Obóz przetrwania w moim domu, a policji jak nie było, tak nie ma

Joanna Jaskółka
9 lipca 2014

Udostępnij wpis

Wraz z dzieckiem znajdował się tam ojciec chłopca. Tłumaczył on, że od dwóch dni mieszka tutaj z 4,5 letnim synem. Robią zakupy w pobliskim sklepie i żywią się złowionymi przez niego rybami...

 

Brzmi strasznie, prawda? Powyższy fragment pochodzi STĄD. Zachęcam do przeczytania. W skrócie: tata chciał zrobić sobie z synem piknik - taki, jakie oglądamy czasami na amerykańskich filmach. Łowienie ryb, spanie w szałasie, racjonalne zakupy, takie, że trzeba szybko wszystko zjeść i  nic się zmarnowało, żeby przypadkowe resztki nie zwabiły niedźwiedzi czy innych drapieżników.

Fajne?

Niefajne.

Jakiś patafian stwierdził, że to narażanie życia dziecka. Że dziecku pod opieką ojca i w dodatku w środku miasta stanie się niewyobrażalna krzywda, że przypadkiem nauczy się zbyt dużo odpowiedzialności, naje za dużo rozumu, ewentualnie złapie jakąś rybę i ją - o dżizas! - zje.

Tak serio, to myślałam na początku, że to o to właśnie chodzi, że nie wiem - nie zapłacili za miejsce biwakowe, nie dali kaucji rybakom albo zanieczyścili rzekę lub coś tam... Ale nie. Nieodpowiednia opieka. Matko przenajświętsza, przecież moi rodzice, gdybyśmy 20 lat temu mieli taką opiekę policji i nadgorliwych obywateli, nie wyszliby z więzienie do dzisiaj! [KLIK i KLIK]

Swoją drogą - jaka czujność! Kiedy ojciec chce pokazać dziecku trochę inną perspektywę i nauczyć go samodzielności - wielkie oburzenie i tabun mundurowych. Tragedia! Prawie jak najazd piersiowych matek na butelkowe. Krzywda do końca życia i stado terapeutów. A tak na poważnie - gdzie ten ojciec miał synowi naturę pokazać? Na Marszałkowskiej? Czy w podziemiach galerii handlowej?

Gdy pisałam TEN tekst i obiecywałam, że będzie więcej wsi, więcej wiejskiego lajfstajlu, więcej życia podporządkowanego naturze, nie rzucałam słów na wiatr, ale kurde, teraz sobie myślę - moje dziecko jest pogryzione przez komary, po lesie biega jak mały Mowgli, ma poorane przez różne upadki nogi, spokojnie zje niedosmażoną rybę i zagryzie ją ślimakiem, odróżnia maliny od dzikich poziomek, zna już prawie wszystkie rodzaje drzew i doskonale potrafi okiełznać raka. Kurde, Ania Kuberska przypomniała mi jeszcze, że na dodatek czasami zjadamy robaki [KLIK]...

To chyba kwestia czasu, jak przyjedzie do mnie policja... Przecież to wszystko jest tak szalenie niebezpieczne... Mam tylko nadzieję, że jak przyjadą, to wezmą też ze sobą wszystkich kierowców motorówek, którzy, lejąc ciepłą benzyną na przepisy, wariują 10 metrów od brzegu tuż przy głowie mojego dziecka... Co prawda oni nie jedzą poziomek, ale ryby poniekąd zabijają, prawda?

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    20 czerwca 2022
    Moja najbliższa koleżanka depresja. Jak z nią żyję i przeżyję?

    Hej. Jestem Asia. Od trzech lat mam depresję, stany lękowe i zaburzenia odżywiania. Zdiagnozowano u mnie zespół stresu pourazowego (PTSD) i zaburzenia ze spektrum autyzmu. Oprócz dzieci są to najbardziej stałe elementy mojego życia. Ponad pół roku temu zakończyłam kolejną terapię. Bywa, że wciąż ze zmęczenia śpię po 14 godzin na dobę i jedyne, co […]

    27 maja 2022
    Kiedy nauczyć dziecko jeździć na rowerze i jak go przekonać, żeby chciał?

    A kiedy kupisz im pierwsze rowery? A kiedy zaczniesz ich uczyć jeździć na rowerze? A czemu oni jeszcze nie potrafią na rowerze? Kto to widział sześciolatek, a jeszcze nie umie... Taki duży, a jeszcze na biegowym jeździ? Takie teksty towarzyszyły mi bardzo długo i były połączone z różnymi staraniami, żeby zmobilizować dzieci do szybszej nauki […]

    24 marca 2022
    ZROBIŁAM TO! Stary pokój chłopców zmieniłam na moją własną sypialnię! [metamorfoza z Lenart Meble]

    Wchodzę do pokoju i rzucam się na łóżko. Pod skórą czuję nową, świeżo wypraną pościel. Wtulam w nią policzek i oddycham głęboko. Leżę na swoim własnym łóżku we własnej sypialni. Tylko mojej. Nie marzyłam o niej.  Wyobrażałam sobie raczej to miejsce jako coś, co nigdy się nie zdarzy, bo zawsze będą inne potrzeby. A teraz […]

    26 lutego 2022
    Szukasz dobrej pralki? Pralko-suszarka Haier i-Pro 7 to sprzęt, który wybrałam

    – Mamo, ja jej w ogóle nie słyszę... – powiedział mój młodszy syn, który w naszym domu najbardziej lubi prać.  – I wszystko widzę, co się dzieje w środku! – ucieszył się, gdy zobaczył, że nowa pralko-suszarka Haier i-Pro 7 ma podświetlenie wewnętrzne.  Poszłam za ciosem. Wymieniłam starą przeciekającą pralkę na nową i jeśli czegoś […]

    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official