Zrobiłam makaron z kurczakiem na dwa dni, a zniknął w 10 minut! Taki był dobry!

Joanna Jaskółka
12 stycznia 2017

Udostępnij wpis

Po przepisie na makaron z indykiem, który jest chyba najszybszym i najprostszym daniem "śmieciowym" na świecie, zrobiłam rodzinie dłuższą przerwę na dania bazujące na makaronach. Ileż można! Kombinowałam z innymi zestawami i pewnie je niedługo opiszę, ale co zrobić, jeśli kolejny raz hitem w naszym domu stało się danie z makaronem? Może w innej wersji, ale też jednogarnkowe. Zniknęło w kilka minut, mimo że zapełniłam nim spore naczynie żaroodporne!

 

 

 

makaron z kurczakiem

 

Przepis znalazłam w książce "Alaantkowe BLW", którą polecałam już we wpisie o metodzie rozszerzania diety BLW, którą serdecznie polecam [i książkę, i BLW, a blog dziewczyn to już totalnie :)]. Na przepisach  z tej książki buduję sporą część naszego planu posiłkowego [o planie - wkrótce], a że wiem, jak bardzo lubicie pomysły na jednogarnkowe dania, to na zachętę podzielę się przepisem na makaron z kurczakiem, najlepszy na świecie 🙂

 

 

Makaron z kurczakiem [zapiekany w piekarniku]

 

Składniki:

- filet z piersi kurczaka [500 g]

- 1 duży brokuł [lub 1,5 opakowania mrożonego]

- 3 szklanki makarony penne lub świderki

- cebula

- 1,5 łyżeczki carry w proszku [mniej, jeśli nie lubicie zbyt ostro]

- 1/3 łyżeczki kurkumy

- 1/3 łyżeczki słodkiej papryki w proszku

- 2 łyżki masła

- 2 łyżki mąki pszennej

- 2/5 szklanki mleka

- 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

- szczypta pieprzu

- 3 łyżki oleju

 

 

Makaron i brokuł ugotuj na półtwardo [oddzielnie, nie że brokuł z makaronem, jeśli masz świeżego brokuła, to rozdziel go na różyczki], odcedź i odstaw do ostygnięcia. Pokrój cebulę w małą kostkę, a potem mięso [w trochę większą kostkę, czyli jak ci tam wyjdzie]. Mięso podsmaż na oleju, potem cebulę. O dobrych olejach i sposobach smażenia pisałam tutaj. Osobiście preferuję papier do pieczenia 🙂 A to konkretne mięso smażyłam na rzepakowym, dodając do niego cebulkę, kiedy mięso z jednej strony już było podsmażone. Potem wszystko posypałam przyprawami: curry, papryką, kurkumą i szczyptą pieprzu  i smażyłam jeszcze ok. 8 minut. [w przepisie jest moim zdaniem trochę za dużo curry, ja dodałam niecałą łyżeczkę, bo mamy z chłopcami obniżoną tolerancję na ostrość, a Chłop sobie może doprawić].

 

Podsmażone mięso z cebulką Kosmyk wymieszał mi ładnie w naczyniu, a na wierzchu układał różyczki brokułu. Nie wiem, jak ze świeżym brokułem, ale ja użyłam torebki zamrożonego i moim zdaniem to było za mało [zdjęcie na samym dole]. Gdybym miała drugą taką torebkę, to bym dołożyła, żeby było bardziej zielono, bo akurat brokuł jest jednym z naszych ulubionych warzyw [wszak przypomina drzewa :D].

 

Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni z termoobiegiem, a gdy syn miesza i układa, ja przygotowuję sos beszamelowy: rozpuszczam w garnku masło, dodaję mąkę i mieszam, dolewając po chwili powoli mleko. Doprawiam szczyptą gałki muszkatołowej i mieszam, aż sos zgęstnieje [ok. 3 minut]. Potem zalewam sosem makaron i wstawiam naczynie do piekarnika na ok. 25 minut.

 

 

W przepisie tego nie ma, ale do makaronu pozwoliłam synkowi wrzucić jego ulubioną kukurydzę, fasolę białą i pokrojoną paprykę. [bo mi zostało w puszkach trochę z ostatnio robionej sałatki to wykorzystaliśmy]. I myślę, że można kombinować w ten sposób urozmaicając danie względem tego, co ma się w lodówce. Ja zazwyczaj hojnie każdą potrawę pietruszkuję, ale powoli mi się kończy zapas mojej ogródkowej, to tym razem przyoszczędziłam 🙂

 

 

makaron z kurczakiem

 

Na zdjęciu może nie wygląda zbyt powalająco, ale robiłam je na szybko, odganiając widelce dzieci, bo naprawdę chłopaki rozparcelowali mi całość w ciągu kilku minut, a naczynie wcale nie jest małe. Chyba też lubią takie jednogarnkowe dania 🙂

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
16 kwietnia 2019
Czego potrzeba, żeby wspaniała matka wychowała wspaniałe dziecko?

Kiedyś to było normalne, że dziećmi nie zajmowała się tylko matka. Byli dziadkowie, ciocie, sąsiadki i inne dzieci, które lepiej lub gorzej kształtowały młodego człowieka, a cała odpowiedzialność nie skupiała się na jednej, no dobra, w lepszych przypadkach na dwóch osobach. W ostatni weekend poczułam, jak bardzo jest to potrzebne. Jak bardzo potrzebna jest wioska […]

2 kwietnia 2019
17 rzeczy, które możesz teraz zrobić, żeby wzmocnić odporność dziecka na zimę [jesienią będzie za późno]

  Aż napiszę o tym wpis. Napiszę, bo we wrześniu znowu będzie społeczne pobudzenie, szukanie magicznych sposobów, diet, specyfików oraz dwie tony zamartwiania.  A tak naprawdę przejmować się tym trzeba teraz, kiedy zima jest daleko. Teraz jest najlepszy czas, żeby wzmocnić odporność twojego dziecka i  jeśli zabierzesz się za to na jesieni, może być już […]

28 marca 2019
Gdybym była na miejscu tej kobiety, którą codziennie widuję...

Codziennie ja obserwuję. Z fascynacją i lękiem. Patrzę, jak się ubiera, co kupuje, jak zajmuje się dziećmi. Nie mogę oderwać od niej wzroku. Ona wszystko robi źle i kiedy to widzę, czuję zażenowanie pomieszane z satysfakcją, że ja robię lepiej. Ja nie popełniam tych błędów. A ona tak.  

25 marca 2019
Wszystkie rzeczy, których możesz nauczyć dziecko zamiast literek, żeby miało lepszy start w życiu

To jest wpis techniczny. Czyli zapewne zobaczysz go pod każdym komentarzem na mojej grupie, w którym ktoś zadaje pytanie, jak nauczyć swoje dziecko czytać. Ciężko mi raz po razie powtarzać, co o tym myślę, więc napisze teraz porządnie. Jest mnóstwo rzeczy, których możesz nauczyć swoje dziecko, zamiast nauki literek.  

14 marca 2019
Jestem z zadupia i na przeddupie się nie wybieram.

Wstaję i od razu robię kawę. Żeby wypić w ciszy przed dziećmi. Młodszy jeszcze się przekręca sennie na łóżku, starszy pochrapuje u siebie. Piję kawę i wyglądam przez okno, czy lis znowu dobierał się do śmieci i rozniósł je na pół podwórka. Dzisiaj nie. Dzisiaj wystraszyły go jelenie. O czym świadczy kupsko zostawione tuż przed […]

10 marca 2019
Czas raz a dobrze skończyć z laktoterroryzmem, który panuje w naszym kraju!

Nadszedł ten czas i pewnie nie jedna zdziwi się, że o tym mówię. Pierwszego syna nie udało mi się karmić piersią, ale z drugim poszło lepiej - karmiłam trzy lata ponad i niestety nie udało mi się karmić do osiemnastki, gdyż dziecko samo zakończyło tę przygodę. Ale jako matka, która była po jednej i po […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official