Najlepsza rada rodzicielska, jaką usłyszałam i która sprawdza się w większości przypadków

Joanna Jaskółka
21 września 2017

Udostępnij wpis

 

Ostatnio wpadł mi w oko status jakiejś mamy, która opisywała wrzaski swojego dziecka podczas mycia głowy. Jako że mam za sobą wiele wrzasków mojego dziecka i sporo na sumieniu w tej kwestii, status te przeczytałam z drżeniem serca. Bardzo współczułam... dziecku, które zapewne przeżywało traumatyczne chwile, gdy jego oczy i buzię zalewała woda. Mój syn wrzeszczał tak samo, a ja, nieświadoma, z czym te wrzaski są związane, konsekwentnie myłam na siłę dziecku głowę lub pozwalałam, by tata dziecka  robił to za mnie.

 

Z czym te wrzaski były związane w naszym przypadku, napisałam już w tekście o integracji sensorycznej. I zmuszając syna do mycia włosów, robiłam mu po wielokroć krzywdę, którą potem ciężko odkupiłam i po dziś odkupuję. Nie usłyszałam wówczas tej jednej najważniejszej rady rodzicielskiej, którą każda mama powinna sobie przyswoić już na etapie ciąży i niemowlęctwa.

 

A ta rada brzmi...

 

Kiedy nie możesz zmusić dziecka do umycia włosów, a samo mycie włosów doprowadza je do furii... odpuść. Później znajdziesz jakiś sposób na to, jak można takie mycie zorganizować, a na razie ciesz się z faktu suchych szamponów oraz z tego, że naprawdę wszy się nie zalęgną, jeśli nie umyjesz dziecku głowy przez kilkanaście dni [bywa, że tygodni - spokojnie, wszy nie biorą się z brudu, wszami można się jedynie zarazić].

 

Kiedy nie możesz nakłonić dziecka do ubrania się na spacer i ono się wyrywa i nie chce wyjść, a ty nie masz żadnych ważnych spraw, których nie musisz załatwiać koniecznie dzisiaj... odpuść. To nie ma sensu, a nie ma nic bardziej nieprzyjemnego niż zmuszanie się do czegoś, co nikomu nie sprawia radości lub czego przygotowanie psychicznie cię wykańcza.

 

Kiedy gotujesz obiad i za cholerę nie możesz go skończyć, bo dzieci domagają się uwagi... odpuść. Daj se spokój. Czy jest sens się szarpać, skoro i tak one zjedzą dwie łyżki i powiedzą, że nie są głodne i chcą się znowu  bawić?

 

Kiedy widzisz rozwalone na podłodze zabawki, pranie w pralce, naczynia w zlewie i z przerażeniem myślisz, że musisz to zaraz sprzątnąć, a przecież już teraz jesteś tak zmęczona... odpuść. Niech se leżą. Zrób sobie kawę, odpocznij chwilę, zamknij się w łazience i zjedz batonika. Pomyśl, może dzieci coś ci pomogą, może mąż ogarnie naczynia. Jakkolwiek to zrobi, jemu też odpuść. Niech robi po swojemu. Nie jesteś etatową sprzątaczką, żeby wszystko robić za wszystkich, tylko człowiekiem. Więc odpuść.

 

Kiedy powiedziałaś jedno, a dziecko chce drugie... odpuść. Odpuść mu czasem, bo i dziecko czasem pozwoli ci odpuścić. Tylko krowa nie zmienia zdania. A autorytet lepiej zachować wykazując zrozumienie potrzeb drugiej osoby, niż uparcie jazgocząc swoje zdanie.

 

Jeśli powiedziałaś, że absolutnie, nigdy, ale to nigdy przenigdy nie zrobisz rzeczy, którą przed chwilą zrobiłaś... odpuść sobie. Daj sobie prawo do błędów.

 

Kiedy twoje dziecko nie chce bardzo zrobić tego, co ty chcesz, żeby zrobiło... odpuść. Kłótnia i zmuszanie wkurzą was oboje, po co to ciągnąć? Odpuść, odejdź na bok i zastanów się, czemu twoje dziecko nie chce robić tego, co chcesz  mu kazać i jak możesz pomóc mu znieść to, że być może musi to zrobić.  POLECAM -> Cztery podstawowe pytania, które musisz sobie zadać, żeby przestać się wściekać na dziecko.

 

Kiedy patrzysz się na stertę prania i nie masz siły jej tknąć... odpuść.

 

Kiedy widzisz kurz na półkach i meblach, a nie masz siły wstawać po całym dniu w pracy i zabawie z dziećmi... odpuść. Nikt nie umrze od jednego dnia więcej w kurzu [przepraszam alergików, wybaczycie?]

 

Odpuść. Odpuszczaj. Daj sobie czas, spokój, chwilę na przemyślenie. Bycie rodzicem to nie wyścig, kto jest lepszy, kto ma czyściej, lepiej, porządniej, logiczniej, kto ładniejszy, kto zdolniejszy, a kto lepiej gotuje. Bycie rodzicem to wyzwanie. Samo w sobie! Nie musimy sobie stawiać poprzeczek, one same się ustawiają przed nami. A ty ustaw sobie priorytety - co jest najważniejsze dla ciebie i dla twojej rodziny. Czy obiad u nielubianej ciotki wart jest awantur z dziećmi, które nie chcą za żadne skarby jechać? Czy lśniący dom bez grama kurzu wart jest twojego całodziennego tyrania bez grama przerwy? Twoje życie, to nie obowiązek. Twoje życie to nie codzienne spełnianie norm i wymagań. Twoje życie to czas, który dostałaś w prezencie, więc wykorzystaj go dobrze i odpuszczaj. Odpuszczaj wtedy, kiedy naprawdę nie dajesz rady i kiedy wiesz, że musisz odpocząć.

 

Tylko ty siebie z tego masz prawo  rozliczać.


Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    13 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Piotr Petrelpiotr Karkoszka
    Piotr Petrelpiotr Karkoszka
    5 lat temu

    Cały wpis streściłbym jednym zdaniem: - Co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolnego.

    Sakinimod
    Sakinimod
    5 lat temu

    Kiedyś widziałam taką fajną grafikę, trójkąt a na jego rogach wypisane: czysty dom, szczęśliwe dzieci, twoje zdrowie psychiczne. I uwaga możesz z tego wybrać tylko dwie rzeczy :). Ja dziś za późno odpuściłam, potem młody nie umiał odpuścić i tak spędziliśmy radosny wieczór pełny płaczu, ech 🙁

    Marta Graszek
    Marta Graszek
    5 lat temu

    Nie wiem czy to przydatna podpowiedz niemniej się wypowiem a co ?Dziś jestem szczęśliwa mamą 8 tygodniowej córeczki ale ona uwielbia się kąpać włącznie z włosami. Jestem również dumna matka chrzestna 3 Panów i jednej Pani i były problemy z myciem włosów ogromne , na szczęście raz na tydzień jechałam do tych małych książąt myć im te małe lepki bo ciocia myje lepiej , ma fajniejszy szampon (taki sam jak w domu mają )i nie leje po oczach ☺☺☺☺mycie głowy zajmowało 30 minut ale bez krzyku. Może ta metoda na ciocie pomoże ☺☺☺

    todopieropoczatek.pl
    Reply to  Marta Graszek
    5 lat temu

    Czasem też chciałabym mieć taką ciocię pod ręką

    Monika.Kocerba
    Monika.Kocerba
    5 lat temu

    Odpuścić to najlepsze co można zrobić dla własnego zdrowia psychicznego ale także całej rodziny ja już od jakiegoś czasu mam takie podejście.....
    A mycie głowy u córki która wcześniej krzyczała w nieboglosy udało mi się rozwiązać kupnem małego reczniczka w ulubioną postać który zwijam w rulon i szczelnie przekładam do czoła u nasady włosów i na początku z miseczki teraz już prysznicem spokojnie i powoli splukujemy włosy bez krzyku i nerwów z obu stron ????? pozdrowienia???

    todopieropoczatek.pl
    Reply to  Monika.Kocerba
    5 lat temu

    Fajny sposób z tym ręczniczkiem 🙂 Biorę dla siebie ?

    Dariusz Wawer
    Dariusz Wawer
    5 lat temu

    Rozwiązanie problemów z myciem włosów: szmatka/ręczniczek na oczy, którą dziecko sobie samo (lub drugi, nie myjący rodzic, trzyma).

    Wawrzyn
    Reply to  Dariusz Wawer
    5 lat temu

    Niestety jeśli dziecko ma nadwrażliwość dotykową (o zaburzeniach integracji sensorycznej właśnie pisze Asia), to bardzo często nie o te oczy chodzi, nie o lęk przed czymś, ale o sam dotyk, który jest nieprzyjemny i sprawia niemal ból (często ubrania "gryzą", czujesz wszystkie metki). W tym jest różnica. Czasem trzeba więc odpuścić i stopniowo stymulować, żeby układ nerwowy się przyzwyczaił - bardzo potocznie mówiąc. Ten krzyk przy myciu włosów to tylko czubek góry lodowej. Nie jest problemem samym w sobie, ale objawem szerszego problemu.
    Ręcznik na oczy w takich wypadkach nic niestety nie daje 🙁
    W innych wypadkach - polecam, bo sposób stary i sprawdzony - do dziś pamiętam, jak moja mama tak robiła nam i działało.

    Kate's Green Story
    5 lat temu

    Sęk w tym, że odpuszczać też trzeba się nauczyć, a nie jest to wcale takie łatwe... 😉

    Małgorzata Dziok
    Małgorzata Dziok
    5 lat temu

    Do mycia włosów polecam okulary do pływania. Mycie staje się przyjemne i inne.

    Ola Mykowska
    Ola Mykowska
    5 lat temu

    heh mojej 3,5 ltace myję włosy tak raz na miesiąc... bo nie lubi... czeszemy się też nie codziennie. mycie włosów jest przedmiotem negocjacji, zabawy, sprawstwa etc... niestety raz w miesiącu jakoś trzeba te wlosy umyć i czasami kończy się na płaczu. Ale da się nie kąpać dziecka i nie myć mu włosów na prawdę długo 😉

    Jagodowa^^
    5 lat temu

    Dziękuję za ten post 😉 Może dzięki niemu uda mi się odpuścić.

    trackback
    3 lat temu

    […] napisałam tekst o odpuszczaniu i spotkałam się z krytyką, że jak to - odpuszczać? Wszystko odpuścisz? A dom syfem zarośnie? […]

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    4 października 2022
    Meltdown, shutdown, ASD i inne dziwne słowa w spektrum autyzmu [część 1]

    Kiedy opowiadam o byciu w spektrum na moich relacjach facebookowych i instagramowych, często używam określeń, które dla mnie są już od lat oczywiste, ale dla moich odbiorców są całkowitą zagadką. Postanowiłam więc troszeczkę rozjaśnić chociażby część określeń, takich jak meltdown, shoutdown czy inne. Znasz już te określenia?     Postanowiłam zrobić mały cykl o spektrum, […]

    5 sierpnia 2022
    Łódź i Druskienniki - nasze budżetowe wakacje i wspaniała lekcja oszczędzania dla dzieci.

      Kiedy kończył się rok szkolny, ostatnią rzeczą, jaką chciałam, to gdziekolwiek z dziećmi wyjeżdżać. Czułam, że nie podołam ani finansowo, ani psychicznie. Jednak przyjazd mojej koleżanki z Norwegii i jej energia do działania sprawiły, że usiadłam i zaczęłam liczyć. Nasze  budżetowe wyjazdy zaplanowałyśmy w ciągu dwóch dni.  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official