Pan Pierdziołka spadł ze stołka

Joanna Jaskółka
10 czerwca 2014

Udostępnij wpis

Kto nie zna "Pana Pierdziołki"? No proszę, przecież o tej książce mówiło się dosłownie wszędzie. Wszędzie! Między innymi dlatego nie kupiłam jej od razu i musiałam swoje odczekać, ale kiedy kupiłam i przejrzałam ją pierwszy raz - wcale nie żałowałam. Jeśli kiedyś rymowaliście "Wpadł pies do kuchni i porwał mięsa ćwierć" albo "Było morze, w morzu kołek...", to musicie sobie przypomnieć resztę kultowych rymowanek. Wszystkie je znajdziecie u "Pana Pierdziołki".

 

pan pierdziolka
pan pierdziolka
zysk
najlepsze ksiazki dla dzieci

Tam jest tego mnóstwo! A jeśli pokusicie się o drugą książkę z serii, czyli "Nowe fikołki pana Pierdziołki" to będziecie mieli jeszcze więcej fantastycznych wierszyków, które wchodzą w głowę i serio, nie czujemy, że wierszem rymujemy. Fantastyczna podróż do naszego "niegrzecznego" i "dzikiego" dzieciństwa. A przy okazji, wiecie, jak nauczyłam jeść Kosmyka pyszną kaszę gryczaną?

"Kipi kasza,
Kipi groch,
Lepsza kasza niż ten groch,
Bo od grochu boli brzuch,
A od kaszy człowiek zdrów."

Jakie jeszcze rymowanki pamiętacie?

Pan Pierdziołka spadł ze stołka,
wybór: Tadeusz Zysk, Jan Grzegorczyk, Katarzyna Lajborek-Jarysz
Ilustracje: Katarzyna Cerazy
Wydawnictwo: Zysk i Spółka

Wpis należy do cyklu "nasza biblioteka", w którym prezentuję nasze ulubione książeczki - te które kochamy, czytamy i mają już stałe miejsce na naszych półkach.

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
18 listopada 2019
Ile wydałam na żarcie w tym miesiącu i co, do diaska, poszło nie tak?

  W ostatnim miesiącu jeden wyjazd przeganiał drugi. Ciężko było cokolwiek zaplanować, więc poszłam na żywioł. Nie planowałam. Zapisywałam tylko to, co kupiłam i to, co zjedliśmy. Pomyślałam, że warto zrobić takie zestawienie, żeby pokazać, że wcale nie trzeba sztywno planować tego, co się zje za tydzień, a jednocześnie zarządzać posiłkami tak, żeby nic się […]

13 listopada 2019
Poszłam z dzieckiem do teatru i świat nam się zawalił [recenzja "Dzieci z Bullerbyn"].

Nie spodziewałam się tego. No, nie spodziewałam. Syn już był wcześniej w teatrze - zwykłym i lalkowym z przedszkolem. Podobało mu się średnio, głównie dlatego, że jest nadruchliwcem i ciężko mu było te dwa, trzy lata temu wysiedzieć. No, ale - myślałam sobie. Teraz jest już starszy. Wytrzyma.  

6 listopada 2019
Dlaczego nie musimy wychowywać geniuszy, ale wciąż możemy rozmawiać o fizyce kwantowej?

Jestem totalną nogą z fizyki i chemii. Wstyd powiedzieć, że często nawet ośmielam się powiedzieć, że jakieś kosmetyki mają w sobie chemiczne środki, mimo że wiem od lat, że wszystko jest chemią tak naprawdę, nawet to koszmarne H2O. Więc z przerażeniem oczekuję kolejnych lat edukacji mojego syna i tego momentu, w którym on zada mi […]

5 listopada 2019
Kiedy wszystko się wali i myślisz, że nad niczym nie panujesz

Na początku tego roku spadła na nas informacja, której się domyślaliśmy, która zawsze gdzieś tam z tyłu się plątała, ale która dopiero wtedy zyskała całkowite potwierdzenie. Byłam w trakcie otwierania sklepu na blogu, w trakcie planowania kampanii, w trakcie pisania książki, a kolejne potwierdzenia tego, że jest jak jest, sprawiały, że miałam ochotę położyć się […]

21 października 2019
Kubeczek menstruacyjny - byłam pierwsza w kolejce do wyśmiewania tego pomysłu

kubeczek menstruacyjny Wymysły eko wariatek - myślałam sobie, kiedy pierwszy raz na jakimś amerykańskim blogu przeczytałam o kubeczku menstruacyjnym. Serio? - dziwiłam się, kiedy widziałam, że kolejne osoby się nim zachwycają. Aż wreszcie pomyślałam - dobra, trzeba to sprawdzić, żeby wiedzieć na pewno, że to do kitu. I sprawdziłam. kubeczek menstruacy

17 października 2019
Ile czteroosobowa rodzina wydaje na jedzenie?

O ile planowanie posiłków lubię i daje mi to poczucie bezpieczeństwa, tak w wakacje przestałam to robić w ogóle i żyłam z dnia na dzień. Dzieci co i rusz gdzieś wyjeżdżały, my testowaliśmy mazurskie knajpy, które, żeby nie skłamać, najlepiej karmią właśnie w okresie wakacyjnym, bo w zimowym karmić nie ma kogo i  tak przebimbaliśmy […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official