Wieczorami siedzę zazwyczaj w mojej małej komórce pod schodami

Joanna Jaskółka
14 stycznia 2019

Udostępnij wpis

Mam taką małą, moją. Pierdolnik w niej i ciemno. Siadam w niej, kiedy mam dość, kiedy jest za głośno, za kłótliwie. Siadam w niej, czasem sobie zapalę. Czasem coś napiszę. A czasem w niej płaczę.

 

 

Alkoholu nie pijam. Ograniczyłam kawę. Bywa że wrzasnę na ptaki za oknem, ale to taki odruch, jeszcze z poprzedniego życia czy coś. A może kiedyś byłam krzykiem? Tą rosnącą tonią głosów, wyrywanych z gardła przekleństw, czystą nienawiścią i pogardą?

 

Teraz ona żyje obok i chowam się przed nią w komórce. Tam jest zimno, bo wieje od piwnicy, tam są pająki i popiół z niedopalonego papierosa. Ale jest cisza. Nie słychać strzałów, nie spada samolot, nie widać noży wbijanych na scenie, nie widać kroplówek, wojen i umierających dzieci, nie widać komentarzy w internecie oraz pogardy. Jest cisza. Przybrudzona ściana. Samotność.

I smutek.

Że tylko w taki sposób można ochronić to, co dobre.

Że trzeba zamknąć na cztery spusty, zabarykadować i wstrzymać oddech, nie afiszować, nie cieszyć, bo przyjdzie złość i  ci zabierze. I spokój, i szczęście, i radość, i wszystko, co możesz ofiarować innym.

 

Wieczorami siedzę zazwyczaj w mojej małej komórce pod schodami. Mam taką małą, moją. Pierdolnik w niej i ciemno. Pająki, zacieki na ścianach, dwa zepsute odkurzacze i wystająca listwa od schodów. Siadam w niej, kiedy mam dość, kiedy jest za głośno, za kłótliwie. Siadam w niej, czasem sobie zapalę. Czasem coś napiszę. A czasem w niej płaczę. Tam jest bezpiecznie. Tam jest cicho. Nie słychać żalów, pretensji, jęków, okrzyków o zdradzie, kłamstwie i oszustwach. Tam nic złego mnie nie spotka.

Ale też nic dobrego nie wyrośnie.

Bo kiedy z niej wychodzę, całe dobro muszę ochronić pancerzem.

Bo nic tak innych nie wkurwia,  jak to, że ktoś chce coś dobrze.

 



Nie potrafię, nie potrafię ubrać inaczej w słowa tego, co się wczoraj zdarzyło na WOŚP. Całym sercem jestem z Jurkiem Owsiakiem, choć nie dziwię się, że chce wejść do swojej komórki. Czasem to jedyny ratunek.

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
1 czerwca 2020
Zobacz, jak ten kącik przemienił się w domowe biuro oraz jak wygląda moja praca z dziećmi w domu.

Osiem lat piszę tego bloga i piszę [a raczej pisałam] go zawsze na kolanie. Pamiętam, że kiedy otworzyłam firmę i postawiłam na internetową działalność, obiecywałam sobie, że za zarobione na blogu pieniądze zrobię sobie wreszcie prawdziwe biuro. Niestety, wszystkie zarobione na blogu pieniądze wydawałam zawsze na jakieś głupoty: jedzenie, rachunki albo drzwi do domu.  

24 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością i zrób z dziećmi kopytka

Kopytka to ulubione danie moich dzieci. I bywa tak, że zanim podam obiad, to chłopcy są już napełnieni po czubki uszu podjadaniem świeżo wyciąganych z wody kopytek. Tylko że... kopytka zawsze robi moja mama. Ja nigdy się nie odważyłam zrobić ich samodzielnie.  

17 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - budyń jaglany ze smażonymi jabłkami i z cynamonem

    Kiedy Almette #zostańwdomu z przyjemnością dowiedziało się, że wspólne gotowanie z dziećmi to dla mnie codzienność i sposób na aktywne i pożywne zajęcie chłopaków, zaprosiło mnie do akcji #zostańwdomu z przyjemnością. David Gaboriaud łączy się ze mną online i proponuje łatwy i smaczny przepis, który mogę łatwo zrobić z dziećmi i który jest […]

10 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - babka piaskowa prosta tak, że dzieci ci pomogą ją zrobić.

Mamoooo, daj coś słodkieeeego! - czy tylko ja słyszę to zawodzenie? A kiedy ciężko wyjść z domu do sklepu, trzeba ruszyć głową i wymyślić coś pysznego, co jednocześnie zajęłoby dzieci na tyle, żeby nie usłyszeć za chwilę kolejnego powszechnego zwrotu: - Mamoooo, nudzi mi się! Dzięki Davidowi Gaboriaud mam na to sposób!  

3 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - tartaletki na cieście francuskim, które przygotowały moje dzieci

Gotowanie z jednym dzieckiem u boku praktykuję od lat, ale od kiedy starszak nie chodzi do szkoły i całymi dniami przesiaduje w domu, wyłączając w to przerwy na lekcje online, jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch małych mężczyzn w kuchni. Nie licząc Chłopa, ale to duży facet. I ustaliliśmy, że jak on gotuje, to ja mu się […]

26 marca 2020
Czas się pożegnać - chcemy czy nie, pewne rzeczy musimy zakończyć.

Czas się pożegnać i powiedzieć sobie stop. Czas pewne sprawy zakończyć i rozstać się z uśmiechem na ustach.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official