blog

Klub Mila Kamień – doskonałe miejsce na Mazurach z najczęstszym i najbardziej poważnym problemem mazurskich ośrodków

„Znam ludzi z kamienia” – śpiewałyśmy z koleżanką, jeżdżąc busikiem do szkoły piosenkę Maryli Rodowicz i zaśmiewałyśmy się wówczas do rozpuku, bo faktycznie znałyśmy ludzi z Kamienia. Z miejscowości Kamień na Mazurach. Miejscowość to zresztą szumna nazwa. Kilka domów, w tym Rywina i paru bogatych warszawiaków, jeden pensjonat i nadgryziony zębem czasu PTTK. No i Klub Mila Kamień, wyremontowany z dawnego PTTK Kamień ośrodek wypoczynkowy i ekomarina.

 

Więcej …

Pięć porad, których udzieliły mi czytelniczki, a których posłuchałam i dobrze na tym wyszłam. Dziękuję!

 

Najgorsze, co matka może zrobić matce, to dawać jej rady – usłyszałam kiedyś w autobusie, gdy jechałam z kilku miesięcznym synem na jakaś kontrolę w przychodni. Dopiero później uświadomiłam sobie, jak wiele racji było w tym zdaniu. Jesteśmy zalewane przecież poradami z każdej strony – nie szczędzą nam ich babcie, ciotki, koleżanki i czasem mi się wydaje, że wszyscy wiedzą lepiej, jak mam wychowywać swoje dziecko, niemalże jakby sami byli rodzicami mojego osobistego, własnoręcznie wypchanego na świat dziecka.
Więcej …

Rozstanie to jak obcięcie ręki, ale ta ręka na szczęście odrasta

Wyprowadził się w któryś czwartek. Nie mogłam oprzeć się pokusie, żeby nie pomachać mu z okna. Podniosłam rękę w górę i kiwnęłam do niego głową. Odwzajemnił i pojechał. Pojechał, a ja nie czułam nic. Dopiero następnego dnia, stwierdziłam, że zabrał ze sobą moją rękę. I przez ramię przeszedł mnie przerażający ból. Przez ramię albo serce. Do dziś nie widzę różnicy.

 

Więcej …

To miała być zwykła wycieczka, jak inne, ale mieliśmy szczęście i udało nam się zobaczyć te niesamowite stworzenia…

 

Pamiętam, kiedy zobaczyłam je pierwszy raz. Stały jak stworzenia z bajki, stworzenia, których miało już nigdy nie być, a jednak są. Słyszałam o nich, wiedziałam, że gdzieś tam żyją, ale szczerze  – nie wierzyłam. Ileż ja mogłam mieć lat – sześć, może siedem. Całe moje krótkie życie ktoś o nich wspominał, ale nigdy nie udało mi się ich zobaczyć na żywo. I wreszcie nadszedł ten dzień, a ja patrzyłam na magię. Żywą i dziką magię.

 

Więcej …

Zabawy, w które starsze dzieci mogą się bawić z młodszymi. Jak dobrze pójdzie – wspólnie i bez awantur

Gdzieś w komentarzach czytelniczka zainspirowała mnie do napisania tego tekstu, pytaniem, czy mam jakieś sprawdzone sposoby na zajęcie rodzeństwa, w którym młodsze jest maluchem dwu lub trzyletnim, a starsze przedszkolakiem lub rozpoczynającym szkołę maluchem. Opisałam więc nasze zabawy, w które starsze dzieci mogą się bawić z młodszymi. Mam nadzieję, że się przydadzą!

 

Więcej …