Zostań w domu z przyjemnością i zrób z dziećmi kopytka

Joanna Jaskółka
24 maja 2020

Udostępnij wpis

Kopytka to ulubione danie moich dzieci. I bywa tak, że zanim podam obiad, to chłopcy są już napełnieni po czubki uszu podjadaniem świeżo wyciąganych z wody kopytek. Tylko że... kopytka zawsze robi moja mama. Ja nigdy się nie odważyłam zrobić ich samodzielnie.

 

 

Kiedy Almette  dowiedziało się, że wspólne gotowanie z dziećmi to dla mnie codzienność i sposób na aktywne i pożywne zajęcie chłopaków, zaprosiło mnie do akcji Almette #zostańwdomu z przyjemnością. David Gaboriaud łączy się ze mną online i proponuje łatwy i smaczny przepis, który mogę łatwo zrobić z dziećmi i który jest też okazją do znakomitej zabawy i fajnym czasem spędzonym razem.

 

Kiedy David zaproponował nam zrobienie kopytek, tylko się uśmiechnęłam. To się nie może udać - pomyślała, ale David obiecał dawać wskazówki i zapewniał, że dzięki nim kopytka wyjdą idealnie. Nawet jeśli będę robić je z dwoma małymi pomocnikami.

 

 

Kopytka z sosem i z serkiem Almette z ziołami

 

Składniki:

ciasto:

1 kg ziemniaków

1 jajko

mąka pszenna

2 szczypty soli

dodatki:

1 serek Almette z ziołami

świeże ulubione zioła do posypania

sól, pieprz

 

Przygotowanie:

Ugotowane i wystudzone ziemniaki wyciśnij przez praskę. Dodaj jajko, sól i wymieszaj. Dodaj mąkę i wyrabiaj. Ciasto może być lepkie i kiedy dodasz za dużo mąki, ciasto wyjdzie za twarde.  Ciasto podziel na mniejsze kawałki, a każdy kawałek uformuj na cienki wałek o grubości palca. Tnij pod kątem. Gotuj w osolonej wodzie partiami ok 2-3 min. Po wyciągnięciu z garnka, wymieszaj je z dwiema łyżkami serka Almette z ziołami i odrobiną wody z gotowania. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Udekoruj ulubionymi świeżym ziołami i serwuj od razu.

TIP:

  • To doskonały przepis na wykorzystanie ugotowanych ziemniaki z dnia poprzedniego!
  • Kopytka możesz zjeść w opcji wytrawnej z różnymi sosami (grzybowy, pomidorowym itp.) lub na słodko z cukrem i bułką tartą z masłem.
  • Jeśli ci zostały nie ugotowane kopytka, wystarczy je położyć na tacę i zamrozić. Wtedy nie skleją się. Po wyciągnięciu z zamrażalki wystarczy je wrzucić do gotującej się wody i gotować 2-3 min.
  • Jeśli zabarwisz ciasto  sokiem z buraka, wyjdą całe ciemne różowe.

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
17 grudnia 2020
Prawdziwy dzień z życia matki bez instagramowego filtra. Tak to wygląda naprawdę.

  Budzi mnie ból. Pulsujący od biodra ucisk, rozchodzący się na całą nogę. Usiłuję zmienić pozycję, ale nie mam miejsca - w moim łóżku, które wczoraj jeszcze było puste i tylko dla mnie leży młodsze dziecko, pies oraz dwa koty. Ból wywołuje zaś solidna budowla z klocków ulokowana centralnie pod udem. Dopiero za pół godziny […]

10 grudnia 2020
Jestem dorosła i jedyne, co mi wypada, to ubierać się tak, jak mam ochotę

Wychodzę z auta i biorę syna za rękę. Jest mi ciepło, wtulam brodę w kołnierz i moim standardowym zamaszystym krokiem idę ku przedszkolu. Widzę odwracające się za mną głowy, ale nie zwracam uwagi. Chciałam taki płaszcz i sobie go zamówiłam. Bo mogę.  

26 listopada 2020
Najdziwniejsze kłamstwa, jakie wciskamy dzieciom, żeby móc pożyć jak człowiek

Niech pierwszy rzuci kamieniem, komu nie zdarzyło się rzucić kłamstwem w dziecko tylko po to, żeby pożyć jak człowiek. Zaczynając od najprostszego "Mamo, co jesz?", a ty, przełykając czekoladę, seplenisz "Brokuły, kochanie," po najbardziej popularne, że szykujemy się spać, bo jest już ciemno, a nie że mam cię dość dzieciaku i chcę mieć chwilę spokoju. […]

6 listopada 2020
Na drodze ufam swoim ludziom, nie zającom, czyli 5 rzeczy, które mnie wkurza

Wsiadam do auta. Jadę. To moja pierwsza trasa - sklep, zakupy. Dochodzę do zawrotnej dla mnie prędkości 40 km/h i mam wrażenie, że za chwilę przekroczę bramę czasu. I nagle słyszę klakson. Ktoś za mną najwidoczniej prowadzi torpedę i zamierza mnie wyprzedzić. Przerażona, widząc, że auto za mną przyspiesza i zrównuje się ze mną, ręce […]

3 listopada 2020
Drogi tato, ojcem jesteś od pierwszych dni ciąży, a nie tylko po porodzie

Po porodzie się zacznie - straszyli ojca moich dzieci koledzy i koleżanki. Zobaczysz! - grozili mu. Nie wiem, co miał zobaczyć, bo w mojej ocenie zaczęło się od razu. I tylko bardzo krótkowzroczny Chłop nie zauważyłby tego, co się działo w pierwszych tygodniach mojej pierwszej ciąży. Chłop, patrząc na to, jak ospała snuję się po […]

8 października 2020
Metamorfoza małego mazurskiego domku

Do starej mazurskiej gajówki, w której się wychowałam, wprowadziliśmy się pięć lat temu, gdy udało nam się w miarę doprowadzić ją do stanu używalności. Stara chatka, z której wyprowadzili się moi rodzice do swojego nowego domu, nadgryziona została zębem czasu, spenetrowana przez buszujące na strychu norki i jedynie drewnianą werandą i starą satelitą przypominała dom, […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official