Jaskółka społeczna, czyli 10 najpopularniejszych wpisów z Facebooka

Joanna Jaskółka
24 sierpnia 2014

Udostępnij wpis

Blog już dawno przestał być tylko pamiętnikiem, do którego wrzucamy każde pierdnięcie i każdy kaszelek naszego słodkiego dzidziusia lub jakiekolwiek inne rozterki związane z życiem, które podobno bezdzietni mają [taki żart, nie przejmujcie się, zwyczajnie wam zazdroszczę].

Blog to już swoiste medium, które nie tylko służy do przekazywania swoich myśli, lecz także do kreacji najważniejszej jego osoby - autora. Mój blog byłby niepełny, gdyby kilka rzeczy się na nim nie znalazło. Ja bym była niepełna, gdybym zachowała je na pożarcie przez dziwną oś czasu Facebooka. Dlatego więc ostatnio zrobiłam TO podsumowanie. A dziś daję następne. Najpopularniejsze wpisy z mojego prywatnego, acz publicznego [śmiesznie to brzmi, wiem] profilu na fejsie.

Kolejność jakaś tam. Starałam się od najstarszego.

W ogóle ten cały dziennikarz z wpisu niżej miał mi wysłać link do filmiku z moją wypowiedzią, ale zapewne wyglądałam tak bardzo "miejscowo", że dał se spokój i nie pojawiłam się w ich cudownej, łapiącej ludzi na ulicach telewizji. Smuteczek.

Taki mały widoczek z naszego zwykłego popołudnia w gronie rodzinnym:

Czasem też zdarza mi się porozmawiać z gośćmi:

A nawet spędzić urocze chwile z chłopem. Ach ten jego romantyzm. Możecie czerpać z niego więcej tutaj.

Na podstawie tego posta, który mi wydawał się zupełnie normalny, powstał nawet inny post. Zostałam inspiracjĄ. A potem poszłam spać. Tekst tutaj.

Jeden z bardziej osobistych wpisów, który również powinnam najpierw wrzucić na blog. Ale stało się chwila refleksji, fejs otwarty. Napisałam. Trzy teksty, o których mowa w poście, są tu, tu i tu.

To o tym tekście myślałam, pisząc ten status:

Serio. Niemcy są punktualni do bólu. Szczerze mówiąc, omawiany Niemiec powiedział, że będzie za 42 minuty. I był. A moją minę na widok wychodzących z lasu Hiszpanów możecie sobie wyobrazić.

A jednym z najpopularniejszych wpisów ostatnich dni była... [fanfary]... zwyczajna, prosta rozmowa wiejskiej dziewczyny z miastową dziołchą. Zawsze uważałam, że prostota to moja największa broń:

Zdjęcie u góry: Minimaliv. Mój profil prywatny możecie obserwować tutaj. Kosma właśnie wlazł na szafę, więc uciekam.

Pa!

Pssst... w komentarzach możecie mi pisać, który wpis jest waszym faworytem 🙂 Będzie mi miło po tej weekendowej udręce z dzieckiem, którego ojcu zachciało się organizować koledze wieczór kawalerski na jachcie na Zegrzu. I tu podziękowania dla Biura Turystycznego Kliwer. Spisaliście się na medal. Mogę u was zostawić nie tylko dziecko [organizują świetne kolonie i półkolonie dla dzieciaków, zimowe też!], ale nawet chłopa. Lov ja!

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
15 października 2019
Nasz permakulturowy ogród - jak powstał, jak go zaplanowałam, na czym polega?

Usłyszałam o tym na mojej grupie. Jak to, nie trzeba podlewać? Pielić? Samo rośnie? Nie wierzyłam. I nie uwierzyłabym, gdybym nie zaczęła drążyć w celu udowodnienia sobie samej, jakie to głupie. I wsiąkłam. I wcale nie przekonało mnie to, że wszyscy podkreślają, jak mało przy tym roboty - przekonała mnie ekologia.  

10 października 2019
Jak w przyszłym roku założyć ogród, żeby nie spartaczyć wszystkiego i cieszyć się plonami?

Relacjonuję czasami moje ogrodnicze wpadki i wypadki, radość z obornika, przygody z korzeniem i euforię z samodzielnie zrobionych donic i z racji tego też dostaję pytania - jak zacząć, od czego, czy jest sens teraz, czy może później? A co jeśli mi nie wyjdzie, a co jeśli jest za późno, za wcześnie lub wręcz czas […]

20 września 2019
Osiem strasznych rzeczy, które spotkają twoje dziecko w lesie

Zazwyczaj na spacery wychodzę bez telefonu. Ale tym razem wzięłam i bezmyślnie nagrywałam instastory. Nagrywałam, pokazując, jak chłopaki biegają po lesie. Starszy wspinał się na drzewo, młodszy buszował pod drzewem, badając norę po jakimś zwierzu. Nagle zapikał mi telefon z wiadomością. Mechanicznie zerknęłam, co kto pisze i wtedy stało się to. To, co się dzieje […]

15 września 2019
Czy rodzicielstwo bliskości to bezstresowe wychowanie? 9 mitów o RB, w które wciąż wierzą ludzie

Oj, mam się ja z tym bezstresowym wychowaniem, mam się bardzo... źle. I źle reaguję na te słowa, działają na mnie jak płachta. Sam fakt, czy bezstresowe wychowanie istnieje, poruszałam już kiedyś, ale oprócz bezstresowego wychowania istnieje mnóstwo tez, które wprowadzają w błąd i nie mają żadnego uzasadnienia w rzeczywistości.       Spis treści […]

12 września 2019
Drogie restauracje, miejcie jaja i zdecydujcie, czy chcecie przyjmować dzieci, czy nie

Ostatnio modne jest wśród restauracji, wrzucanie zdjęć z widokiem stolików po rodzinnym posiłku. Nie tylko stolików - ale też kącików zabaw, gdzieś tam mignęła mi również toaleta. Wrzucenie takiego zdjęcia ma prosty cel - głównie zasięg, bo wkurwianie się na rodziców z dziećmi również jest modne. Madka i Tateł to już przecież niemalże archetyp wszystkiego, […]

9 września 2019
Podatek od grzeczności - coś, co każdy rodzic kiedyś będzie musiał zapłacić

Kosztuje cię więcej niż ten dochodowy, wymaga więcej skupienia niż zeznanie podatkowe, trwa dłużej niż załatwienie sprawy w Zusie i każdy rodzic prędzej czy później, będzie musiał zapłacić - podatek od grzeczności.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official