blog

Dziwna rzecz, na którą coraz więcej dzieci nie zasługuje ani w sklepie, ani w domu

 

Wchodzisz z dzieckiem do sklepu. Robicie zakupy. Kupujesz chleb, masło, takie zwykłe rzeczy. I nagle dziecko dopomina się o soczek. Albo o loda. Albo o cokolwiek innego. Prosi, to trzeba kupić, nie zastanawiając się nawet jaki smak, kolor czy w ogóle model wybierasz i wrzucasz do koszyka. Kupujecie i wychodzicie. Twoje dziecko nie zasługuje przecież na nic więcej, prawda?

 

Więcej …

Ta jedna rzecz, której matkom zwykle brakuje

Ostatnio udzieliłam kilku wywiadów. Nie że się chwalę, bo raz na jakiś czas udzielam ich regularnie od czterech lat, ale tym razem napotkaliśmy problem – potrzebne było zdjęcie, bo wywiad będzie anonsowany na stronie głównej, pfu, gazetowej jedynce. I ja tego zdjęcia  nie miałam. Tzn. miałam jakieś z marca, ale to było w płaszczu, a gdzie płaszcz do lipcowej gazety. Poproszono mnie o inne zdjęcie.

 

Więcej …

Przestań mi wciskać tę bzdurę, że kiedyś było trudniej.

Oj, przestań narzekać – usłyszałam kiedyś od starszej znajomej. – Kiedyś to było trudniej! – dodała, doprowadzając mnie prawie do wybuchu, bo wiedziałam, że znajoma, co prawda, wychowała trójkę dzieci i nie miała pralki, ale miała pomoc dziadków, starszej sąsiadki, a jak nie było pomocy, to swoje dzieci puszczała z kluczem na szyi na podwórko i miała z głowy. „Kiedyś to było trudniej!” – czytam często w komentarzach, kiedy ośmielę się pisnąć jednym słówkiem, że, kurcze nie wyrabiam, nie daję czasem rady, mam dość. I marzę o tym, żeby żyć kiedyś. Kiedy było tak trudno, że nie miało się większych problemów. Przeżyłam to. Wiem.

 

Więcej …

Czy ktoś z nas został wychowany do wydawania pieniędzy?

 

Już jakiś czas temu wspominałam o tym w jakiejś transmisji. I wciąż dostaję pytania, jak to zrobić. Lub, co gorsza, wiadomości od dziewczyn, które o to nie zadbały i teraz są na cieńszym lub kruchym lodzie. Wciąż się tego boimy, wciąż mamy jakieś obiekcje, wciąż tkwi w nas ogromna niewiedza i jakieś zaszłości z okresu, kiedy kobieta była wyłącznie na utrzymaniu męża i prosiła uprzejmie o parę groszy, żeby obiad miała z czego ugotować. Rzesze kobiet każdego dnia wstępują w związki małżeńskie i nie mają pojęcia, że mogą, a nawet powinny zadbać o to, jak będzie wyglądał ich budżet domowy i kto będzie nim zarządzał. Ja mam na to sposób – pierwszą rzeczą, jaką trzeba zrobić, to określić swój typ osobowości finansowej.

 

Więcej …