Tag: rodzice

11 października 2018
Wspólny front rodziców to największa ściema wszech czasów

Dostaję odruchu wymiotnego, kiedy słyszę cokolwiek o wspólnym froncie rodziców. Skręca mnie, ale ruszę ten temat, bo za często on wraca na tapet, zarówno na mojej grupie "Wiejskie Matki", jak i ostatnio na fp. Bo jest jakiś szał na to, że rodzice muszą mówić jednym głosem, że nie mogą robić czegoś, czego nie zaakceptuje drugie […]

25 października 2017
Bo jakoś żyć musimy

Dziś na kawę wpadli do nas dwaj panowie, którzy przyjechali zadbać o mazurski grób rodzinny przy naszym domu. Chłop ich dojrzał i zaprosił na kawę, z czego uprzejmie skorzystali. To miejscowi. Miejscowi, miejscowi, urodzeni, wychowani tutaj, dzieci Mazurów. Wiedzieli wszystko i nawet więcej niż można wyczytać z prac okolicznych badaczy historii.  

1 stycznia 2015
Szort rodzinny: Kim będzie moje dziecko?

    Przed kilkoma miesiącami napisałam taki tekst, w którym zastanawiałam się, czy warto projektować marzenia swojego dziecka [tekst tutaj]. Ogólnie doszłam do wniosku, że nie ma co wiele po dziecku oczekiwać i warto pogodzić się z jego wrodzonymi predyspozycjami i samą chęcią dziecka co do tego, kim chce zostać. Niemniej marzyć mi się czasem […]

7 lipca 2014
Kiedy nowy wpis?

Kiedy nowy wpis, kiedy nowy wpis - pytacie mnie na Asku i prywatnie. No cóż - jeśli wyznacznikiem dobrej zabawy na weselu, miała być szybkość dodania nowego wpisu na blogu, to możecie sami wywnioskować, że bawiliśmy się przednio 🙂 Zgodnie z prośbami, dziś dodam kilka zdjęć z zabawy, a na końcu poproszę o drobniuśką przysługę... […]

27 kwietnia 2014
Kilka słów o moim macierzyństwie

Ostatnio na blogach grzmi od samoistnych określeń dookreśleń  i manifestów rodzicielskich. Zwróciła mi na to uwagę Kamila z Archiwum Chaosu, a jak już zwróciła, to zaczęłam myśleć, a potem zajrzałam do swoich notatek i postanowiłam zrobić małe podsumowanie. Oczyszczenie niemalże. A przy okazji odpowiem na większość pytań, jakie w mailach zadają mi bezdzietni czytelnicy [tak, […]

17 lutego 2014
Jak wymęczyć rodziców?

  W sobotnie popołudnie, kiedy okazało się, że nici z naszego romantycznego obiadu we dwójkę, bo nikt nie pałał chęcią zaopiekowania się Kosmykiem, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce: odmówiliśmy różaniec, trzy razy splunęliśmy za lewe ramię, odprawiliśmy egzorcyzmy i... pojechaliśmy na obiad z dzieckiem. A że jesteśmy rodzicami dość przyszłościowo myślącymi, w celu zadbania […]

17 grudnia 2013
Rok temu na fejsie

Rok temu jeszcze nie miałam bloga. Rok temu Kosmyk jeszcze nie miał roku. Rok temu przeżywałam pierwszą zimę na Mazurach od dawna. Rok temu bardzo dużo się działo. Aż szkoda nie ocalić tego od zapomnienia... 16 listopada 2012 roku - Kosmyk ma 10 miesięcy Inwektywy, jakimi obrzuca mnie moje dziecko podczas ubierania, stają się coraz […]

12 grudnia 2013
Seksi chwile rodziców. Część trzecia

Są! Są! Tyle próśb mi wysłaliście, tyle razy się pytaliście o sławne seksi chwile, że wreszcie się spięłam i kilka anegdot spisałam. Będzie pieprznie, będzie jak zwykle seksownie i mam nadzieję, że chociaż wy osiągniecie spodziewaną i wymarzoną satysfakcję...  

8 grudnia 2013
Takie teksty lubicie najbardziej?

Ankieta, którą tydzień temu rozpoczęłam, dobiegła końca. Do jej wyników będę się jeszcze odwoływać, ale przyznam wam się szczerze, najbardziej ciekawiło mnie to, jakie teksty zapadły wam w pamięci [chłop twierdzi, że tylko dla tych wyznań robiłam tę ankietę!]. Z wielką więc nadzieją zasiadłam wczoraj do spisywania waszych odpowiedzi i muszę szczerze powiedzieć, że czasami […]

4 grudnia 2013
Jak to jest być matką?

Moje bezdzietne koleżanki [jak już czasem zadzwonią] pytają się mnie, jakie to uczucie - być matką. Zazwyczaj jestem trochę skonfundowana, bo jak w kilku zdaniach wyrazić cały ogrom całkowicie sprzecznych ze sobą uczuć, ale postanowiłam odpowiedzieć. Tutaj. Bo taniej mi wysłać link, niż do każdej z osobna dzwonić...Zaczynamy! Moje rady dla wszystkich, którzy chcą, ale […]

29 listopada 2013
Dlaczego czekamy na zimę?

Yhm... yhm... nie macie żadnych omamów. U nas jeszcze śniegu nie ma, a ja nie mogę się doczekać chwili, gdy zobaczę bielutkie jezioro i zaspy po pas... Nie zwariowałam. Zima na Mazurach może być fajna. Dlaczego? Oto kilka punkcików:

20 listopada 2013
Jak matka tekst pisała

- Nigdy nie mogę w spokoju usiąść i napisać tekstu! Zawsze ktoś mi przeszkadza! - rzekłam któregoś mało spokojnego popołudnia. - No to idź i pisz, nikt ci nie będzie głowy zawracał! Obiecuję! - powiedział chłop. No to poszłam. Matulu Matulu ostatnio wymieniła mnie jako następczynię Scary Mommy, może więc strzelę kilka słów o tym, […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official