Mikołajkowy prezent dla dziecka do 50 zł

Joanna Jaskółka
27 listopada 2015

Udostępnij wpis

Niedługo Mikołajki i święta. Pewnie większość z was zastanawia się nad tym, czym obdarować swoje pociechy, bratanków, siostrzenice i dzieci przyjaciół, żeby nie wyszło za drogo, za brzydko, za przaśnie. Choć przaśnie może być, bo w tym roku króluje powrót do przeszłości - wracamy do zabawek z naszego dzieciństwa, zabawek, które zapraszają do działania rodzica, zabawek, które dzieci chętnie odkrywają i się nimi cieszą.  Istnieje szansa, że tym razem nie przepłacicie za prezenty, więc przygotowałam specjalny wpis pokazujący prezent dla dziecka do 50 zł. A na końcu jeszcze kod rabatowy na mikołajkowy prezent!

 

Today I will be happier than a bird with a french fry.

 

Skakanka, pstrykające żuczki czy pamiętające moje dzieciństwo gniotki to świetne prezenty dla dwulatka, trzylatka czy czterolatka. Ze swojej strony serdecznie polecam gumowe kostki do grania, jojo oraz krążek na sznurku [mamy taki  i Kosma uwielbia ruszać linkami tak, żeby krążek  wbił bramkę babci - ich ulubiona zabawa]. Jojo! Pamiętacie jojo? I lupa, którą Kosma [lupę dostał od mojej siostry], pozwolił mi wczoraj kupić za całe 20 zł w gotówce [gotówka kosztuje więcej, ale też ją tu znajdziecie]. Ja przepłaciłam, wy nie musicie.

 

 

 

1

 

1 / 2 / 3 / 4 / 5

 

 

gumowa-kostka-do-gry

6 /

 

2

 

 

 

7 / 8 / 9 / 10

 

Today I will be happier than a bird with a french fry.-2

 

Wreszcie znalazłam kalkomanię [1], której szukałam w mazurskich sklepach w wersji dla dzieci i znaleźć nie mogłam. O naklejkach to wiecie, że dzieci je kochają, więc możecie zakupić nie tylko świecące w ciemności [2], zwykłe [10], ale też wielokrotnego użytku [pisałam o nich tutaj]. Uwadze polecam kredki [6,8] - sprawdzone przez nas, a trójkątne melissy mamy od ponad półtora roku i jeszcze się nie zużyły. Oraz wasza ukochana Peppa [ja jej nie lubię, ale dzieci podobno kochają :)].

 

 

3

 

1 / 2 / 3 / 4 /

 

mm

 

5 / 6 / 7 / 8 / 9 / 10 /

5

 

11 / 12 / 13 / 14 /

klepsydra-do-mycia-zebow

 

15 /

 

Today I will be happier than a bird with a french fry.-3

 

Mnie zakochała praska do roślin [2]. Kosmyk ma w nosie wkładanie roślin w książki, a widziałam, jak się interesował zestawem małego botanika, który miała koleżanka. Książki są do czytania, najwyraźniej, a nie do przechowywania roślin 🙂 Kalejdoskop z ruchomymi obrazami - pamiętacie z dzieciństwa? Uwielbiałam go! Zegar do nauki godzin, puzzle do własnoręcznego malowania oraz... rękawice do pracy. Nie wiem, jak u was, ale u mnie Kosma bardzo uczynnie pomaga w obowiązkach domowych [klik, klik].

 

 

collage

 

1 / 2 / 3 /

 

 

ccc

4 / 5 / 6 /

 

prezent dla dziecka do 50 zł

 

 

7 / 8 / 9 / 10 /

 

Today I will be happier than a bird with a french fry.-4

 

Zdrapywanki [2] - mieliście coś takiego? Ja podejrzewam, że moja pasja kupowania zdrapek w lotku wynika ewidentnie z tego, że niewystarczająco dużo zdrapywałam w dzieciństwie. Dla mnie pozycja obowiązkowa [choć nie w tym roku, dopiero w lutym na urodziny]. Natomiast zwrócę waszą uwagę na numer 1 - te klocki, świetna alternatywa lego [i o wiele tańsza] są niesamowite. Po świętach [bo dziś je pewnie zapakuję w kolorowy papier :D] będzie ich recenzja i pokaże wam, jakie fajne rzeczy można z nich zbudować. Dla Adaśka natomiast szykuję numer 10 - puzzle do wanienki 🙂

 

 

 

prezent dla dziecka do 50 zł

 

 

1 / 2 / 3 / 4 /

 

 

prezent dla dziecka do 50 zł

 

5 / 6 / 7 / 8 / 9 /

 

 

 

 

farma-puzzle-do-zabawy-w-kapieli

 

10 /

 

Today I will be happier than a bird with a french fry.-5

 

Prezent dla dziecka do 50 zł? Kalejdoskop [2], klocki [1] i zwierzaki patyczaki [3], które też są fajną propozycją do spędzenia razem czasu, podobną jak gry rodzinne [9 i 10]. Jeśli w tym roku pod choinkami będą królować puzzle, to ich zastępcami będą właśnie gry rodzinne, które wracają do łask i do tego są coraz fajniejsze i ładniejsze. Uwagę zwracam też na tablicę magnetyczną [5], bo wiem, że to naprawdę zajmuje dziecko, jeśli będziecie chcieli chwilę pobyć wśród nocnej ciszy czy jakoś tak. No i latarka [4]! Idealna na wigilijne szukanie Mikołaja!

 

m

 

1 / 2 / 3 / 4

 

n

5 / 6 / 7 / 8 /

 

 

 

 

goraca-pirania-gra-karciana

9 /

 

 

 

 

 

znajdz-droge-w-zamku-gra-logiczna

 

10 - Znajdź drogę, puzzle + gra.

 

 

 

 

 

 

Powiedzcie mi jeszcze, bo mam z tym problem - kto do was przychodzi 6 grudnia? I gdzie zostawia prezenty? Bo nie wiem, czy wciskać w buta, czy zostawić mu pod poduszką 🙂 [ja dostawałam zawsze w but, a wy?].

 

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    14 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Natalia Jarocka
    7 lat temu

    Chyba na Mazurach tak jest, że wciska się w buty 🙂 Ale tylko w czyste 😀

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Natalia Jarocka
    7 lat temu

    Kurde... to gdzie inni wsadzają? o.O 😀

    Natalia Jarocka
    Reply to  Joanna Jaskółka
    7 lat temu

    Z tego co zaobserwowałam na blogach, jak piszesz - pod poduszkę, albo w materiałowy wiszący but, po prostu rodzice dają osobiście, lub (zamiast jak u nas w BN) przychodzi Mikołaj i wręcza prezent 6. grudnia.

    nebule blog
    7 lat temu

    na Podlasiu pod poduchę

    Joanna Jaskółka
    Reply to  nebule blog
    7 lat temu

    W sumie logiczne... najszybciej znajdzie 😀

    Monika Kilijańska
    7 lat temu

    But i to wyczyszczony/wypastowany! (nie tylko Mazury! Kociewie i Kaszuby też tak majo 😉 )

    Beta Kobieta
    Beta Kobieta
    7 lat temu

    Ja (Śląsk z domieszką małopolski i świętokrzyskiego) dostawałam pod poduszkę lub na parapet okienny. Do synka na razie przychodzi przebrany członek rodziny (robimy zjazd wszystkich dzieciaków i jeden z tatusiów pełni honory), a od innych dostaje z komentarzem, że spotkali mikołaja który zapomniał i prosił o przekazanie.

    Asia Prezentuje Prezenty
    7 lat temu

    I przez takie wpisy zastanawia się czasem czy moje blogowanie ma sens, bo Ty w jednym poście pokazujesz więcej pomysłów na prezenty dla dzieci niż ja przez cały rok 😉 ale pocieszam się tym, że nie mam takiego najgorszego gustu bo kilka z Twoich propozycji już kiedyś było u mnie na blogu a kilka pojawi się w najbliższym czasie. Odkryciem są dla mnie zdrapywanki bo o czymś takim jeszcze nie słyszałam!

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Asia Prezentuje Prezenty
    7 lat temu

    Daj spokój, robisz świetną robotę [dzisiejszy wpis o londyńskich prezentach <3] i każdy znajdzie coś dla siebie, nie tylko dzieciaty 🙂

    Asia Prezentuje Prezenty
    Reply to  Joanna Jaskółka
    7 lat temu

    Dzięki! A wpis nie dzisiejszy, tylko sprzed dwóch lat - ale w odpowiednim kontekście wrzucony na FB robi furorę 😉

    Matylda Jasmin
    Matylda Jasmin
    7 lat temu

    W moich stronach rodzinnych - kujawsko-pomorskie, Mikołaj wkłada w buty. Dlatego w mazowieckiem/kim(cholera wie) w moim domu Bestia też w buty dostanie.

    Meg
    Meg
    7 lat temu

    Ścieralne puzzle to chyba najlepszy wynalazek na świecie! Dzięki za ten wpis, Matko! :)))

    Joanna Serafin
    Joanna Serafin
    6 lat temu

    Hej, super wpis, ale z kodem rabatowym jakiś problem, niestety nie dzia la :/

    kola213
    kola213
    5 lat temu

    Na liście nie ma Lustra do makijażu Crazy Chic a to świetna zabawka dla dziewczynek. http://www.taniaksiazka.pl/lustro-do-makijazu-crazy-chic-clementoni-p-589122.html

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    4 października 2022
    Meltdown, shutdown, ASD i inne dziwne słowa w spektrum autyzmu [część 1]

    Kiedy opowiadam o byciu w spektrum na moich relacjach facebookowych i instagramowych, często używam określeń, które dla mnie są już od lat oczywiste, ale dla moich odbiorców są całkowitą zagadką. Postanowiłam więc troszeczkę rozjaśnić chociażby część określeń, takich jak meltdown, shoutdown czy inne. Znasz już te określenia?     Postanowiłam zrobić mały cykl o spektrum, […]

    5 sierpnia 2022
    Łódź i Druskienniki - nasze budżetowe wakacje i wspaniała lekcja oszczędzania dla dzieci.

      Kiedy kończył się rok szkolny, ostatnią rzeczą, jaką chciałam, to gdziekolwiek z dziećmi wyjeżdżać. Czułam, że nie podołam ani finansowo, ani psychicznie. Jednak przyjazd mojej koleżanki z Norwegii i jej energia do działania sprawiły, że usiadłam i zaczęłam liczyć. Nasze  budżetowe wyjazdy zaplanowałyśmy w ciągu dwóch dni.  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official