Przystań Jaskółka - o co kaman?

Joanna Jaskółka
16 stycznia 2014

Udostępnij wpis

 
Dzwonicie, piszecie, pytacie - zatkało mi skrzynkę ostatnio - o co chodzi z tą całą Przystanią Jaskółka, którą reklamuję od jakiegoś czasu w zakładkach po prawej stronie. Widzę, że potrzebne są wyjaśnienia i odkrycie pewnych zawstydzających mnie sekretów. Jeśli ma to nastąpić dziś - niech nastąpi. Odsłaniam kotarę:

Otóż Przystań Jaskółka nie należy do mnie - jest własnością moich rodziców. "Ja tu tylko sprzątam" - czasami się tłumaczę i... jest to całkowitą prawdą! Stąd moja niezwykła radość z mopa i odkrytych cudem biedronkowych chusteczek. Bo naprawdę ich używam i sprawdzają się rewelacyjnie na ponad 500 metrach kwadratowych chałupy. Postanowiłam wrócić pod strzechę rodziców, kiedy piętrzące się warszawskie kłopoty zdawały się nie mieć końca, o czym pisałam już TUTAJ. Dach nad głową, wodę w kranie i część wiktuałów mojej mamy rekompensuję rodzicom dbaniem o porządek i sporadyczną reklamą na blogu.
A kiedy już wszystko posprzątam, to możemy czekać na przyjazd gości:
przystan jaskolka
recepcja
Zimą też czekamy:
zima
O często w tej oto kuchni:
pensjonat
Czasem popijając te oto nalewki:
przystan jaskolka
A dokładnie to czekamy tutaj, nad jeziorem Bełdany, niedaleko Zatoki Iznockiej, tuż przy ujściu rzeki Krutyni w samym środku Puszczy Piskiej i całego Mazurskiego Parku Krajobrazowego:
przystan jaskolka
iznota
Niektóre pokoje wyglądają tak:
przystan jaskolka
Inne tak:
przystan jaskolka
Ale jeśli tylko poprosicie jesteśmy w stanie zrobić kilka aktualnych zdjęć i przesłać na e-mail. Bo nie mamy nic innego do roboty. To znaczy mamy, ale nasi goście są priorytetem. Poleconym. Specjalnie dla nich wiosną następuje niepospolite ruszenie, zarówno w pokojach, jak i w porcie:
jaskolka
Recepcja też czeka! Co prawda większość formalności załatwiamy w naszej urokliwej kuchni - przy kawie i specjałach mojej mamy, ale recepcja stoi i robi dobre wrażenie:
przystan jaskolka
Pytacie się często, czy przyjazd do Przystani równa się spotkaniu ze mną - tak! Ja tutaj właśnie spędzam wszystkie swoje dni, jestem na każde zawołanie, spełniam prośby, latam w piżamie, wyganiam na kajaki, zmuszam do wycieczek rowerowych, ustalam trasy pieszych spacerów, a teraz bezczelnie reklamuję Przystań moich rodziców.
Otóż - posiadamy 20 miejsc noclegowych, około 20 rowerów, 10 kajaków i osiem jachtów typu Sasanka.
przystan jaskolka
nad jeziorem beldany
sasanka 660
Za nocleg zapłacicie u nas 85 złotych od osoby [dzieci, o ile nie śpią już z rodzicami: 45 zł, jeśli śpią, mają pobyt za darmo!] . W cenę wliczamy: śniadanie, korzystanie z kajaków nad jeziorem [spływ Krutynią jest płatny, ale po jeziorze można sobie za free popływać], możliwość korzystania z rowerów [nie chce nam się latać i podliczać, ile czasu spalaliście kalorie, więc rowery również są za darmo], ognisko [trzeba pogonić wcześniej chłopa, żeby wam drwa przygotował] oraz oczywiście Kosmykowy plac zabaw. Mój syn chętnie się dzieli swoimi zabawkami, a przynajmniej ja staram się dążyć do tego, żeby się chętnie dzielił:
Jeśli chodzi o czarter jachtów, szczegółowy cennik znajdziecie TUTAJ. I jeśli chcecie poczuć delikatne głaskanie wiatru we włosach, radzę się spieszyć, bo żaglówki nasze rozchodzą się niczym świeże bułeczki.
zaglowka
jezioro beldany mazury
Powyższe zdjęcia pochodzą z tekstów: "Wszyscy na pokład, czyli o żeglowaniu z dzieckiem" i "Znowu żeśmy popłynęli". Mimo że rezerwacje żaglówek zapełniają nam bardzo szybko grafik, zawsze staramy się mieć w zapasie chociaż jedną łajbę, żeby zaoferować naszym gościom wycieczkę żaglówką po jeziorach. Wielu z nich zaczynało właśnie od takiego jednorazowego wypadu, a potem już nigdy nie wracali do pensjonatu... Przyjeżdżali wyłącznie na jacht 🙂
laweczka
O naszym niesamowitym potencjale przekonała się Ania z Move it! Gourmet oraz Kasia i Aleksander z Biura Turystycznego Kliwer, którzy zorganizowali u nas kilka  grupowych imprez, a których ugościliśmy nie tylko chlebem, solą i nalewką, ale także przepysznym pieczonym dzikiem oraz innymi smakowitościami [wszak ich na Mazurach pełno, a jeszcze pełniej, od kiedy rodzice nauczyli się wędzić szynki i ryby oraz znaleźli panią, która produkuje własnoręcznie pyszne sery z prawdziwego krowiego mleka szczęśliwych krów].
przystan jaskolka
mazury
po mazursku
Zawsze skarżę się tutaj, na jak wielkim odludziu mieszkam. Faktycznie, zimą nie ma u nas jeszcze za wielu atrakcji [basen, stok narciarski, trasa dla narciarzy biegowych i... no mało :D], ale w wakacje nasz region rodzi się na nowo. Nie tylko okoliczne miasteczka [Mrągowo, Mikołajki, Ruciane-Nida] oferują mnóstwo atrakcji, jest jeszcze kilka innych rozrywek, o których pisałam TUTAJ, a także masa niezwykle urokliwych miejsc:
gora piaskowa
mazurski park krajobrazowy
mazury
mazury
Tak, tak, dobrze widzicie, mamy naszą prywatną malutką plażę, którą staramy się skrupulatnie czyścić, żeby żadne paprochy nie utrudniały kąpieli:
jezioro beldany
Ale jeśli nie chce wam się kąpać, zawsze możecie się zwyczajnie walnąć na trawie i podziwiać prawdziwie niebieskie niebo:
relaks
Lub pojechać na wycieczkę. Trasy rowerowe mamy przednie!
mazury
Chciałabym wam powiedzieć - nie czekajcie, rezerwujcie już dziś, ale nie mogę, bo przecież wszystkich was nie pomieścimy... Niemniej grafik nam się zapełnia i jeśli macie ochotę - dzwońcie do mojej mamy [508178362] lub piszcie na jej e-mail [[email protected]]. Możecie się przyznać, że dzwonicie z mojego polecenia, niech wie, że nie siedzę u niej za darmo 🙂 A na koniec kilka zdjęć. Wiecie, że zawsze lubię się z Wami podzielić przepięknym mazurskim krajobrazem?
przystan jaskolka
mazury
mazury
I? Jakie macie plany na wakacje? 😀 [nie, nie obrażę się, jeśli napiszecie inne miejsce, sama bym z chęcią spędziła wakacje gdzie indziej niż w domu ;)]

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    7 grudnia 2021
    Fidget toys - o co chodzi w tych małych pierdółkach, że dzieci tak ich chcą i potrzebują?

    Teoretycznie zabawki typu fidget toys towarzyszą nam od dawna. Są to między innymi długopisy, zakrętki, folia bąbelkowa, patyczki czy nawet nasze własne palce, którymi pstrykamy lub kręcimy nimi, gdy się stresujemy. Praktycznie nazwa fidget toys wypłynęła niedawno, choć pierwszą zabawkę tego typu i zaprojektowaną konkretnie w tym celu wymyślono dawno temu.  

    2 grudnia 2021
    Co będzie z naszymi dziećmi, które wolą grać w Minecraft niż bawić się klockami?

    Co będzie z naszymi dziećmi, które całe dnie siedzą na komórkach i komputerach? - zastanawiają się rodzice, a ja odpowiadam: nic nie będzie.  Ja, w wieku moich dzieci, oglądałam durne kreskówki na telewizorze [częstokroć odrabiając przy nich lekcje na kolanie]. Pamiętam dni w całości przesiedziane na graniu w gry komputerowe. Bardzo kiepskie i średnio edukacyjne. […]

    25 listopada 2021
    Nic tak nie poprawia świąt jak dobre morderstwo [najlepsze polskie książki kryminalne na święta]

    Okej. Nigdy nie lubiłam kryminałów. Bardziej mi wchodziła literatura piękna. Moim pierwszym spotkaniem z książką o zbrodni było zalecenie naszego wykładowcy z poetyki, żebyśmy przeczytali  Zabójstwo Rogera Ackroyda Agathy Christie. Przeczytałam. Zdziwiłam się, że fajne. I w wakacje pochłonęłam całą Christie. Na polskie książki kryminalne dość długo patrzyłam jednak podejrzliwie.     Nie wierzyłam, że […]

    15 listopada 2021
    Dlaczego kiedyś nie było spektrum autyzmu i czemu nagle wszyscy je mają?

    Nie rozumiem, kiedyś tego nie było, a teraz każdy mówi, że jest w spektrum autyzmu. Za moich czasów nie trzeba było robić z dziecka wariata. Kiedyś ludzie normalnie żyli, a teraz każdy zaburzony. Po co ci diagnoza? Babcia całe życie była dziwna i dała sobie radę. Teraz to każdy jakieś Aspargary czy inne autyzmy, jakby […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official