W czym zamknąć dziecko?

Joanna Jaskółka
21 listopada 2013

Udostępnij wpis

Pertraktacje w sprawie pokoju Kosmyka idą w coraz lepszą stronę, a ja już zaczynam poszukiwania odpowiednich mebelków. Na pierwszy ogień zaczęłam przeglądać ofertę szafową. Nie mogę się doczekać chwili, w której powiem mojemu dziecku: Marsz do szafy! I nie wyłaź z niej za szybko! A ostatecznie w poszukiwaniu spokoju sama się schowam w jej czeluściach, bo co jak co, ale u mojego dziecka nie mam posłuchu...

Uroda niektórych ofert zaskoczyła mnie niesamowicie. Postanowiłam nie brać jeszcze jakiś czas ślubu z chłopem, bo jako nie małżeństwo możemy się starać o większy kredyt. A chyba kredyt będzie potrzebny, bo weź się nie zapożycz, kiedy przed oczami śmigają ci takie cudeńka:

Łóżeczko, komodę i szafę można kupić TUTAJ. Łącznie: 1099,99 zł. Bo nie mogli dać ceny 1100.

Kiedy ostatnio byłam w sklepie Markann w Piszu, w oko wpadła mi świetna szafa narożna. Niestety, nie znalazłam jej na ich stronie, ale sam pomysł takiej narożnej garderoby całkiem mi się spodobał. Znalazłam coś podobnego w sklepie Baggi Design, ale na mój szafa jest za jasna. Już widzę ją całą w pięknych malowidłach mojego synka:
Cena: 1040 zł

O, a tu dowód, jak pojemna może być narożna szafa! Mam wrażenie, że zmieściłoby się w niej wszystko! Łącznie z zimowymi kurtkami, kocykami i pościelą! I nawet nie jest taka droga, chociaż ja marzę o ciut większej, takiej, która miałaby półki po jednej i pod drugiej stronie...

Zdjęcie z aukcji: TUTAJ

Zastanawiałam się też nad zwyczajną, ale równie pakowną szafą. Ta wydała mi się idealna! Pasuje mi bardzo rozkład półek i wieszaków [TUTAJ] i nawet ta biel mi nie przeszkadza, bo jest kotek!

Cena: 1440 zł
Ta aukcja przykuła moją uwagę, ponieważ jeśli kiedyś, jako dziecko, marzyłam o swoim pokoju, to wyglądał on właśnie tak. Ale sorry, nie dam prawie 1900 złotych za szafę, której sprzedawca nie raczył dać zdjęcia jej wnętrza ani nawet jej przekroju. W każdym razie i tak jest urocza 🙂

Aukcja: TUTAJ

A na koniec bomba. Coś, czego nigdy się spodziewałam. Przepiękna granatowa szafa, którą wyszperałam w sklepie It's My Room!. Ten mebel pogrążył mnie całkowicie, bo kiedy go zobaczyłam, wiedziałam, że nic innego już mi się nie spodoba i żadna inna szafa nie spełni moich oczekiwań. Cena zawrotna: 2 899 zł. Nawet nie liczyłam, że wydam tyle na cały pokoik!
Zostawiam więc was z moim marzeniem [jeśli wpadła wam w oczy podobna ślicznota, nie krępujcie się, spamujcie w komentarzach!] i oddalam się głęboko oddychać. Powiem tylko, że chciałabym kupić Kosmykowi szafę nie na teraz, ale na dłużej. Coś, co mogłoby stać kilka lat i nie zepsułoby się ani nie znudziło po roku czy dwóch latach. Coś, co byłoby w uniwersalnym kolorze bez żadnych bajkowych bohaterów przylepionych przez firmę w akcie desperacji, bo "supermen się zawsze sprzeda". I odpadają wszelkie jaskrawe i oczojebne kolory.

Ach, no i dziecko musi się w tej szafie zmieścić 🙂 Bo w czym innym można zamknąć dziecko? 😉

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
20 lutego 2020
Dlaczego nie przyjmuję krytyki i jestem przewrażliwioną wariatką, czyli o #kursoksiążce Oli Budzyńskiej i moim poczuciu własnej wartości

Osiem lat temu pojawił się na moim blogu pierwszy wpis, a siedem i pół roku kolejny wpis obiegł pół ówczesnego internetu i spotkałam się z tym, w co dzisiaj internet bogaty. Z opiniami. I to było cięższe od porodu. Przez jeden, krótki tekst dowiedziałam się o sobie takich rzeczy, do których bym nie doszła przez […]

9 lutego 2020
Książki o ochronie środowiska dla dzieci - jedna fajna, jedna dziwna i jedna całkiem ok.

Kwestia ochrony środowiska jest w naszym domu poruszana rzadko. Zamiast mówić - robimy. I tym samym rzeczy, do których my z Chłopem musieliśmy się przyzwyczaić, są dla naszych dzieci naturalne. Oczywiste, że bierzemy swoje torby na zakupy albo wykorzystujemy kartony, które potem użyźniają ziemię. Oczywiste, że oszczędzamy wodę, ograniczamy plastik, kupując wielorazowe rzeczy, chociażby metalowe […]

6 lutego 2020
Jakim cudem zajarałam się zeszytem w kropki i pierwszy raz w życiu zostałam AMBASADORKĄ?

Pamiętam moją minę, kiedy przyszedł do mnie planer.  Nie kupowałam go z myślą, że on zmieni moje życie, ale jak zobaczyłam go tak ładnie zapakowanego, pomyślałam, że może on będzie rozwiązaniem.  Że go otworzę i wyleci z niego wszystko to, czego mi brakuje: motywacja, wiedza o zarządzaniu czasem, broń na prokrastynację i ogólnie rozumiana organizacja. […]

3 lutego 2020
7 niebezpiecznych rzeczy, na które pozwalałam, pozwalam i będę pozwalać moim dzieciom

Nasze dzieci nigdy w historii nie były tak chronione i bezpieczne jak obecnie. Nigdy w historii nie było aż tak szeroko rozwieszonego parasola ochronnego, który podtrzymywaliby nie tylko rodzice, ale i społeczeństwo: szkoła, policja, ochrona, kamery, aplikacje śledzące itp. A mimo wszystko i tak każdego dnia dochodzi do jakiegoś wypadku. Każdego dnia komuś coś się […]

27 stycznia 2020
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna - czego się bać, na co się przygotować i jak wygląda wizyta

Najeździłam się do tej poradni, kiedy starałam się o opinię dla moich dzieci. Najeździłam, kilka razy pokazałam na insta, że jeździłam, kilka razy zobaczyliście "Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna" na mojej liście zadań w planerze i padło pytanie - nie wstydzisz się, że musisz dzieci do Poradni zawozić? Ty, taka mądra i sobie nie radzisz? I tak sobie […]

23 stycznia 2020
Jak pracować z dzieckiem w domu - rzucić pracę, czy rzucić dziecko?

Od ponad siedmiu lat regularnie dodaję wpisy na blogu posiadając na stanie jedno albo dwójkę dzieci. Starszy, co prawda, chodzi już do szkoły, ale młodszy wciąż jest w domu i na przedszkole mówi zdecydowane "nie". Więc, chcąc nie chcąc, dostosowałam się do tego i wszystko, co robię, robię z uwagą, że nie jestem sama w […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official