Regulamin na lato

Joanna Jaskółka
18 czerwca 2014

Udostępnij wpis

Ktoś coś kiedyś mi, ale ja nie bardzo. Wreszcie się zdecydowałam. Nigdy nie będę żałować.

 


regulamin na lato

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kiedy byłam dzieckiem, najbardziej fascynowały mnie książki, które budziły niepokój i takie specyficzne łaskotanie w brzuchu. Kochałam "Skrzaty", zaczytywałam się w "Baśnie braci Grimm" [o obu książkach wkrótce] i gdy zobaczyłam pierwszą zapowiedź "Regulaminu lata", a w niej słowo "niepokój", wiedziałam, że muszę tę książkę mieć. I przyszła. Dwa tygodnie się z nią oswajaliśmy.

 

 

 

Nigdy nie przegrywaj walki
 
Nigdy nie pytaj o powód

 

 

 

To jest jedna z tych historii, która składa się wyłącznie z wyobraźni. Twojej i autora. Krótkie zdania, drogowskazy właściwie, prowadzą subtelnie do wymyślenia historii pokazanej na obrazku. Phi - obrazku. Obrazie, bo te rysunki to prawdziwa sztuka. A jak już wiecie stąd [KLIK], uwielbiam książki, które nie są wyłącznie bajką dla dzieci. Przecudnie narysowane ilustracje do najważniejszych zasad wybuchają w nas wspomnieniami z naszego własnego dzieciństwa, w którym wyobraźnia i liczne pomysły nie były omotane wyjątkową troską rodzicielską i przepisami prawa. Tyle emocji, podczas zwykłego przeglądania książki, nie odczułam bardzo dawno, tyle nasuwających się metafor i analogii nie znalazłam nigdzie indziej. Szczerze polecam. Ta książka zostanie z wami bardzo długo.

Niech będzie na to dowodem fakt, że zabrałam Kosmykowi tę książkę i późną nocą przeglądaliśmy ją z chłopem całkowicie zachwyceni. Mam ochotę wziąć siatkę i słoik i iść zapolować na komety.

 

 

 

Nigdy nie upuszczaj słoika.

 

 

 

 

 

 

 

Regulamin na lato, Shaun Tan
Kultura Gniewu 4+

Przygotowani już na długi weekend? Pamiętajcie, że jutro zamknięte sklepy i trzeba zrobić zapasy!

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    8 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Lucy eS
    8 lat temu

    boska! niech nie zamykają sklepów - ją chcę książkę

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Lucy eS
    8 lat temu
    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Podoba mi się ten cykl, bo jesteśmy wielkimi fanami książeczek. Młody ma już chyba więcej książek niż ja 🙂 Tej jeszcze nie mamy, ale czeka juz w koszyku Arosa. <br />Renata

    Joanna G
    8 lat temu

    Piękne są te ilustracje, ostatnio na targach książki we Wrocławiu siedziałam jak zaczarowana nad nią.

    Gosia
    8 lat temu

    Ach jakie ilustracje. Fajny pomysł na książkę.

    Mamiczka
    8 lat temu

    Wyskoczył jakiś błąd jak pisałam poprzedni komentarz. To napiszę jeszcze raz. Obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Kiedy niedawno pokazywałam ją u siebie, zdania były podzielone, ale większości osób nie przypadła do gustu. Dla taty Malucha to najlepsza książka dla dzieci, którą mamy. Dla mnie nie, ale też ją lubię.

    Olguska s
    8 lat temu

    no ciekawa książka ach mnie stare książki dla dzieci też w takim stylu teraz czytamy zaczarowana fontanna niby któtka ale ilustrowana tak tajemniczo

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Sekretne życie Krasnali w Wielkich Kapeluszach bardzo polecam 🙂

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    4 października 2022
    Meltdown, shutdown, ASD i inne dziwne słowa w spektrum autyzmu [część 1]

    Kiedy opowiadam o byciu w spektrum na moich relacjach facebookowych i instagramowych, często używam określeń, które dla mnie są już od lat oczywiste, ale dla moich odbiorców są całkowitą zagadką. Postanowiłam więc troszeczkę rozjaśnić chociażby część określeń, takich jak meltdown, shoutdown czy inne. Znasz już te określenia?     Postanowiłam zrobić mały cykl o spektrum, […]

    5 sierpnia 2022
    Łódź i Druskienniki - nasze budżetowe wakacje i wspaniała lekcja oszczędzania dla dzieci.

      Kiedy kończył się rok szkolny, ostatnią rzeczą, jaką chciałam, to gdziekolwiek z dziećmi wyjeżdżać. Czułam, że nie podołam ani finansowo, ani psychicznie. Jednak przyjazd mojej koleżanki z Norwegii i jej energia do działania sprawiły, że usiadłam i zaczęłam liczyć. Nasze  budżetowe wyjazdy zaplanowałyśmy w ciągu dwóch dni.  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official