Dziś przepis na najprostsze i najszybsze danie na świecie [dawno nie było przepisu w Kuchni, co?]. Tak proste, że z palcem w nosie zrobisz je po nieprzespanej nocy i na granicy rozstroju nerwowego [zobacz]. Na dodatek zrobisz je z dzieckiem. Przedstawiam moje ulubione [bo niewymagające dużej pracy] danie – makaron z warzywami i indykiem, jeśli masz w domu tego konkretnego kuraka.

 

 

Jeśli nie masz? Trudno. Zastąpić je może inny kurak albo nawet polędwica lub schab. A nawet tego nie musisz wrzucać, bądźmy wege, fit, czy jak to tam.

 

W każdym razie – jeśli padasz na łeb na szyję, a rodzina skacze ci do gardła, bo jeść, otwórz zamrażalnik, wyjmij z niego mrożone warzywa [zawsze mam paczkę lub dwie na zapas], mięsko, z szafki wyjmij makaron jakikolwiek – u mnie akurat długi, ale najładniej wygląda ze świderkami lub jakimiś kolorowymi muszlami, a przy okazji pozbądź się wszystkich jedzeniowo-warzywowych śmieci z domu i stań z dzieckiem do garów.

Makaron z warzywami  i indykiem – składniki

 

Potrzebujesz literalnie: makaronu, mięsa i paczki mrożonych warzyw. Przyda się śmietana, jajko, trochę mąki i przyprawy. Dorzuć do tego, co masz jeszcze w lodówce i jedziesz, kobieto.

Makaron z warzywami  i indykiem – instrukcja krok po kroku

 

Makaron wrzucasz do gara z wrzącą wodą [ułatw sobie, wodę zagotuj w czajniku, co będziesz czekać, aż ci się na kuchence zagotuje]. Potem kroisz mięso na kawałki, lekko przyprawiasz [pieprzem, solą himalajską, ja używam majeranku zamiast soli, papryką, czym tam chcesz i co tam masz] i pozwalasz dziecku obtaczać je w mące. Obtoczone mięso wrzucasz na patelnię z jakimś olejem [ja akurat z pestek winogron, bo używam olejów zamiennie – raz kokosowy, raz rzepakowy, raz jeszcze jakiś] i dajesz dziecku drewnianą łopatkę, żeby sobie mieszało. W tym czasie ty kroisz resztki warzyw, jakie masz w domu [albo resztki wędlin, bo i to mi się zdarza wrzucać do śmietnika].

 

Potem pozwalasz dziecku wrzucić mrożone warzywa na patelnię do mięsa i razem obserwujecie jak to wszystko pięknie paruje. Jeśli jeszcze nie odcedziłaś makaronu – zrób to teraz i wrzuć go z powrotem do gara. Potem wyjmij śmietanę i poproś dziecko, żeby rozbełtało ją z jajkiem [albo dwoma, jeśli przygotowujesz większą porcję]. Wymieszajcie ją jeszcze z koperkiem, szczypiorkiem, natką pietruszki [nie musisz wszystkim, ja mam zawsze zamrożoną pietruszkę i koperek, więc używam tego masowo]. Do warzyw i mięska możesz dolać na patelnię trochę wody, a kiedy będą już ciepłe – wrzuć wszystko do makaronu i porządnie wymieszaj. Dowal tam resztki [u mnie było trochę pomidorów, papryka i żółty ser, często dorzucam kukurydzę i jakąś fasolę]. Śmietanę z jajkiem dopraw jeszcze trochę według uznania i zalej nią swój śmieciogar. Znów wymieszaj. Podgrzej chwilę, żeby ser się roztopił [zazwyczaj używam mozzarelli, ale akurat nie miałam].

 

Przełóż na talerze.

 

Posyp sezamem lub innymi nasionami, jakie lubisz. Dowal pietruchy, zielone warzywa są bardzo ważne w diecie.

 

Niech jedzą!

 

 

Dla Dasia zazwyczaj odkładam trochę [porcja na zdjęciu głównym] przed zalaniem potrawy śmietaną i serem, bo chwilowo ograniczam mu nabiały. Kosma bardzo lubi ser, więc  je z nami pełną wersję. To taki obiad na dwa i pół dnia. Zjemy go dziś, jutro,  w sobotę dzieciakom ugotuję zupę, a Chłop doje resztki makaronu. W niedzielę pojedziemy pewnie na obiad do rodziców. Taki szybki posiłek [zajął nam 30 minut], a do końca tygodnia praktycznie nie będę stać przy garach. Polecam!

 

 

DSC_0955

 

makaron z warzywami i indykiem

 

makaron z warzywami i indykiem

 

makaron z warzywami i indykiem

 

makaron z warzywami i indykiem

 

makaron z warzywami i indykiem

 

Makaron z warzywami i indykiem to jedno z najprostszych dań, które możesz robić wspólnie z dzieckiem bez żadnych spięć i przypadkowych wtop. Podobnie jest z marchewkowymi muffinami i plackami z jabłkiem.

Raz lub dwa razy w miesiącu ratuję się takim zestawem, bo nie dość, że nie muszę trzymać się ściśle żadnego przepisu, to jeszcze nogę wrzucić do gara praktycznie wszystko, co trzeba zjeść, a nie da rady z tych rzeczy zrobić jakiejś konkretnej potrawy. Robicie podobne dania-śmietniki, zdrowe, smaczne i niesamowicie szybkie w przygotowaniu? Podzielcie się 🙂

 

 

  • Beta Kobieta

    U nas nazywa się to po prostu sprzątanie lodówki i wygląda następująco: na patelni lądują resztki wędlin lub mięsa, potem warzywa w kolejności od najtwardszych do najbardziej miękkich oraz ziemniaki ‚z wczoraj’/makaron/kasza/ryż albo i nic z takich i jak już wszystko jest prawie prawie zalewam rozbełtanymi jajkami z przyprawami i przykrywam pokrywką albo ładuje do piekarnika (jeśli grube). Po wierzchu często resztki sera i pomidory. Dzielimy jak omlet i jemy z sosem czosnkowym albo ketchupem. Szybkie i skutecznie pozbawia resztek.

    A drugim takim daniem sprzatajacym jest u nas pizza. Co prawda nie nadają się do niej resztki z rosołu ale już niedojedzony sos do makaronu juz tak. Plus wszystkie resztki puszkowe po salatkach na spotkanie rodzinne, wędliny i sery. Plus co by na niej się nie znalazło można śmiało podstawić gościom pod nos 😉

    • Super z tą pizzą 🙂 Mi zawsze brakuje drożdży, więc ku rozpaczy rodziny rzadko przyrządzam 🙂

      • Beta Kobieta

        Miałam taki okres w swoim życiu kiedy głównym problemem był brak drożdży. A potem dowiedziałam się, że je można mrozić, wiec zaczęłam mieć jedno opakowanie w zamrażarce na stałe. Potem tylko chlup do ciepłego mleka lub wody z łyżką mąki i zaraz gotowe. Nawet szybciej ruszały niż świeże.
        Ale żem leń to ostatnio pizza jest na suszonych i tez smakuje 🙂

        • A mi na tych mrożonych nigdy nie wychodziła :/ Tyle razy próbowalam, że się już poddałam, na suche poluję, ale chyba tylko w necie kupię, bo w tych naszych sklepikach nie mogę trafić 🙂

  • Xenian

    U mnie pizza się nadaje na sprzątanie lodówki. Z szybkich potraw lubię zupę szpinakiem:por,cebula, seler na maselku duszę, dorzucam szpinak, zalewam wodą, gotuję, dorzucam biały ser, miksuje i posypuje parmezanem

  • Ann

    Baardzo nasze smaki, w dodatku szybko się robi, super! http://codziennik-kobiety.blogspot.com/

  • nu

    Pokrojony w kostke, podsmazony z przyprawami filet (indyk/kurczak) + ugotowany makaron rurki + zielony groszek –> wszystko do 1 gara,wymieszac, dodac troche smietanyn wymieszac.

    Cukinia, papryka, patison, przyprawy, podsmazyc + ugotowana kasza bulgur/jaglana ew. ryz

    Albo to samo tylko wrzucam jeszcze wszystko w naczynie zaroodporne, zalewam smietana 30% rozbeltana z jajkiem i piekarnik.

    Kawalki fileta zprzyprawami na wok, warzywa -co-kto-chcd do tego ugotowany ryz/kasza w to wbijam 2 jajka i szybko mieszam. Prawie jak fried rice chicken.

  • asieklack

    właśnie zrobiłam! co za fantastyczna potrawa 😀

  • MUZYKUJ

    Cudowny blog! Jest już prawie 1:00 w nocy, a ja nie potrafię przestać czytać 🙂 pozdrawiam życiową, mądrą autorkę!

  • Olga

    Fajnie i prosto 🙂 Jakiej śmietany używasz?
    Mój 1,5 roczniak też miesza na patelni lub w garnku tylko muszę stać obok i pilnować aby nie spadł z krzesła lub nie dotknął gorącej patelni 😉

    • 18 z piątnicy 🙂 Adasio też by chciał, ale to trudno takiego malucha utrzymać 😀

  • Katarzyna

    U mnie króluje padthai wg mnie 🙂
    Makaron ryżowy (zalewany tylko wrzątkiem- całe 3-5 minut i jest gotowy).
    Do tego na patelni podsmażamy jakiego kuraka pociętego bardziej w paski niż kostkę (ale bez nadmiernej przesady) obtoczonego w mące i podlanego sosem sojowym i ostrygowym (uwielbiam te akcje w lidlu) do tego czosnek przeciśnięty przez praskę.
    Do tego mięska dorzucamy warzywa- marchewka w słupki i inne korzenne też jak chcemy, jakiś brokuł, fasolka szparagowa, kukurydza czy co tam mamy w lodówce i razem chwilę smażymy-do tego makaron i na koniec seler naciowy pokrojony drobno ale żeby chrupał.

    i tak się tym opisem zainspirowałam, że chyba wiem co na obiad 😛

  • Agnieszka Goryńska

    Ja przyrządzam takie danie na jednej patelni: dowolne warzywa duszę aż są prawie miękkie, dolewam wody, dorzucam ryż i kiedy już jest prawie miękki kawałki przyprawionej piersi kurczaka, do tego dowolne przyprawy, więc za każdym razem może smakować inaczej 🙂