Wszystko czego dziś chcę [pod choinkę]

Joanna Jaskółka
10 grudnia 2013

Udostępnij wpis

pod choinke

Padło i na mnie. Dziś po raz pierwszy niechcący usłyszałam "Last Christmas" [chłopu nie poszło przy zmienianiu stacji radiowej] i poczułam charakterystyczny swąd nadpalonej choinki, woń pierdów z przejedzenia i to niesamowite uczucie zawodu, kiedy otwieram kolorowo zapakowaną paczkę i znajduję w niej przedmiot, o którym ani nie marzyłam, ani nie jest mi do niczego potrzebny. Dlatego [może jeszcze zdążę!] w tym poście, droga rodzino i przyjaciele, znajdziecie dokładnie to, czego na święta oczekuję. Zaraz zobaczycie...

Przyznaję, jestem osobą, której trudno kupić prezent. Trafić w interesującą mnie książkę lub film, co z chęcią bym go obejrzała, jest ciężko. To samo tyczy się dodatków do mieszkania. Całe życie mieszkałam z rodzicami, więc takowe były mi średnio potrzebne, potem mieszkałam osiem lat w często zmienianych wynajmowanych mieszkaniach, których wystrój niewiele mnie obchodził, a teraz znów mieszkam u rodziców i, szczerze mówiąc, sama nie wiem, jakie dodatki byłyby moimi wymarzonymi. Co do płyt z muzyką... Hm. Wolę, żeby ktoś nie zabierał mi tej przyjemności przesłuchania w sklepie płyty i samodzielnego jej zakupu.
Niełatwym jestem orzechem.
Kosmetyki? A i owszem. W ostateczności. Chociaż mieszkając na wsi, zawsze mam spory zapas na wszelki wypadek, więc nie będzie to prezent, który zapamiętam do końca życia...
- Wiesz co, to jest głupie, tyle prezentów ci na zeszłe święta kupiłam, a ty zapamiętałaś tylko skarpetki - powiedziała ostatnio moja siostra i to otworzyło mi oczy.
W zasadzie dziwią mnie posty prezentowe związane z bumem świątecznym, jaki opanował inne blogerki. Kilkanaście razy przeczytałam zdanie "przecież nie kupisz siostrze skarpetek!". Czytałam to i myślałam "a czemu nie?". No czemu?
Nie, że ja swojej kupię skarpetki. Wyraźnie zaznaczyła, że chce coś innego [dzięki!]. Ja natomiast nie obraziłabym się, gdybym w każdej paczce znalazła osobiście wyselekcjonowaną kolekcję skarpet od bliskiej mi osoby. Pomyślcie tylko - codziennie zakładacie na gice skarpetki. Codziennie! Chyba że jesteście rodzicami i raz na jakiś czas włazicie w rozlany przez wasze dziecko soczek - wtedy częściej. Zakładając je, musicie się na nie chociaż raz spojrzeć. Wybrać. Zdecydować. Przez głowę przelatuje "o, dostałem je od cioci Ani" albo "te podarowała mi mama". I dzięki podarunkowi w postaci skarpetek macie zapewniony rok intensywnego myślenia o swojej osobie.
A że nie rzucam słów na wiatr, proszę, oto kolekcja skarpet-prezentów, bardzo bliskich mojemu sercu...
prezent pod choinke
Skarpetki na zeszłoroczne święta [od mamy].
skarpetki
Skarpetki od teściowej na święta [dwa lata temu]. Bardzo je lubię ze względu na to dziwne kotopodobne stworzenie na kostce. I są wygodne. I dobrze się je ceruje [tak, już dwa razy, ale się przywiązałam!]
top shop
Skarpetki sprezentowane sobie z okazji wizyty w Warszawie.
top shop
Skarpetki podarowane na urodziny. Zauroczyła mnie koronka i bladoniebieski brudnawy kolor 🙂
prezent na swieta
Skarpetki od siostry na zeszłoroczne święta. Dwie pary mi dała - czarne i fioletowe. Ładne, ciepłe, ale cholewka - mało wytrzymałe.
top shop
Te sobie kupiłam podczas wizyty w Warszawie. Top Shop chyba. Złote Tarasy.
skarpetki
Prezent od mamy na święta. Najstarsze moje skarpetki. Mają chyba z cztery lata i świetnie się trzymają, ale wynika to pewnie z typowo sezonowej nośności...
top shop
A skiery na ostatnim zdjęciu miały być prezentem dla kogoś - niestety, podbiły moje serce i stopy. Poza tym, jeśli pokazywanie języka mogę uznać za zabawę, Kosmyk świetnie się z nimi bawi i ładnie wskazuje, gdzie skarpetka ma oczka, gdzie nosek, a gdzie buźkę i ząbki.
Kończąc - nie wydaje mi się, że skarpetki w prezencie są złym pomysłem. Jeśli dobierzemy je starannie i z rozmysłem, nawet zwykła para czarnych onucy może sprawić komuś sporo radości. Już nie mówiąc, że może być ciekawym opakowaniem na prezent właściwy. Amerykanie przecież to robią od dawna! Bardzo się dziwię, że nikomu nie przyszło jeszcze do głowy zasypać mnie skarpetkami w jaskółki. Albo koty. Albo drzewka. Albo jakiekolwiek. Marzę o tym! Kup mi skarpetki. Gwarantuję, że znajdą się na dobrych stopach.
I jeszcze możesz mi podarować milion złotych w gotówce, jeśli nie jesteś skąpiradłem.
W każdym razie ostatnie zdjęcie pochodzi z mojego Instagrama, do którego śledzenia serdecznie was zachęcam, a niżej, w komentarzach, możecie mi się zwierzyć, co chcielibyście dostać na święta, a jak już się zwierzycie, podeślijcie link do tekstu rodzinie, że niby taki elokwentny wpis i ciekawe komentarze. Może się domyślą!

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    48 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    MyWay
    8 lat temu

    heheheh no po prostu MEGA:) sesja skarpetowa rewelacyjna i Wiesz co Tobie powiem?:D ja też kocham skarpetki:P:)

    Paula G.
    8 lat temu

    cóż za skarpetkowa kolekcja 😉 faktycznie, taki prezent to fajny prezent 🙂

    Agnieszka M
    8 lat temu

    Siostra mojego męża lubiła kiedyś takie zabawne skarpetki 🙂

    Joanna Jaskółka
    8 lat temu

    Trochę czasu mi zajęło, domyślenie, czyją siostrą musiałabym być, żeby być siostrą Twojego męża. Nieprzespane noce dają o sobie znać :D<br /><br />Niestety, po jakimś czasie doszłam, że nie mam brata, więc nie mogę być siostrą Twojego męża 🙂

    Alicja Wegner
    8 lat temu

    Ja to samo poprosiłam o skarpety w tym roku 😀 I dostałam. z 10 par 🙂

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Alicja Wegner
    8 lat temu

    Zazdroszczę!

    Mifufu
    8 lat temu

    Też lubię skarpetki. Kupować, dostawać.. ale nie mogą być sztuczne i gryzące. Bawełna i odrobinka elastan ( tak to piszą). W ciąży co tydzień sobie skarpetki kupowałam, bo była to jedyna rzacz na którą pieniędzy mi nie było szkoda, jeśli chodzi o ciuchy. Pozdrawiam

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Mifufu
    8 lat temu

    Oj tak, gryzące odpadają!

    angelina
    8 lat temu

    Ten milion i ja poproszę 😉

    Joanna Jaskółka
    Reply to  angelina
    8 lat temu

    Jest tu ktoś, kto się z nami milionami podzieli?

    Daria Krzemińska
    8 lat temu

    Dostaję co roku od babci! Wełniane, grube skarpety! :))<br />I co z tego, że co roku to samo!<br />I że skarpety! :D<br />I love socks 😀

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Daria Krzemińska
    8 lat temu

    I love socks to się nadaje na plakat reklamowy 😀

    Daria Krzemińska
    Reply to  Daria Krzemińska
    8 lat temu

    😀 i wełniane i bawełniane i z kotem i psem a nawet prosiakiem 😀

    Slowly
    8 lat temu

    Wow ale kolekcja. I nic dziwnego, że ostatnie podbiły Twoje serce!

    Lasoteczka
    8 lat temu

    Kurczę... Ja też kocham skarpetki! Jak jeszcze mieszkałam z rodzicami (a przede wszystkim - 4 siostrami!), to uwielbiałam kupować sobie takie kolorowe, wymyślne... Wszystkie moje siostry nosiły białe i zawsze po praniu była wojna, że którejś zginęły... A ja dokładnie wiedziałam, które są moje :D<br />Po ślubie trochę mi się już białych nazbierało, ale nadal jak widzę w sklepie jakieś kolorowe, to

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Lasoteczka
    8 lat temu

    Żartujesz, że nie było rozmiaru... Smuteczek 🙁

    Lasoteczka
    Reply to  Lasoteczka
    8 lat temu

    No właśnie nie było :/ Największe były chyba do rozm. 35... Kusiło mnie, żeby spróbować wcisnąć tam swoje 38/39, ale się opamiętałam i stwierdziłam, że jeszcze sobie takie znajdę w swoim rozmiarze 😀 Ale serio, cudne były! Idealne 🙂

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Lasoteczka
    8 lat temu

    Ale masz taką gicę jak ja 🙂

    Lasoteczka
    Reply to  Lasoteczka
    8 lat temu

    😀 Na zdjęciach Twoje stopy wyglądają na mniejsze... 😛

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Lasoteczka
    8 lat temu

    Podejrzewam, że od jakiegoś czasu mi nawet urosły. Ostatnio kupowałam buty i 38 i pół były przyciasne :/

    Lasoteczka
    8 lat temu

    A, tym milionem też nie pogardzę 🙂 <br />Nawet zwykły tysiąc by mnie zadowolił 😉

    Matka Prezesa
    8 lat temu

    Dostaję lepsze skarpetki.<br />Cieplejsze.<br />Moja babcia robi na drutach.<br />Wprawdzie różnokolorowe, bo zazwyczaj robi skarpety ze starych,poprutych swetrów, ale grzeją jak nie wiem co! 🙂 <br /><br />Poprosiłam ostatnio babcię, żeby zrobiła mi rękawiczki - takie na dwa palce. <br />Zrobiła.<br />Wprawdzie nie pasują mi do niczego, bo są zielone - ale kto tam będzie patrzył na kuligu? (o

    yendza o.
    8 lat temu

    ja sobie kupiłam w ramach prezentu na mikołajki DWIE pary skarpetek! a co! jedne z reniferami, drugie z mikołajem. loffciam je :)<br />i też lubię kolorowe skarpetki 🙂

    Lucy eS
    8 lat temu

    e nie.. dla mnie skarpetki zbyt przyziemne

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    A ja te skarpetki kupiłam ze względu na &quot;kota&quot; w szachownicę. Asiu, cieszę się, że darzysz je sentymentem:) No to mój problem rozwiązany, a wstępnie pomyślałam o prawdziwym kocie (zwłaszcza po dzisiejszej &quot;instrukcji obsługi człowieka&quot; w radiowej TRÓJCE . Pani Dobroń poleca koty jako lekarstwo na wszelkie choroby) Znam Twoje zdanie o kolejnym kocie: &quot;Co na to Danuta?&quot

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Anonymous
    8 lat temu

    Skarpetki, skarpetkami, zawsze chętnie, ale czytelnicy moi chcą o integracji poczytać, a ja nieuczona, więc prośba do Babci 🙂

    Anonymous
    Anonymous
    Reply to  Anonymous
    8 lat temu

    Dobrze, po &quot;erze aniołków&quot;:) teraz aniołki dziergam, jeszcze mam trochę nici:) `A propos integracji sensorycznej: jak szczotkowanie? A ćwiczenia polecam!!! Najlepsze informacje zdecydowanie na stronie Polskiego Towarzystwa Integracji Sensorycznej (ale sprytnie wybrnęłam:) ) Dobrej i spokojnej nocy życzy KBD :)babcia Kosmy 🙂 matka Damiana (Dziadek i Wujek Kosmyka też się dołączają:))

    Gizanka
    8 lat temu

    Ja się nieskromnie pochwalę, że mam takie seledynowe, żarówiaste i z 5 palcami:) cudne są - skarpetki dobra rzecz:)

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Znalazłam! post o kocie jest z 27 stycznia 2013 &quot;Dzień oczami Flejtucha &quot; Proszę o cd. KBD :)babcia Kosmy :)matka Damiana

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    A mój się ze mnie śmieje, że noszę dziecinne skarpetki, jakby coś złego było w świnkach albo kolorowych paskach. Ewentualnie skarpetkach w krówkowe ciapki.

    Violianka
    8 lat temu

    A ja proponuję baner: Keep calm and buy SOCKS (for Xmas)!!

    Agnieszka - Level up, Zu!
    8 lat temu

    Z pięć lat temu dostałam od mamy takie bossssskie pięiopalczaste, mega kolorowe z kotem właśnie i zauważyłam w tym roku, że na dużym palcu zrobiła się dziura - trzeba zacerować :D<br />a na tych skarpetkach z szachownicą, to byłam pewna, że pelikan siedzi 😀 musiałam głowę obrócić w drugą stronę, żeby kota dostrzec 😀

    Katarzyna Lenczita
    8 lat temu

    Ja ostatnio sprawiłam sobie w Pepco dwie pary frotowych milusich skarpet:) są mega!! na te chłodne dni w sam raz!!

    Mamaronia
    8 lat temu

    fajne skarpetki nie są złe:) ja też chętnie jakieś ciepłe przyjmę:) i zakolanówki też mogę wziąć:)

    Skrajna75
    8 lat temu

    Keep Calm and Wear Socks !<br /><br />Ja tysz uwielbiam skarpetki. Nosze po domu, zamiast łapci...z antypoślizgiem 🙂

    Kamila S
    8 lat temu

    Gdybam sobie i myślę, że to jakaś nagonka skarpetkowa się przejawia w ludziach zwłaszcza w okresie świąteczno: prezentowym. Przybijam piątkę, a dzisiaj to mam skarpetki od przyjaciółki- zeszłoroczbe najcieplejsze ever!

    Magda M
    8 lat temu

    Ja bym sobie życzyła jakieś wypasione dresy. Bo jak siedzę z dzieciorami w domu, to w taką pogodę snuję się albo w piżamie, albo w rozlazłych dresach. A jakbym miała takie wypasione made by polish young projektant, to by nie było siary jak ktoś przed południem zapuka. Wtedy nie byłabym leniwą dupą, której nie chce się ubierać, tylko miałabym taki styl na bogatego kloszarda. A poza tym to bardzo

    Anonymous
    Anonymous
    Reply to  Magda M
    8 lat temu

    Ja też chcę!!! I wypasiony dres z dużym logo, że wszystkim szczęka opada i bony na opiekę. A dresu, to kilka kompletów, żeby było na zmianę, bo przy dzieciach, to szybko leci... Aneta

    Magdalena Jaskółka
    8 lat temu

    Ja chce skarpetki na swieta! Mojemu chlopu tez mozesz kupic - kolorowe naklepiej, bo innych ani ja ani on nie nosimy 🙂

    Anna Pacek
    8 lat temu

    ja też je kocham ; ) <br /><br /> a te ostatnie-rewelacja

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Skarpetki fajna sprawa. Teraz mam na sobie różowe w białe gwiazdki z pingwinkiem 😀 Rano wyciągnęłam je z szuflady i już chciałam szukać innych, poważniejszych ale stwierdziłam,że w wysokich butach nie widać :)<br />A pod choinkę to można mi jeszcze kupić kolorową podkoszulkę, bo jakoś wszystkie ładne wyszły. Zostały nudne czarne i białe.<br /><br />Mari

    Cztery Czwarte
    8 lat temu

    Kupuję skarpety wszystkim w tym roku 🙂 Dzieki. pozdrawiam, Mama A.

    Anna Sądaj
    8 lat temu

    Boska sesja skarpetkowa 🙂

    Matka Debiutująca
    8 lat temu

    U nas skarpety prezent sztandarowy - zwłaszcza dla chłopa, który potrzeb nie ma. Ale i reszta ferajny dostaje jakieś ciepłe pampochy. Alternatywnym prezentem jest koc. Naprawdę. Kto nie chce mieć trzeciego koca, no kto?

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Szukałam! zobaczyłam! nabyłam! Ale przyznam, moda skarpetowa różnorodna jest:) Pozdrawiam! KBD :)babcia Kosmy :)matka Damiana

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    O ja:D To się zdziwiłam, że na skarpetkach od teściowej jest kot. Dla mnie to bocian. Patrzę inaczej wiem.:D<br />Dla mnie święta bez nowych skarp to jak wielkanoc bez jaj. Przecież wystarczy ładny wzór i już morda się cieszy:)<br />Życzę więc wora skarpet od Gwiazdora:&gt;<br />Magdeusz

    Justa
    8 lat temu

    ja tam uwielbiam dostawac skarpetki nie rozumiem tego calego trendu typu- byle nie skarpetki ;))<br />uwielbiam tez pizamki i kosmetyki- ale te lubie wybierac sama ;)<br />ahh no iksiazka nigdy nie pogardze!

    ma zumazu
    8 lat temu

    😀 skary dobra sprawa!

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    4 października 2022
    Meltdown, shutdown, ASD i inne dziwne słowa w spektrum autyzmu [część 1]

    Kiedy opowiadam o byciu w spektrum na moich relacjach facebookowych i instagramowych, często używam określeń, które dla mnie są już od lat oczywiste, ale dla moich odbiorców są całkowitą zagadką. Postanowiłam więc troszeczkę rozjaśnić chociażby część określeń, takich jak meltdown, shoutdown czy inne. Znasz już te określenia?     Postanowiłam zrobić mały cykl o spektrum, […]

    5 sierpnia 2022
    Łódź i Druskienniki - nasze budżetowe wakacje i wspaniała lekcja oszczędzania dla dzieci.

      Kiedy kończył się rok szkolny, ostatnią rzeczą, jaką chciałam, to gdziekolwiek z dziećmi wyjeżdżać. Czułam, że nie podołam ani finansowo, ani psychicznie. Jednak przyjazd mojej koleżanki z Norwegii i jej energia do działania sprawiły, że usiadłam i zaczęłam liczyć. Nasze  budżetowe wyjazdy zaplanowałyśmy w ciągu dwóch dni.  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official