blog

Czy warto zatrudnić architekta wnętrz i ile on kosztuje?

Mamy malutki domek w środku lasu, który jest tak malutki, że na parterze są tylko dwa pokoje, łazienka, ciemna i tragiczna kuchnia oraz spora dobudówka pełniąca funkcję wiatropłapo-werandy. I o ile dół doprowadza mnie do pasji i chętnie bym go od nowa przerobiła, do tego mam pomysł, jak to zrobić, o tyle góra jest moją piętą achillesową. Od pięciu lat marnuje się tam jakieś 50 metrów miejsca, które wykorzystujemy wyłącznie na składowisko gratów. Oraz jako mieszkanie dla norek. Co zresztą widać, że rodzinka hula po dachu, jak chce.

 

Więcej …

W dalszym ciągu najbardziej wstydliwa wizyta, do której nikt nie chce się przyznawać

Czekam na pozew. Już któryś miesiąc. Czekam i czekam i się doczekać nie mogę.  I prawdopodobnie wynika to z tego, że żyję w bańce. Bańce, w której każdy w miarę ogarnięty człowiek wie, jak bardzo taka wizyta jest potrzebna. No ale cóż. Bańka pękła. Okazało się, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, a samo pytanie, czy ktoś myśli o tym, żeby skonsultować coś W TYM gabinecie, może skutkować oburzeniem i zapewnieniem wizyty w sądzie. No to czekam. Wspierajcie mnie. O ile pozew do mnie dotrze.

 

Więcej …

Potężne kłamstwo o twoim dziecku, które wmawia się praktycznie każdej matce w Polsce

Coraz częściej spotykam się z żalami mam, że ich dziecko nie zachowuje się tak jak powinno. Jak? – pytam się wtedy, bo nie wiem, może sika do góry albo stoi na głowie przez godzinę recytując „Sto lat samotności”? Ale nie. Okazuje się, że dziecko krzyczy, bije, kłóci się, dyskutuje ewentualnie nie panuje nad emocjami i… płacze. Koszmarny grzech – płacze! Ja się pytam, kiedy i kto nam wmówił, że dziecko, które płacze, jest czymś dziwnym i niespotykanym? Kiedy i kto jest za to odpowiedzialny?

 

Więcej …

Czy popełniłam błąd, posyłając sześciolatka do szkoły? Pierwsze refleksje.

Żeby ten tydzień skończył się dobrze, potrzebowałam dokładnie trzech lat pracy. Od dnia, w którym zorientowałam się, że potrzeby mojego syna są tak duże, że muszę się naprawdę ogarnąć, żeby im sprostać. Trzy lata pracy. Ciężkiej pracy. I oto jest.  Pierwszy tydzień szkoły jako sześciolatek za nami. Jak było? Czemu puściłam dziecko wcześniej do szkoły? Czy miałam rację, że to zrobiłam?

 

Więcej …