Czytelniczki wybrały mi okulary!!!

Joanna Jaskółka
6 marca 2018

Udostępnij wpis

To była jedna z ciekawszych akcji, w jakich brałam udział. Zmęczona ciągłymi pytaniami, czemu okulary, w których chodzę na co dzień, są przekrzywione lub uwagami “Hej! Masz przekrzywione okulary”, jakbym nie widziała siebie w lustrze, postanowiłam wreszcie zainwestować i kupić sobie drugie okulary. 

Bo jak oddam pierwsze do naprawy [a są krzywe, bo się zepsuły], to nie będę widzieć nic, moje oczy ostatnio znoszą gorzej soczewki, a drugie oko w ogóle na nie reaguje. Więc chodziłam sobie tak z przekrzywionymi okularami, wy mi wysyłałyście wiadomości, że mam okulary przekrzywione i wreszcie wzięłam byka za rogi i postanowiłam sprawić sobie nowe. Żebym miała jakieś na zastępstwo. I żeby nie było, że to ja wybrałam źle, postanowiłam, że to wy zdecydujecie, jakie okulary będą w zastępstwie zatknięte na moim nosie.

 

Skorzystałam z usług Domowej Przymierzalni Kodano - tam wybrałam okulary, które przysłali mi do domu i spośród nich wybieraliście.

 

  1. Dolce&Gabbana 2. Ray Bany [okrągłe tutaj, moich już nie ma], 3. Ray Ban 4. Woodys [na razie tylko jedne, ale za chwilę oddaję moje, więc będą dostępne]

 

 

Na początku wybierałam między okrągłymi Ray Banami [2]  i panterkowymi Dolce&Gabbana [1]. Oczywiście okrągłe wszystkim skojarzyły się z Harry’m Potterem, więc wygrały Dolce. Potem walczyły ze sobą czarne Woodys [4] i białe Ray Bany [3]. Wygrały białe, bo strasznie mi się zaczęły podobać i namawiałam do tego. Ale jak już zestawiłam ze sobą białe [3] i panterkę [1], szczerze wyrażając nadzieję, że wygrają białe, to oczywiście…

 

Białe sromotnie przegrały 🙂 Uzasadnialiście to tym, że w ciemnych faktycznie mi lepiej, choć jak potem wrzuciłam to zdjęcie na instagram, to część mnie przepraszała, że jednak to białe [a raczej bezbarwne] bardziej mi pasują. Kilka osób napisało mi, że zagłosowało z ciekawości na panterkę Dolce, co zrobię, jak wygrają nie te, które chcę - dziękuję, na własnej piersi wyhodowani, wy! Eh!

No co miałam zrobić? Powiedziałam, obiecałam, w kulki nie dmucham. Tym bardziej że oznaczyłam kodano na instastory i oni zobaczyli moje dylematy oraz żal, że ta panterka nie jest różowa i wysłali mi taką wiadomość:

 

I wiecie, co? No? Znaleźli! Więc tym sposobem faktycznie będę miała kształt oprawek taki, jaki wybrali mi czytelnicy, ale za to w kolorze o którym marzyłam. Uff!

 

KULISY WYBORU OKULARÓW

 

Dostałam kilka pytań o to, czy nie boję się, że wybierzecie coś, co mi się nie podoba. Po pierwsze - strona kodano.pl ma takie możliwości, że mogłam sobie dobrać dokładnie takie okulary, jakie chcę [o tym za chwilę], a po drugie - koszt waszego ewentualnego wyboru rekompensowały mi wiadomości na instastory, z których dowiadywałam się, że moja twarz jest owalna, pociągła, kwadratowa, trójkątna i nie pasuje do któryś okularów,  szczególnie że mam delikatne, mocne, wyraźne, mało wyraźne rysy twarzy, a moje szare, niebieskie i zielone oczy to już w ogóle najlepiej widać w tamtych oprawkach, a nie tych 😀 Dawno nie miałam takiej radości! Ale nie martwcie się, ja też nie umiem jasno określić koloru moich oczu 🙂

 

 

 

DOMOWA PRZYMIERZALNIA KODANO

 

Kiedy wspomniałam, że mogłam sobie wybrać cztery okulary i przymierzyć je w domu, wciąż pytałyście, gdzie tak można. Wysyłałam linki, ale postanowiłam jeszcze podsumować ostatecznie, jak to wszystko wyglądało. Otóż możesz sobie wybrać cztery pary okularów do łącznej wartości 1000 zł i je zamówić [będziesz musiała wpłacić 1 zł, ale ta kwota jest zwracana, opłata wyłącznie w celach weryfikacyjnych]. Kiedy zamówienie do ciebie przyjdzie, masz 10 dni na testowanie, sprawdzanie, a jeśli potrzebujesz pomocy, możesz podpytać koleżanek, rodzinę lub zrobić konkurs [jak ja]. Jeśli opublikujesz na insta swoje zdjęcie w okularach z hashtagiem #tryKODANO to ekipa ze sklepu ci pomoże 🙂 Ja jestem pod wrażeniem, że udało im się wydobyć moje różowe oprawki spod ziemi 🙂

 

Plusów jest mnóstwo, ja, oczywiście, znajdę minusy: tempo znikania okularów jest mega szybkie. Dwie z moich par, które wybierałam, są już niedostępne. Nie wiem, czy to wy je wykupiliście, ale jeszcze na etapie wyboru z dnia na dzień zniknęły wszystkie kolory moich Dolce&Gabana i zostały panterki, a z bezbarwnych zostały tylko te, które wybrałam. Czasem nie ma więc możliwości zamówienia do domu jakichś oprawek, bo w sklepie jest np. ostatnia para. Ale wtedy przy większości oprawek jest opcja “wirtualnego lustra” i to działa całkiem nieźle, ja w ten sposób zdecydowałam się właśnie na te białe i na panterki, co by nie mówić - pierwsze i drugie miejsce.

 

 

Wirtualne lustro to coś, co mi bardzo pomogło, ale oprócz tego fajne jest to, że nie przejmuję się przesyłką kurierską - zamawiam okulary, one do mnie przychodzą, a kiedy chcę je odesłać, kontaktuję się przez podany numer z kodano i zamawiam kuriera, który za darmo do mnie przyjeżdża i odbiera paczkę. Ja z  nazwą wybranych oprawek, zamawiam je na stronie kodano zgodnie z wytycznymi na recepcie.

 

Podoba mi się też to, że nie mam przed oczami miszmaszu jak w salonie optycznym. Chcę białe okulary? Mogę wybrać, że pokażą mi tylko białe i do tego w określonym przeze mnie kształcie i cenie. To sprawiło, że nie dość, że okulary wybrałam w domu, to jeszcze zrobiłam to w ciągu godziny! Godzinę, to ja do salonu optycznego bym jechała w mojej sytuacji! No i mimo tego, że czasem te okulary znikają, to jednak… jest ich tam mnóstwo. Naprawdę. Od najniższych cen po takie z wyższej półki. Każdy znajdzie, co mu pasuje najlepiej.

 

No i tym sposobem udało się - wybrałam. Okulary przyszły takie jakie chciałam, dokładnie takie, jakie wybraliście, choć nie w tym kolorze, ale jednak ten sam model. No to, jak, no jak, pasują?

 

 

 

 

No i jak?

 

W ostatecznym wyborze zastępczych okularów,

jak widzicie, pomogło mi Kodano.pl. Dziękuję serdecznie! 

 


Natomiast jeśli interesują cię wpisy ode mnie, zainstaluj sobie, proszę, aplikację na telefon, gdzie będziesz mogła w każdej chwili spojrzeć, czy nie pojawiają się jakieś nowe wpisy: Tu wersja na Android, a tu na IOS.    Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na facebooku [jeśli chcesz widzieć, co tam piszę],  zawsze też jestem na instagramie, więc tam możesz zerkać, co gadam na żywo ?  dziękuję! A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam [tutaj]. 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
15 sierpnia 2019
Przegląd książek o tym, skąd się biorą dzieci, czyli edukacja seksualna w pigułce

Ok, dobra. Ja wiem, temat grząski, bo niektóre moje koleżanki równolatki nigdy nie poruszyły tematu seksu z własną matką, a w nocy wsadzają se skarpetę w usta, żeby dzieci czegoś tam nie usłyszały. W szkołach wciąż opowiada się, że prezerwatywa to zło, a dzieci zrodzone w małżeństwie są bardziej wartościowe niż te z konkubinatu. Kiedy […]

11 sierpnia 2019
Jak zrezygnować z Facebooka na miesiąc i zastanawiać się, czy kiedykolwiek na niego wracać.

Ludzie robią to różnie. Jedni przygotowują się tygodniami. Zabezpieczają się na przyszłość, kupują książki, krzyżówki. Oznajmiają, że #challenge #wyzwanie. Odliczają dni do tego momentu. Boją się go. Z radością oznajmiają powrót, kiedy to wszystko się skończy.

11 lipca 2019
Pierwsze półkolonie mojego dziecka - czy warto było szaleć tak?

-  Co ja zrobiłam? - myślałam pierwszego dnia, kiedy przyjechaliśmy nad Zegrze na półkolonie dla dzieci. Stałam w holu budynku, obserwując moje dzieci, które stały w rządku na placu przydzielane do wacht obozu żeglarskiego. - Co ja zrobiłam? - myślałam, kiedy moja koleżanka, znudzona, ponaglała mnie, żebyśmy wracały do pokoju i nie szpiegowały dzieci. - […]

19 czerwca 2019
Pierwsze świadectwo szkolne, czyli jakie wyróżnienie dostał syn na koniec pierwszej klasy

Cały czerwiec na grupach i profilach fejsbukowych trwała walka o to, czyje dziecko zdobędzie lepsze lub gorsze świadectwo.  Któremu dziecku czerwony pasek lub jego brak ułatwi start przyszłość, a któremu zniszczy życie i dostanie się na wymarzone studia. Kompletnie nieprzygotowana weszłam w ten szkolny świat. Z totalną ignorancją, jakie świadectwo przyniesie syn na koniec pierwszej […]

17 czerwca 2019
Jeśli ogarnięcie budżetu domowego i wydatków jest dla ciebie taką czarną magią, jak kiedyś dla mnie, to patrz na to...

Czemu? Czemu? Pamiętam na studiach zajęcia z ekonomii, marketingu, nudne jak schabowe z ziemniakami i mizeria na słodko. Praktycznie niczego z tych zajęć nie pamiętam, mimo że zawsze miałam kolorowe, piękne notatki i piątki w indeksie. W rzeczywistości nie umiałam tej wiedzy ani przełożyć na pracę, ani na życie. Realnie nic nie było tak proste, […]

19 maja 2019
Szymbark - wycieczka, w którą zostałam wrobiona i w którą ja nikogo nie wrobię

Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku to jedno z miejsc, które mi wpadło w oko podczas wyjazdu na Kaszuby. Wybraliśmy się tam w majowe popołudnie, nie do końca wiedząc, czego się spodziewać, ale chcąc dowiedzieć się czegoś więcej o Kaszubach i ich historii. Wstępnie powiem tak - wzięliśmy za mało pieniędzy.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official