Opinia: hamak dla niemowlęcia

Joanna Jaskółka
16 czerwca 2015

Udostępnij wpis

Po przeszukaniu kilkudziesięciu sklepów, przeanalizowaniu setek modeli, kilku nieprzespanych nocach, dokładnym rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw, a przede wszystkim po tysiącu rozmów z synem o kruchości noworodka, ostatecznie stanęło na rozwiązaniu najprostszym - hamak dla niemowlęcia. I za ten wybór  przybijam sobie piątkę. Bo w naszej sytuacji wybrać lepiej nie mogłam.

 

 

Bo mimo że Drugie na razie w nocy śpi z nami, to w ciągu dnia "nasze" łóżko często okupowane jest przez koty i Kosmyka - nie muszę z nimi walczyć o miejsce dla noworodka, układam Drugie w hamaku i jestem pewna, że nawet, jak się oddalę, to starszy brat bujaniem uspokoi malucha. Tak! Okazało się, że zamiast demolki, Kosmyk bardzo polubił bycie starszym bratem i związany z tym przywilej bujania hamaka. A że nasz model hamaka [Amazonas Koala] ma opcję kontrolowania mocy bujania [takie przypięcie na samym dole, na zdjęciach widoczne :)], wiem, że nawet gdy Kosmyk się w bujaniu zapomni, to żaden noworodek z hamaka nie wypadnie 🙂

 

Cieszę się, bo niektórych wybojów w naszym ogrodzie żaden wózek nie pokona, pracując czy porządkując jakiś fragment podwórka, mogę więc spokojnie zabrać ze sobą hamak i ułożyć w nim malucha, żeby był w miarę blisko i dość szybko "pod piersią".

 

Cieszę się, bo wyjeżdżając do rodziców, nie muszę specjalnie składać wózka, ale zabieram ze sobą trzy razy mniejszy hamak i jedząc obiad u mamy, patrzę się na delikatnie bujające się w hamaku Drugie. Dopiero pierwsza wizyta u moich rodziców uświadomiła mi, jak bardzo hamak się w takiej sytuacji przydaje - zajmuje mniej miejsca niż wózek, a gwarantuje, że nie muszę non stop trzymać dziecka na rękach lub, biegnąc do łazienki, szukać innych wolnych rąk do potrzymania za mnie malucha. Uf.

 

Cieszę się, bo wyjeżdżając w podróż do znajomych czy rodziny, nie będę musiała martwić się o to, gdzie w naszym samochodzie obok wózka zmieści się jeszcze turystyczne łóżeczko - zapakujemy hamak i będzie po kłopocie.

 

Wreszcie się cieszę, bo jak Drugie ma dzień na piersi i noszę go w chuście, to hamak mogę bez problemu złożyć i wsadzić pod łóżko. Zajmuje tyle miejsca, co nic.

 

hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia

 

 

hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia
hamak dla niemowlęcia

DSC_1346

 

 

DSC_1470

 

DSC_1472

 

DSC_1270

 

DSC_1277

 

DSC_1280

 

DSC_1272

 

Przymierzając się do hamaka dla Drugiego Dziecka, trochę ryzykowałam. Znając żywotność Kosmyka, powinnam raczej szukać w sklepach z artykułami przeciwbombowymi. Ale wystrzępiłam trochę języka, pogadałam o kruchości noworodka, pouczyłam i postanowiłam synowi zaufać. Kredytu na razie nie wykorzystał, a nawet go trochę zbonusował mężną obroną na placu zabaw przed krwiożerczym, chcącym zerknąć do wózka, przedszkolakiem:

 

- To mój dzidziuś! Zostaw, bo go zniszczysz!

 

W każdym razie moje początkowe obawy pierzchły. Stelaż hamaka jest stabilny, drewniany, sam hamak bawełniany - spokojnie mogę go prać w pralce - a mięciutki materacyk jest świetnie dopasowany do zapięć zabezpieczających. Jeszcze tylko skombinuję odpowiednią firankę, żeby pszczoły przy Drugim za bardzo nie szalały i będzie super. [Podobno systematyczne bujanie w hamaku wpływa pozytywnie na zmysł równowagi, a sam kształt hamaka odciążą brzuszek, co pomaga walczyć z uciążliwymi kolkami]. Ale Kosmyk, mimo że noworodka w hamaku przyjął bardzo dobrze, i tak będzie sprawiał nam sporo problemów. Nie, nie! Nie to, że chce wyfiukać z hamaka noworodka! Z tym to spokojnie, mam mądrego syna, który wie, że waży więcej niż dopuszczalne 15 kilogramów. Chodzi o to, że Kosmykowi tak spodobały się hamaki, że teraz chce mieć je porozwieszane w każdym możliwym miejscu, a że miejsca mamy dużo, to... sami rozumiecie 😀 Chłop z przynoszeniem pensji nie wyrobi.

 

 

HAMAK DLA NIEMOWLĘCIA - PLUSY:         

                                                                                                                    

- Anatomiczny kształt hamaczów pomaga w rozwoju koordynacji ręka/noga oraz odciążając brzuszek daje ulgę w kolkach.

- Bujanie noworodka w hamaczkach ukołysze go do snu, zapewni mu wygodę i bezpieczeństwo, a także wpłynie pozytywnie na zmysł równowagi.

- materiały, z których wykonano hamak, są 100% naturalne.

- możliwość regulacji pasków, na których wisi hamak.

- naprawdę łatwy montaż i składanie/rozkładanie hamaka.

- szelki zabezpieczające dziecko.

- możliwość ograniczenia opcji bujania.

 

 

HAMAK DLA NIEMOWLĘCIA - MINUSY

 

- po rozłożeniu zajmuje sporo miejsca

- w zestawie powinna być moskitiera 🙂

 

 

W każdym razie hamak dla niemowlaka polecam - sprawdzi się i w domu, i w podróży. A delikatne bujanie utuli do snu każdego niemowlaka, przypominając mu chwile, kiedy jeszcze fikał w brzuchu mamy. Super sprawa! Ja sama myślałam, że nasz hamak będzie kolejnym miejscem dla malucha, takim dodatkowym gadżetem, a okazało się, że jest praktycznie niezastąpiony i w sumie nie zabieramy go ze sobą tylko do miasta na zakupy. Z kupnem łóżeczka jeszcze poczekam. Na razie wystarczy nam hamak.

Hamak - Koala [Amazonas]

 

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
24 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością i zrób z dziećmi kopytka

Kopytka to ulubione danie moich dzieci. I bywa tak, że zanim podam obiad, to chłopcy są już napełnieni po czubki uszu podjadaniem świeżo wyciąganych z wody kopytek. Tylko że... kopytka zawsze robi moja mama. Ja nigdy się nie odważyłam zrobić ich samodzielnie.  

17 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - budyń jaglany ze smażonymi jabłkami i z cynamonem

    Kiedy Almette #zostańwdomu z przyjemnością dowiedziało się, że wspólne gotowanie z dziećmi to dla mnie codzienność i sposób na aktywne i pożywne zajęcie chłopaków, zaprosiło mnie do akcji #zostańwdomu z przyjemnością. David Gaboriaud łączy się ze mną online i proponuje łatwy i smaczny przepis, który mogę łatwo zrobić z dziećmi i który jest […]

10 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - babka piaskowa prosta tak, że dzieci ci pomogą ją zrobić.

Mamoooo, daj coś słodkieeeego! - czy tylko ja słyszę to zawodzenie? A kiedy ciężko wyjść z domu do sklepu, trzeba ruszyć głową i wymyślić coś pysznego, co jednocześnie zajęłoby dzieci na tyle, żeby nie usłyszeć za chwilę kolejnego powszechnego zwrotu: - Mamoooo, nudzi mi się! Dzięki Davidowi Gaboriaud mam na to sposób!  

3 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością - tartaletki na cieście francuskim, które przygotowały moje dzieci

Gotowanie z jednym dzieckiem u boku praktykuję od lat, ale od kiedy starszak nie chodzi do szkoły i całymi dniami przesiaduje w domu, wyłączając w to przerwy na lekcje online, jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch małych mężczyzn w kuchni. Nie licząc Chłopa, ale to duży facet. I ustaliliśmy, że jak on gotuje, to ja mu się […]

26 marca 2020
Czas się pożegnać - chcemy czy nie, pewne rzeczy musimy zakończyć.

Czas się pożegnać i powiedzieć sobie stop. Czas pewne sprawy zakończyć i rozstać się z uśmiechem na ustach.  

22 marca 2020
Dlaczego soda i ocet nie są najlepszym połączeniem podczas sprzątania?

W ciągu ostatnich trzech lat bardzo mocno wkręciłam się w naturalny ogród, ale wcześniej już zainteresowałam się ekologicznym sprzątaniem - soda i ocet to produkty, na których bazowałam. I pamiętam tę chwilę, kiedy dowiedziałam się, jak bardzo ekologiczne sprzątanie może być nieekologiczne. Gdybym nosiła kapcie, to by mi spadły. Mimo tylu lat chemii w szkole, […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official