Dlaczego matka płacze?

Joanna Jaskółka
31 stycznia 2014

Udostępnij wpis

Jutro miną dwa lata mojego świadomego macierzyństwa i te dwa lata wiele mnie nauczyły. Przede wszystkim tego, że warto mieć pod ręką paczkę chusteczek i odpowiedni podkład. Pierwsze wcale nie po to, żeby obetrzeć dziecku buzię, a drugie nie po to, żeby prześlicznie wyglądać. Te dwie rzeczy mam zawsze przy sobie, żeby nie wyszło na jaw, że ciągle płaczę. A płakać zdarzało mi się kilka razy i z różnych powodów:

1. Pierwszy raz, kiedy o pierwszej w nocy zachciało mi się kurczaka z KFC.

2. Gdy chłop wytrzasnął mi tego kurczaka, popłakałam się, że będę jeszcze bardziej gruba.

3. Bo Kosmyk się uśmiechnął.

4. Potem znów się uśmiechnął.

5. Raz popłakałam się, bo pierdnął na mokro, ale to była nowa bluzka, a on był bez pieluszki.

6. Ponieważ bardzo chciałam wyjść z domu.

7. Ponieważ wyszłam z domu.

8. Gdy zobaczyłam na jakimś blogu recenzję "Chłopiec w pasiastej piżamie". Dlaczego? KLIK.

9. Na "Shreku". Dwa razy.

10. Bo chłop powiedział, że... w zasadzie nie pamiętam, co powiedział, ale płakałam wtedy jak histeryczka.

11. Kiedy wstałam rano i okazało się, że jest trzecia w nocy.

12. Podczas robienia sobie kawy i myślenia, co będzie, kiedy syn mnie kiedyś opuści.

13. Gdy słyszę piosenkę na Baby TV, która zaczyna się od słów "Mamo, czy wiesz, że kocham cię..."

14. Kiedy zobaczyłam w "Rozmowach w toku" nastolatkę opowiadającą o tym, jak bardzo kocha swoje dziecko.

15. Bo moja matka zrobiła pranie i nie spytała się, czy chcę dorzucić do pralki swoje rzeczy.

16. Bo Anna Mucha wyszła z porodówki na obcasach. Po cesarskim.

17. Kiedy oglądałam "Prawo Agaty". Zawsze na końcówce.

18. Podczas czytania artykułu o tej dziewczynie, co gra w "Pierwszej miłości", ma bliźniaki i zostawił ją chłop dla Agnieszki Włodarczyk.

19. Kiedy Mama Makowa poprosiła o głosy na mój blog. [KLIK]

20. Bo świeciło słońce, a Kosmyk spał.

21. Kiedy okazało się, że nikt nie domyślił się i nie sprzątnął kuwety kotów.

22. Kilka razy, bo skończyła się czekolada.

23. Kiedy moja babcia powiedziała, że jestem złą matką, bo poszłam siku.

24. Kiedy doszłam do wniosku, że jestem złą matką.

25. Podczas czytania Kosmykowi książeczki o kotku, który szukał swojego domu.

26. O drugiej w nocy, gdy chłop mi zabrał kołdrę.

27. Bo Kosmyk tak ładnie zaśpiewał "Kolorowe kredki".

28. Kiedy chłop w ostatniej chwili odsunął Kosmyka od gorącego piekarnika.

29. Gdy przyszła pierwsza wypłata chłopa po trzymiesięcznym bezrobociu.

30. Całkowicie bez powodu.

31. Bo zrobiłam kolaż na samej górze.

Chcecie więcej, ale po angielsku? Klikajcie TUTAJ. I piszcie mi swoje powody rodzicielskiej histerii!

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    57 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Mamotata
    9 lat temu

    23. Ojj zła Matko JAK MOGŁAŚ???!!!!

    Paulina Staniszewska
    9 lat temu

    Świetny post. Ja po urodzeniu córki stałam się matką histeryczką. Płaczę na reklamach z dziećmi, akcjach typu ' wyślij sms o treści pomoc ' , kiedy czegoś bardzo chce, ale nie wiem czego...kiedy czytam wzruszające wpisy na blogach, kiedy ktoś zwróci mi uwage jak wychowywać dziecko podczas gdy spotykam tą osobę raz na ruski rok itd itd. Pozdrawiam 🙂

    Anna Pacek
    9 lat temu

    Love it;)

    MamaRysia
    9 lat temu

    Bo przeczytałam ten post.<br />Matko jesteś bezdyskusyjnie najlepsza i lowciam Cię &lt;3

    Agnieszka M
    9 lat temu

    Chyba wszystkie tak mamy.<br />ps. Twój blog jest jedynym, który czyta mój mąż 🙂

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Agnieszka M
    9 lat temu

    To niech mąż na mnie smsa wyśle 🙂

    Dorota W
    9 lat temu

    Wszystko w normie, po prostu kobieta jesteś Pozdrawiam

    Edyta Farjan
    9 lat temu

    to Ty Matka beksa jesteś 😀

    _panna_anna
    9 lat temu

    Brak czekolady &lt;3<br />Mam tak samo!!! 😀

    soko lowska
    9 lat temu

    po przeczytaniu tego posta, bo przypomniało mi się, że często płaczę, i dodatkowo Małego będziemy trzymać w ramionach dopiero w czerwcu, a teraz tylko skacze sobie w brzuchu.

    Anna Zielińska
    9 lat temu

    Jakie to zabawne i jakie prawdziwe... 🙂 Szkoda, że faceci tego nie rozumieją... , że mamy tyyyyyyyle powodów do płaczu 🙂 <br />26 - na serio też sie popłakałam..:)

    Matka Prezesa
    9 lat temu

    Ja płaczę rankiem, kiedy idę do piwnicy rozpalić w piecu, a Jaś drze japę ...<br />I tak cały tydzień.<br />Cieszę się, że jutro idzie spać do mojej mamy i w niedzielę rano obudzę się z myślą:<br />,,Jezu! Nikt się nie drze!&quot;.<br />Tez się popłaczę wtedy. Ze szcześcia.

    Matka Wyluzuj!
    9 lat temu

    No to trafiłaś z tym postem dzisiaj. Weszłam na fejsa, bo już siły płakać nie miałam. A tam link do tekstu &quot;Z jakich powodów płacze matka&quot;. Wszystko wskazuje na to, że dziś płaczę, bo zbliżają się &quot;te&quot; dni - mam nadzieję, że to to, bo w przeciwnym razie musiałabym się martwić i to całkiem na poważnie. W 15 minut zjadłam (tak naprawdę to wpierdoliłam, ale nie wiem czy tu można

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Matka Wyluzuj!
    9 lat temu

    O fak. Ja bym zwariowała. Strasznie współczuję. Nie cierpię takich dni...

    Igu
    Igu
    Reply to  Matka Wyluzuj!
    9 lat temu

    Hmm takie dni są okropne.. Mam wrażenie że ciągle bym byłą we łzach i histerii gdyby nie to że staram się codziennie robić wszystko z takim... rozmachem? Żeby nie mieć chwili na myślenie... Ćwiczę, mówię wszystkim że ćwiczę, wrzucam zdjęcia że.. ćwiczę. Żeby jakoś zagłuszyć ciągłe smutki.

    Matka Kwiatka
    9 lat temu

    Ja wyłam na &quot;Igrzyskach śmierci&quot;, bo dzieci ginęły...

    Oda Eska
    Reply to  Matka Kwiatka
    9 lat temu

    Dlatego wyłączyłam po 15minutach

    Gizanka
    9 lat temu

    5 rozbawiła mnie do łez a 23 spowodowała szok!<br />Poryczałam się z bezsilności, przy pierwszym &quot;mama&quot; i dziś gdy Ala po kolejnym ataku histerii osunęła się po szczebelkach, zaczęła przewracać dziwnie głową i oczami. Płakałam i wrzeszczałam.

    Ania JM
    9 lat temu

    Ja czasem wyję bo Młoda zabawki rozrzuca.<br />Ostatnio wyłam bo się pan pani ładnie oświadczał za pomocą całej rodziny i połowy sąsiedztwa.<br />Potem wyłam bo ten sam pan razem z tą samą panią film o swojej rodzinie zmontowali...<br />Wyję bo nie mam czekolady, a chcę...<br />No dobra, te trzy ostatnie to pewnie ze względu na ciążę;)

    Igu
    Igu
    9 lat temu

    Ja się popłakałam czytając Twojego posta, więc...<br />Po ciąży też płaczę bez powodu, albo i z powodem..

    Lucy eS
    9 lat temu

    jestem więc twardzielem - ołje!

    Agnieszka B.
    9 lat temu

    Prawie się popłakałam. Ze śmiechu 😀

    Aleksandra Greszczeszyn
    9 lat temu

    Jesteś niemożliwa! Ty płaczesz, a ja się śmieję podczas czytania - przepraszam! ;)<br /><br />Ale powiem Ci, że z powodów: 3, 4, 6, 7, 12, 23, 24, 27 też wyłam i wyję nie raz. A ostatnio najbardziej, gdy wyjechałam na 3 dni do Warszawy. Tak marzyłam o tym wyjeździe bez dzieci, a potem wręcz błagałam by ktoś mnie zawiózł do domu i o 2 w nocy na dzień drugi wróciłam 300 km... A potem się popłakałam

    Zojka Mama
    9 lat temu

    Ja ostatnio się popłakałam bo wysterowałam 5 trefl, które mój mężczyzna przegrał, w turnieju na maksy, podczas gdy 3nt było z góry +1. A potem się popłakałam znowu, bo już przecież już nie jestem w ciąży i miałam nie płakać przy kartach.

    Matka poza światem
    9 lat temu

    Ja zaczęłam wyć kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży i tak mam do dzisiaj 🙂 I tych powodów rzeczywiście są miliony 🙂 Taki stan Matki 😉

    Marta - NibyNic
    9 lat temu

    Ja płaczę, gdy Domisie śpiewają piosenkę o Wigilii... od 6 lat. I nie przechodzi 😉

    Marta Fabin
    9 lat temu

    Bo miałam cesarkę po 18h porodu. A tak bardzo chciałam urodzić naturalnie. Serio. Przepłakałam z tego powodu bardzo wiele nocy, choć wiem, że to może zdawać się absurdalne.

    Marta Fabin
    9 lat temu

    Bo miałam cesarkę po 18h porodu. A tak bardzo chciałam urodzić naturalnie. Serio. Przepłakałam z tego powodu bardzo wiele nocy, choć wiem, że to może zdawać się absurdalne.

    Gosia
    9 lat temu

    Oj płaczę i ja nie raz

    Agnieszka Kwiatkowska
    9 lat temu

    mnie dziecko jeszcze do płaczu nie doprowadziło 🙂 ale ma 7 mcy dopiero, więc jest nadzieja, że mu się to uda, chociaż ja twardzielka jestem, nigdy nie płaczę 😉

    Michalina Góra
    9 lat temu

    oj czesto płącze jak młodego widzę a szczegołnie jego postępy.<br />Jak chodzi sobie z rekami do góry i kreci głowką krzycząc:nie nie nie<br />Tak najbardziej płącze wtedy,gdy uświadamiam sobie fakt iz od 16 roku życia słyszałam,że nigdy nie będę miała dzieci,a osiem lat poźniej robiąc test mało z kibelka nie spadła kiedy dwie kreski sie pojawiły.Dopiero gdy po kilkunastu godzinach wywoływania

    Waldemar Dźwigalski
    9 lat temu

    .

    Waldemar Dźwigalski
    Reply to  Waldemar Dźwigalski
    9 lat temu

    Wat? Czemu pod moim wpisem jest tylko kropka?

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Waldemar Dźwigalski
    9 lat temu

    Sama się zastanawiałam! Próbowałam interpretować, ale mi wyszło, że na taką literaturę jestem nie dość wykształcona... [może się skasowało? bez kitu, nie mam pojęcia...]

    Eli Tara
    9 lat temu

    Dzięki Bogu... a myślałam że tylko ja mam tak mam 🙂 ufffff

    Michalina Góra
    9 lat temu

    oj czesto płącze jak młodego widzę a szczegołnie jego postępy.<br />Jak chodzi sobie z rekami do góry i kreci głowką krzycząc:nie nie nie<br />Tak najbardziej płącze wtedy,gdy uświadamiam sobie fakt iz od 16 roku życia słyszałam,że nigdy nie będę miała dzieci,a osiem lat poźniej robiąc test mało z kibelka nie spadła kiedy dwie kreski sie pojawiły.Dopiero gdy po kilkunastu godzinach wywoływania

    Michalina Góra
    9 lat temu

    Płacze najczęściej chyba jak przypomnę sobie,że lekarze od 16 roku życia zapewniali mnie iż nigdy ale to nigdy dzieci mieć nie będę&gt;osiem lat później mam Miłoszka:)<br />Płakałam jak przez 6 godzin dostawałąm kroplówke zeby skurczy dostać i go urodzić bo tak bardzo bolało mnie całe ciało.<br />Płacze jak młody chodzi kręcąc tyłkiem i piszcząć<br />Płącze jak chowa mi sie w brodziku.<br />

    tlusta_papuzka
    9 lat temu

    Pomimo braku macierzynstwa w moim CV i autowizerunku twardej baby, zdarzalo mi sie poplakac w absurdalnych sytuacjach - np na Opowiesciach z Narni albo przy ogladaniu programu, jak powstala ta piosenka: http://www.youtube.com/watch?v=4pWDp-cbKX4 (caly program The Choir jest zreszta genialny, choc bywa lzotworczy)<br />A dla odreagowania, polecam lekture http://www.milmillington.com/<br /><br />

    Krystyna Bieniawska - Dąbek
    9 lat temu

    Już kiedyś zastanawiałam się, że ze mną coś nie tak - rzadko płaczę ze złości i z radości. Ale i bez tego doceniam tusz wodoodporny. Poprawił znacznie jakość mojego życia - nie wyglądam jak panda:) Często się wzruszam: na bieżąco i przy wspomnieniach. Przy zdjęciach, laurkach, przy książkach, filmach i.... wiadomo:) Żeby nie wzbudzać zainteresowania moją osobą (i nie drażnić męża) staram

    Krystyna Bieniawska - Dąbek
    9 lat temu

    A kolaż Asiu, prześlicznej urody jest. Gratuluję! Spiratuję sobie na pulpit. Życzymy radosnych obchodów Rocznicy Urodzin Kosmyka! Babcia i Dziadek

    Joanna
    9 lat temu

    Wszystkie te same powody i jeszcze ostatnio bo takie fajne dziewczyny poznałam a straciłam już nadzieję, że poznam bo byłam zdańia, że nie umiem i pewnie nie wiem jak to się robi. A przed okresem zawsze coś się jeszcze znajdzie.

    Strzyga
    9 lat temu

    Ja dziś płacze, bo Tymon ma drugie zapalenie płuc w przeciągu dwóch miesięcy i będę kolejny tydzień uziemiona w domu. jakby tego było mało, płaczę bo mój mąż jest bucem (o czym notka będzie jutro, jak już dobiorę słowa, które będę mogła zamieścić, nie ryzykując zawału jego chrzestnej. Czytelnicy z rodziny to jednak utrapienie. A, i Tymon zdecydował się dziś jeść samodzielnie, więc najpierw

    kasia
    9 lat temu

    Uwielbiam Cię! I tez płaczę przy Mamo czy wiesz na Baby Tv 🙂

    Marta Szyszko
    9 lat temu

    Mokry bąk moim laureatem tego wpisu, uśmiałam się przy sobotniej porannej kawie, thks!

    Polisz mam
    9 lat temu

    Ja o dziwo płacze bardzo rzadko, ale na wzruszających bajkach zawsze:P

    The Mrs Grey
    9 lat temu

    32. Bo chłop po miesiącu pracy nad własnym magazynem jedyne pytanie jakie zadał - to kiedy będą z tego jakieś pieniądze ?<br />33. Bo przyjaciółka zaszła w ciążę.<br />34. Bo pękłam z zazdrości, że ona jest w ciąży.<br />35. Bo jej ciąża jest zagrożona. <br />36. Kiedy Kostek pierwszy raz przekręcił się z pleców na brzuch - a zrobił to z opóźnieniem z powodu najprawdopodobniej przez poszczepienne

    G.
    G.
    9 lat temu

    Ja się ostatnio popłakała, bo mój mąż nie chciał kupić nowych dywanów. A tak generalnie, to rzadko płaczę, na szczęście 😉

    Anna Pacek
    9 lat temu

    Rozpłakałam się dzisiaj kiedy Lidka kołysała lalę i mówiła do niej-mamusia cie kocha...

    centrumwszechswiata.pl
    9 lat temu

    Ja też ciągle płaczę, a zwłaszcza kiedy mąż ogląda wiadomości. A tam co rusz: dziecko znalezione na klatce, na mrozie w wózku, zabite, pobite, zgwałcone!! Potem przez całą noc nie śpię i myślę o tych malcach i ryczę!! Odkąd mam swoje dwuletnie dziecko spotęgowały się u mnie emocje i przeżywam wszystko 100 razy bardziej niż przed ciążą. Pozdrawiam wszystkie płaczące!

    Joanna Adamkiewicz
    9 lat temu

    Z powodu 16. też płakałam :D<br />

    Agniecha
    9 lat temu

    Bo wyszedł pierwszy ząbek!

    Gosia Skrajna
    9 lat temu

    Ja płacze odkąd pamiętam. Dla mnie to najlepszy sposób na uwolnienie nagromadzonych emocji. A odkąd mam dzieci stałam się prawdziwą beksą..

    Daria
    8 lat temu

    Ja ostatnio ryczałam 3 dni jak obejrzałam... reklamę coca-coli:<br />http://www.youtube.com/watch?v=-prOqP8AxAA<br />Mimo że mamą jeszcze nie jestem i raczej nie będę w najbliższym czasie, strasznie zaczęły na mnie działać tematy związane z dziećmi i rodziną. Ryczę jak bóbr. Jeszcze rok, czy dwa lata temu wcale mnie to nie ruszało. Czyżby obudził się mój instynkt macierzyński?

    Beata Wiktoria
    8 lat temu

    Kilka dni temu na Meridzie Walecznej....

    InspiracjeOnline
    8 lat temu

    o rety... ostatnio ryczę niemal bez przeerwy i już sama nie wiem z jakiego powodu. Chociaż dziś chyba nawet jeszcze kilka pamiętam: bo smyk nie zawołał ani raz "bupa" i robił "bupy" do pileuchy, nie chciał też siku zrobić do nocnika, rozrzucił też wszystkie miski na podłogę i dziś chyba było dla mnie o jedną miskę za dużo. Obiad mi też nie wyszedł, a synowi zapomniałam ugotować ryż. Powiedziałam o tych "bupach" mężowi, a on popatrzył na mnie, uśmiechnął się i wyszedł. Powiedział jeszcze, że żółty pasek na ścianie wyszedł chyba za żółty, a to ja mieszałam farbę. I naczynia nie chciały sie ułożyć w zmywarce.

    anonim
    anonim
    8 lat temu

    18. Podczas czytania artykułu o tej dziewczynie, co gra w „Pierwszej miłości”, ma bliźniaki i zostawił ją chłop dla Agnieszki Włodarczyk.

    Jak można pisać takie bzdury i jeszcze dawać wmanipulować się mediom? Oni zacierają rączki budując wizerunek pani zając jako 'poszkodowanej matki Polki'. To ona zostawiła "chłopa", nigdy nie byli małżeństwem, oboje byli wolni, więc po pewnym czasie on związał się z inną kobietą (A.Włodarczyk), a takie kobiety jak Pani wierzą mediom i napędzają jeszcze te wszystkie artykuły i "klikalność", bo "rzucił ją dla A.W."... Nikogo nie rzucił, a dziećmi opiekuje się bardziej niż ich matka, która non stop baluje i podrzuca je rodzicom... Ojciec dzieci zabiera kiedy tylko może i ma z nimi lepszy kontakt niż ich mama... Przykre, ale prawdziwe.

    Pozdrawiam

    3 lutego 2023
    I tak to się żyje na tej wsi...

    Miesiąc urlopu to sporo, ale jak bardzo mi to było potrzebne wie każdy, kto pracuje praktycznie bez przerwy. Niestety, ale często tak właśnie wygląda praca w social mediach - nawet kiedy odpoczywasz, zerkasz w komórkę, bo a nuż, coś się pojawi, co można skomentować, ktoś się pokłóci na grupie, ktoś napisze obrażony, że został zablokowany […]

    20 grudnia 2022
    Jak zmusić dziecko, żeby coś zjadło, czyli świąteczne potrawy dla niejadka

    Od lat zmagam się z jedzeniową wybiórczością i taki problem dotyczy też mojego dziecka. Jeszcze pięć lat temu przyznanie się do tego, że nie dam rady zjeść wszystkiego, bo zwyczajnie nie lubię, było dla mnie ogromnym problemem, bo jak to, można czegoś tak bardzo nie lubić aż do odruchów wymiotnych? Syn nauczył mnie asertywności i […]

    6 grudnia 2022
    Jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko?

    Kiedy sytuacja w kraju pogarsza się, a z każdej strony jesteśmy zalewani informacjami o rosnącej inflacji, wielu rodziców czuje ciarki na myśl o zbliżających się świętach. Co się stanie, gdy Wigilia nie będzie „na bogato”? A przede wszystkim, jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko, a marzenia są ogromne? […]

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official