11 rzeczy, które możesz powiedzieć zamiast "Nie płacz"

Joanna Jaskółka
14 grudnia 2016

Udostępnij wpis

Jakiś czas temu udostępniłam tekst o tym, że dziecko może płakać. Kilkakrotnie się też do niego odwoływałam. Nic dziwnego, że pytania "A co powiedzieć w zamian" zalały moją skrzynkę i do dziś dnia nie odpowiedziałam na wszystkie. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Dziś odpowiem wszystkim 🙂

 

O tym, czemu dziecko może, a nawet powinno płakać, pisałam już w tym tekście [tutaj: "Twoje dziecko może płakać" - koniecznie przeczytaj!]. O tym, co powiedzieć płaczącemu dziecku nie wspomniałam ani słowa.

 

 

 

"Często rodzicielstwo bliskości, ze względu na wyjątkowy szacunek do dziecka, utożsamiane jest z bezstresowym wychowaniem. A to właśnie rb pokazało mi, że najlepszym, co mogę zrobić dla swojego dziecka, to pozwolić mu płakać. Pozwolić mu na podstawowe emocje: rozpaczy, żalu, złości, smutku, zaakceptować je, pomóc nazwać oraz wspierać, gdy dziecko przez nie przechodzi. Nie jestem od tego, żeby zabierać synowi kłody spod nóg i tańczyć, jak on mi zagra. Gdy wybucha płaczem, bo nie popieram jego pomysłu zjedzenia lodów przed obiadem, nie podskakuję jak łania do lodówki i nie nakładam mu dużej porcji lodów, byle tylko było cicho i sąsiedzi sobie nie pomyśleli. Ja jestem od tego, żeby pomóc mojemu synowi zrozumieć tę sytuację. Akceptuję jego łzy. Jestem obok, gotowa przytulić i pomóc mu przejść przez tę fazę smutku i goryczy. Pomagam mu te uczucia nazwać. I w żadnym wypadku nie neguję tego, że jest zrozpaczony. Ma prawo płakać. Może i musi. Twoje dziecko też."

"Twoje dziecko może płakać"

 

 

 

Ale wciąż słyszę jedną z najczęstszych odpowiedzi "No weź już nie płacz", jakby każdy zapłakany człowiek na dźwięk tego zdania od razu ocierał łzy i rozpromieniał się w uśmiechu. No serio, serio - czy ktokolwiek kiedykolwiek przestał z marszu płakać, kiedy usłyszał te słowa? [Ja, szczerze mówiąc, zazwyczaj szlocham dalej].

 

 

Serio, serio. Dziecko może płakać. Każdy może płakać. Płaczu nie można zabronić, nie można go sztucznie powstrzymać. Jest czymś najzupełniej normalnym i kiedy słyszę [nawet w telewizji, Kasia Dowbor uwielbia to zdanie] "No już, nie płacz, nie płacz", mam ochotę wrzeszczeć "Jakim cudem mam to zrobić, skoro właśnie chcę płakać?".  I nie dziwię się dzieciom, które na takie stwierdzenie często popadają w jeszcze większą histerię, a niezwykle smuci widok tych, które wbrew sobie, a z chęci uspokojenia rodzica, z trudnością powstrzymują łzy i starają się faktycznie nie płakać. Smutny widok.

 

 

Wiecie, co się dzieje, kiedy słowami „nie płacz”, „przestań się mazać”, „płacz ci w niczym nie pomoże” kwitujemy rozpacz dziecka? Dajemy mu do zrozumienia, że jego emocje nie są ważne, że jego emocje są złe, niepotrzebne, że pokazywanie emocji jest dla ludzi niestosowne. Takie dziecko stara się potem rozładować swój smutek, złość w inny sposób – agresją, samookaleczeniem, psuciem, krzykiem, zaciętością. W dzieciństwie możecie być z tego zadowoleni [„Ach, jakie grzeczne dziecko, w ogóle nie płacze”], ale napięcie, które rośnie w takim małym człowieku wybucha później w działaniach, które wyrażają się słowami „Jak mógł to zrobić, przecież był takim spokojnym dzieckiem!”. Tłumienie w sobie smutku, rozpaczy, złości nie prowadzi do niczego dobrego, ale buduje w nas frustrację, która, zgromadzona w nadmiarze, czyni z nas zwyczajnie ludzi nie do zniesienia – dla siebie i dla innych.

"Twoje dziecko może płakać"

 

 

W internecie roi się od przykładów tego, co powiedzieć zamiast zwykłego zaprzeczającemu uczuciom "Nie płacz". Ja wybrałam 10 możliwości adekwatnych do najczęstszych powodów płaczu. Tak to się mniej więcej prezentuje:

 

 

  1. Jestem z tobą.
  2. Widzę /Słyszę, co się stało. To smutne.
  3. Nie wiem, co się stało, powiedz!
  4. Pokaż, gdzie cię boli.
  5. Ojej, to pewnie bardzo bolało. / To musiało być okropne, że się tak przestraszyłaś
  6. Jak ci pomóc? Pocałować?
  7. To cię smuci, wiem, widzę. Jestem przy tobie.
  8. Płacz, płacz. Wypłacz cały smutek.
  9.  Rozumiem.
  10. Przestraszyłeś się? To minie, jeszcze chwilkę i zaraz minie. Będę z tobą, żeby było ci lżej.
  11. Chcesz się przytulić?

 

 

 

A najlepszą odpowiedzią jest najczęściej... nic. To znaczy niezupełnie nic, po prostu to, co sama chciałabyś, żeby ktoś zrobił, gdy widzi, że płacze: przytulenie, pogłaskanie, zostawienie w spokoju [tak, niektóre dzieci podczas płaczu chcą być same, inne nie chcą], sama obecność, zapewnienie, że można liczyć na twoją pomoc. W 8 na 10 przypadków płaczu obojga moich dzieci wystarcza samo to, że uznam ich rozpacz i pocałuję tam, gdzie boli lub zaoferuję swoje wsparcie. I jeśli na początku starszy trochę się dziwił tym, że przestałam kwestionować jego rozpacz, tak teraz sam już papuguje moje zachowanie i kiedy jego braciszkowi lub mi jest smutno wychodzi z taką samą inicjatywą, z jaką ja wychodzę do niego. I widok, gdy jeden przychodzi pogłaskać po głowie tego, któremu jest o coś przykro, jest zdecydowanie rozbrajający.

 

A co jeszcze można powiedzieć lub co wy mówicie, kiedy dziecko płacze? Piszcie!

 

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
19 sierpnia 2021
Publikuję rozdział książki "Bliżej" - mojej pierwszej książki na papierze [i z okładką!].

Gdyby ktoś mi powiedział 10 lat temu, że moja przygoda z blogowaniem doprowadzi do napisania pierwszej książki, wyśmiałabym go serdecznie. Ale doprowadziła. Trochę pod naciskiem, was, czytelników, trochę pod presją dzieci, które czytały dialogi i zachwycały się tym, jak fajnie ich życie może wyglądać w słowach, trochę pod moje własne pragnienie bycia "na papierze" powstała […]

29 lipca 2021
I mieliśmy razem trwać, i nic z tego, kurwa mać.

Telefon milczy, Stoję w garażu, który jest obórką i trzęsę się od płaczu. Telefon milczy. Szlocham aż mi dech zapiera i tylko obrzydzenie brudną podłogą nie pozwala mi położyć się i  skulić na posadzce.  Telefon milczy. Wreszcie otrząsam się, a mój wzrok pada na papryki, które on robił. Jeszcze w zeszłym roku. Robił i się […]

22 lipca 2021
Nasz niewidomy pies - jak wygląda życie ze zwierzęciem, które nie widzi?

Nie jestem w stanie określić momentu, w stwierdziliśmy, że nasz pies nie widzi - na pewno nie było to nagłe i zauważalne. Jego oczy po prostu mętniały i mętniały, ale momentu, w którym stały się całe białe, nie pamiętam. Powoli, niezauważalnie nasz pies stał się. po prostu... niewidomym psem.     W tym tekście przedstawiam […]

13 lipca 2021
Co się stało, gdy odwiedziliśmy FFun Park w Warszawie?

Kiedy wchodziliśmy do FFun Parku w Warszawie, byłam lekko przestraszona, bo chłopcy, po długim spacerze wykazywali już cechy podminowania. Starszy się kręcił bez sensu, w typowym dla siebie stanie "zrobię coś na diabła", młodszy był na nie, bo nie zrobiłam czegoś, czego on chciał. Myślałam sobie, będzie lipa. Utknę w tym parku z dwójką rozwrzeszczanych […]

29 czerwca 2021
Gdy trzeba podlewać ogród - jak oszczędzać wodę?

Ok. Stoimy przed faktem braku wody, nie tylko na świecie, ale również w Polsce. Coraz częściej słychać, że gminy zabraniają nawet mieszkańcom podlewać ogród, tylko po to, żeby wody starczyło dla wszystkich. Wiem, że nie każdy w to wierzy, bo przy pierwszej większej ulewie pojawiają się ironiczne komentarze, że hłe hłe hłe, a mówią, że […]

22 czerwca 2021
Mazurskie sposoby na kleszcze i komary - jak sobie z nimi radzimy w środku lasu?

sposoby na kleszcze i komary.  Siedzę sobie w trawie i pielę moje truskawki. Słońce jeszcze nie grzeje mocno, ale za chwilę temperatura się podniesie. Ptaki szaleją w czereśni - pleszki z sikorami podlatują do naszego basenu, żeby napić się wody. Wykorzystuję ostatnie chwile chłodniejszego poranka, żeby porobić trochę prac w ogrodzie. Zaczynam ściółkować wokół sadzonek […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official