w tym bezpiecznym domu, nie umie się już kontrolować i one wybuchają, rozwalają system, jazgoczą w pokoju, miauczą przeraźliwym miaukiem żebrzącym o uwagę i zainteresowanie a jednocześnie odrzucającym tę uwagę wrzaskiem nie z tej ziemi. Podobnie mają dorośli, wyjeżdżający na urlop, choć sił już braknie i ten podatek płaci się po prostu nic nie robiąc i pierdząc w stołek tudzież hamak czy fotel.

 

Podatek od grzeczności. Są takie dzieci, które go nie pobierają. Są rodzice, którzy nigdy go nie zapłacili. Mój starszy syn był skrupulatny w wystawianiu mi tego podatku, młodszy przypomina sobie o nim rzadko. Nie wiem, który lepiej na tym wyjdzie. Pierwszy był wykańczający z tymi opłatami, brak opłat u drugiego trochę mnie niepokoi, a trochę ciekawi. Ale jeśli martwisz się, że twoje dziecko po powrocie z miejsca, gdzie musiało być spokojne, gdzie musiało się dostosować, gdzie musiało być "spięte", nagle wybucha wrzaskiem, staje się marudne i męczące, nie martw się. To zwykły podatek od grzeczności. Zapłać bez gadania i będziesz miała z głowy. Nie ma sensu walczyć z prawem podatkowym.

 

 

Photo by Allen Taylor

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
26 marca 2020
Czas się pożegnać - chcemy czy nie, pewne rzeczy musimy zakończyć.

Czas się pożegnać i powiedzieć sobie stop. Czas pewne sprawy zakończyć i rozstać się z uśmiechem na ustach.  

22 marca 2020
Dlaczego soda i ocet nie są najlepszym połączeniem podczas sprzątania?

W ciągu ostatnich trzech lat bardzo mocno wkręciłam się w naturalny ogród, ale wcześniej już zainteresowałam się ekologicznym sprzątaniem - soda i ocet to produkty, na których bazowałam. I pamiętam tę chwilę, kiedy dowiedziałam się, jak bardzo ekologiczne sprzątanie może być nieekologiczne. Gdybym nosiła kapcie, to by mi spadły. Mimo tylu lat chemii w szkole, […]

18 marca 2020
Bardzo przepraszam, ale edukacja domowa nie ma nic wspólnego z nauką zdalną, jaką serwuje nam szkoła

Ach, uleję sobie, bo dawno sobie nie ulewałam. Co mi tam. Bo ileż można czytać, że cała Polska jest w edukacji domowej. Nie jest. I jeśli myślisz, że wypełnianie po kolei zadań zadanych przez nauczycieli na ocenę to edukacja domowa, to wstań i się otrząśnij. Tak to, niestety, nie wygląda.    

16 marca 2020
Jak się ratować, żeby nie zwariować z dzieckiem w domu [spis DARMOWYCH platform, kanałów i wydarzeń online w czasie pandemii]

Ostatnio pokazałam na stories platformę do nauki, z której korzystał starszak [platforma jest dla nas obowiązkowa w ramach nauki online w szkole] i dostałam wysyp próśb i pytań, żebym pokazała, z czego uczy się starszak. I co mamy jeszcze w zanadrzu. Przeszperałam mój planer czasu, gdzie wypisałam sobie wszystko, z czego zamierzamy korzystać i myślę, […]

10 marca 2020
Kiedy dziecko traci to, co kocha najbardziej, a ty nie wiesz, jak mu pomóc

Żałoba kojarzy nam się  zazwyczaj ze śmiercią kogoś bliskiego i jest naturalnym stanem pojawiającym się po doświadczeniu straty. Żałoba dziecka podsuwa nam wyobrażenie pokrzywdzonej przez los sieroty, które utraciło mamę lub tatę. Od razu wyzwalają się w nas pokłady współczucia i bardzo dobrze to świadczy o stanie naszej empatii. Sytuacja utraty rodzica z powodu śmierci […]

5 marca 2020
Osiem rzeczy, którymi osiągniesz o wiele więcej niż zwykłą, pospolitą karą

Kara - słowo klucz współczesnego wychowania. Często stosowana zamiennie ze słowem "konsekwencje", które są niczym innym, lecz właśnie karą, tylko przyjaźniej nazwaną. Od lat unikam kar  i dopiero od jakiegoś czasu spotykam się z coraz większym zrozumieniem w tym temacie, jednak wciąż czuję zgrzyt, kiedy czytam, że ktoś nie stosuje kar na dziecku tylko konsekwencje. […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official