Kolejna porcja literatury - książki dla dwulatka i trzylatka [z bajerami, jakich nie ma w zwykłych książkach]

Joanna Jaskółka
10 sierpnia 2017

Udostępnij wpis

Oj, już dawno nie pisałam o nowych książeczkach dla malucha, książki dla dwulatka to temat, który zaczynam ogarniać. Może dlatego, że młodszy nie pała aż tak wielką miłością do książeczek jak starszak, ale z każdym miesiącem czytamy przy nim coraz więcej i standardem już jest czytanie podczas kąpieli, gdy chłopcy wylegują się w ciepłej wodzie. A mamy też swoje hity, z którymi młodszy przybiega na tych swoich krótkich nóżkach i z głośnymi okrzykami domaga się czytania. Myślę więc, że starszak będzie lubił książki w normie 🙂 Zapraszam na nasze nowości i książki dla dwulatka sprawdzone przez mojego osobistego syna.

 

"Gdy wieczór przychodzi" i "Na nocnym niebie"

Gabriele Clima , Wydawnictwo Wilga

książki dla dwulatka
książki dla dwulatka

 

To jedne z ulubionych książeczek Adaśka. On kocha wszystkie książeczki z bajerami: okienkami, przesuwankami i różnymi takimi. Książeczki świetnie się sprawdzają przy wieczornym rytuale zasypiania, kiedy koło 18 zaczynamy się powoli wyciszać. Wprowadzają w wieczorny nastrój i przygotowują do snu. Mimo że są u nas od maja i oglądamy je co drugi, trzeci dzień, wciąż wyglądają jak na zdjęciach, czyli ciężko je zniszczyć 🙂

 

"Gdy przychodzi wieczór" kupisz tutaj.

"Na nocnym niebie" kupisz tutaj. 

książki dla dwulatka
książki dla dwulatka

 

"Mydło"

Małgorzata Strzałkowska, Wydawnictwo Bajka

 

 

Ta książeczka, jak sama nazwa wskazuje, spędza u nas najwięcej czasu w łazience i mobilizuje chłopców do szorowania szyi i brzuszka - czym? Mydłem, oczywiście 🙂 Muszę pochwalić rymy i rytm. Rytm jest idealny i świetnie się to czyta. A chłopcy chętnie słuchają.

 

"Mydło" kupisz tutaj.

 

 

"Mamo, chcę jeść!

Zbigniew Dmitroca, Wydawnictwo Egmont

 

 

Książeczka "przed obiadem", bo sprawia, że wszyscy otwierają szeroko paszczę 🙂 O serii książeczek z Akademii Mądrego Dziecka pisałam już we wpisie o "Książki dla niemowlaka"m wydaje mi się, że to idealne książki dla dwulatka. Akurat nasze "Koła i kółka" od tamtego czasu uległy naturalnemu rozpadowi, ale sama książeczka wciąż żyje, a ja dokupiłam kolejną do kolekcji. Bo tak jak starszak traktuje dziurkowe bajery w książkach bez większego entuzjazmu, tak młodszy za nimi szaleje.

 

"Mamo, chcę jeść" kupisz tutaj.

 

"Pisklak"

Dorota Gellner, Wydawnictwo Bajka

 

Kolejna ulubiona bajeczka Adaśka, bo występuje w niej "jajo", czyli rzecz, którą Adaś umie świetnie mówić, świetnie rozpoznawać i do tego smakuje mu na śniadanie. Tu wskazówka dla tych, co martwią się, że ich dzieci nie chcą czytać - kupujcie im książeczki o tym, co dzieci fascynuje. Moje wybory są idealnie wkomponowane w gust młodszego dziecka 🙂

"Pisklaka" kupisz tutaj. 

 

"Znajdź różnice"

Herve Tullet, Wydawnictwo Insignis

 

Starszak znajduje różnice dość szybko, dla młodszego to zabawa i prawdziwy wysiłek, ale to, czego nie znalazł miesiąc temu, teraz znajduje z palcem w nosku. Po tej książce można też pisać zmywalnym markerem, żeby zaznaczyć, co się już znalazło 🙂

 

"Znajdź różnicę" kupisz tutaj. 

"Paluszkowa olimpiada"

Herve Tullete, Wydawnictwo Insignis

 

Książeczka kreatywna, jej bohaterem jest buźka, którą trzeba namalować na paluszku dziecka. Paluszek podnosi ciężar, skacze do basenu, boksuje, a wreszcie odbiera medal. Chłopcy się biją o książeczki z tej serii i nie wróżę im długiego życia u nas, ale wciągają ich, a obcowanie z książką jest dla mnie ważniejsze niż sama książka 😉

 

"Paluszkową olimpiadę" kupisz tutaj.

 

 

"Zabawa w oczka"

Herve Tullet, Wydawnictwo Insignis

 

 

A z tym cudeńkiem chłopcy biegają i próbują mnie przestraszyć. Albo siebie. Czasem też starszak chce ze mną rozmawiać jako kotek czy potworek. Adasio bawi się tą książką przed lusterkiem. Nasz tak zwany zajmowacz czasu, bardzo fajny!

 

"Zabawę w oczka" kupisz tutaj. 

 

"Ruszaj w drogę!"

Herve Tullet, Wydanictwo Insignis

 

Tą książką zaciekawią się ci, co czytali wpis o zabawach dla dzieci pobudzających integrację sensoryczną.  Aksamitna droga, po której trzeba wodzić paluszkiem też jest ciekawym doznaniem. Co ciekawe - młodszy wodzi po niej doskonale, a starszak nie może wytrzymać długo. Co nie zmienia faktu, że zachęcamy go do pokonania całej drogi. Chociaż troszkę niech się przyzwyczaja.

 

"Ruszaj w drogę" kupisz tutaj. 

"Gra cieni"

Herve Tullet, Wydawnictwo Insignis

 

 

Książeczka, która uratowała mi pupę, kiedy przez kilka godzin nie było prądu. Zapaliliśmy świece i rzucaliśmy cienie na ścianę. Cienie książeczka daje piękne, ale starszak pokazał młodszemu inną zabawę - malowanie po szablonach mazakami. Mazaki się z książeczki ścierają, a na kartce zostaje bardzo ciekawy ślad.

"Grę cieni" kupisz tutaj. 

 

"Myszka"

Dorota Gellner, Wydawnictwo Bajka

Zastanawiałam się, czy tej książeczki nie dodać do wielkiej listy książeczek o emocjach i uczuciach, jaką mam już w połowie przygotowaną, bo na listę 'książki dla dwulatka" może być ciut za trudna, ale zdecydowałam, że niech to będzie zapowiedź. Przepiękna historia o tym, jak czujemy złość, starach, smutek, szczęście, radość. Czyli całą masę uczuć, jakich doświadczają dzieci. [o nazywaniu emocji pisałam tutaj]. Bardzo potrzebna książeczka, która pokazuje, że emocje nie są ani złe, ani dobre. Są po prostu. A to, że odczuwamy je tak, a nie inaczej, nie sprawia, że jesteśmy dziwni.

 

"Myszkę" kupisz tutaj.

 

"Raz dwa trzy..."

Joanna Bartosik, Wydawnictwo Widnokrąg

 

O tych książeczkach wspominałam już w tym wpisie, ale od tamtego czasu znajdują się w naszym topie. Starszak zna je na pamięć i sam już je potrafi przeczytać młodszemu. Młodszy uwielbia każdą stronę, zna na niej każdy najmniejszy szczególik i jeśli przewrócę kartkę, nie pokazując paluszkiem wszystkiego, to jest afera i trzeba czytać od nowa. Serdecznie polecam książeczki z tej serii, wiem, że hipnotyzują maluchy.

"Raz, dwa trzy mówimy" kupisz tutaj.

"Raz, dwa, trzy słyszymy" kupisz tutaj. 

 

 

Jeśli chodzi o książki dla dwulatka, mam jeszcze kilka propozycji, ale z nimi wpasuję się na koniec września chyba - nie chcę mieć na sumieniu waszych portfeli. Natomiast, jak już wspomniałam, szykuję mega ogromny wpis o książeczkach pokazujących i uczących dzieci [i rodziców] o emocjach. Ostatnio przyszła mi ogromna paczka z kolejnymi pozycjami, właśnie kończymy je czytać i między sobą recenzować, więc myślę, że niedługo skończę ten wpis kobyłę i będę mogła poradzić wam, jak pomóc dzieciom radzić sobie z tak trudnymi emocjami jak strach, złość, smutek czy szaleńcza, obłąkańcza radość i ekstaza 🙂 Czekacie? Czekacie? Powiedzcie, że czekacie, komu ja książki pokażę, jak nie wam? 🙂

Udostępnij wpis

Chcesz wiedzieć o każdym nowym wpisie na blogu? Zainstaluj sobie aplikację, dzięki której w każdym momencie będziesz mógł sprawdzić, co nowego napisałam!
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Obserwuj nas też na Instagramie
A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
19 lutego 2019
Po czym kobieta poznaje, że jest w ciąży? Wszystkie ściemy, które ci wciskają i w które nie powinnaś wierzyć.

Rozmawiam z wami, mailuję, koresponduję, wreszcie - zdarza się, że spotykam. I zawsze tak się dziwnie składa, że większość z was ma dzieci albo... mieć je zamierza. Temat ciąży i tego, jak się w niej czułyśmy, wraca więc jak bumerang i dodatkowo jesteśmy bombardowani tymi objawami na każdym forum i w każdej kobiecej gazetce. Ale […]

13 lutego 2019
Dlaczego warto odpuścić sobie komedie romantyczne dla dobra twojego związku?

Węszę pismo nosem,  a raczej nie węszę, tylko czytam wiadomości i wpisy, w których kobiety zbrojnie i drapieżnie szukają romantycznych komedii, by przy nich umilić sobie walentynkową kolację z Chłopem. Rzućcie bagnety, zejdźcie z tropu, złóżcie broń, to nie ma żadnego sensu, mówię wam.  

12 lutego 2019
Najcudowniejsza zabawka dla dziecka, które tęskni już za wiosną i zabawą w piasku

Moja grupa Wiejskich Matek jest najlepsza na świecie i mało gdzie znajdzie się równie kreatywne dziewczyny. I ja wiem, że one sa kreatywne, ale i tak szczena mi opadła, jak zobaczyłam zabawkę, którą dla swojej córki zrobiła jedna z nich, jedna z nas, konkretnie moja czytelniczka. A mianowicie zrobiła makietę.  

10 lutego 2019
Co musisz zrobić, żeby stać się najlepszą matką na świecie i po czym tę matkę poznać?

Kiedyś, kiedy kolejny raz ktoś mi zasugerował, że jetem złą matką, zaczęłam się zastanawiać, czy w polskim słowniku w ogóle funkcjonuje przeciwstawne pojęcie "dobrej matki". Czy ktoś kogoś tak kiedykolwiek nazwał? Czy od swoich matek usłyszałyście chociaż raz taką pochwałę? Czy usłyszałyście to od kogokolwiek?   Oczywiście, wiadomo, jaka jest zła matka. Jej definicja jest […]

7 lutego 2019
Zamiast mówić do dziecka "Uspokój się" od razu każ mu zbudować samochód

Dziś szybko. Szybko i sprawnie. Bo jakiś czas temu rozmawiałam z czytelniczką i zapytałam jej, w jaki sposób nazywa ona emocje swoje dziecka. Nazywanie emocji, nauka odczytywania ich,  rozpoznawania, to moim zdaniem jedno z ważniejszych elementów wychowania. Cóż usłyszałam?  

4 lutego 2019
Największa bzdura, którą ci wmawiają, że chłopa musisz sobie wychować

Nie wychowałaś, to masz - tak najczęściej komentuje się utyskiwania kobiet, że ich mąż/partner to taki owaki i niczego w domu nie robi. Bo trzeba sobie faceta wychować - radzą koleżanki. Super triki, żeby facet pomagał w domu - piszą w gazetach, na blogach i wpisach na fejsie. Wszystko to o kant dupy rozbić.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official