Tag: Mazury

26 kwietnia 2015
Odkrywamy sekrety mazurskiego morza

Przez pewien czas spacerkiem, potem już spoglądaliśmy na niego z okna. Wszyscy się dziwili, gdy mówiliśmy, że idziemy nad nasze morze. Ale rozpuszczający się lodowiec, który tworzył Krainę Wielkich Jezior Mazurskich, był przecież ogromny niczym morze, prawda? Nadszedł czas, żebyśmy po raz pierwszy w tym roku odkryli z Kosmykiem jego sekrety...  

22 kwietnia 2015
Nie będę pilnować swojego dziecka!

To było niecałe pół roku temu. Nie było mi na rękę trzymanie Kosmyka za rękę  [miałam na smyczy psa, a w kieszeni dzwoniący telefon] i na prośbę "Mamo, daj łapę", spytałam się, czy umie sam przez chwilę pobiegać dookoła drzew. Nie byłam wiele starsza od niego, gdy samodzielnie penetrowałam pola, i mimo zaszczepionej przez społeczeństwo troski o każdy […]

29 marca 2015
Co zrobić w ogrodzie?

Na dworze coraz cieplej i przyjaźniej, więc większość dnia spędzamy na podwórku. Odpuszczam sobie  na razie poszukiwanie dywaników, lamp, kinkietów [nie znoszę tego słowa], ramek i innych bzdurek do domku. Zamiast tego brodzę w ziemi - a to z Kosmykiem, a to z Chłopem, a jeśli Dziadkowie dadzą, to sama. I do tej pory robiłam […]

8 marca 2015
Z okazji dnia kobiet Chłop pozwolił mi wyjść z domu bez dziecka

Uwielbiam to święto. Mogę się wreszcie poczuć doceniona, kochana, całkowicie usatysfakcjonowana tym, że mimo mojej niedoskonałej kobiecej istoty, ktoś wreszcie docenił moje cycki i delikatne oblicze. Dostałam dziś kwiatek [szkoda, że nie goździk] i wychodne. Mogłam wyjść przed dom i odetchnąć świeżym, nieskażonym dziecięcym śmiechem, powietrzem. Wreszcie bez łańcucha od kuchenki i sznura od zlewu! […]

25 stycznia 2015
Zima znów zaskoczyła drogowców....

Podobno nie u każdego z was jest śnieg, więc skoro nie wszyscy mogą się nacieszyć puchem za oknem, postanowiłam podzielić się swoim. I tak go u nas za dużo...

26 listopada 2014
Czy kiedykolwiek żałowałam powrotu na wieś?

  Jednym z najczęstszych pytań, jakie mi zadajecie, jest właśnie to - czego najbardziej było mi żal, gdy opuszczałam miasto. Zazwyczaj odpowiadałam, że niczego, bo gdybym miała wyliczać, ilu rzeczy mi na wsi brakuje, następne pytanie by brzmiało:  

19 października 2014
Bezpieczeństwo dziecka nad jeziorem

  Zgroza, zmieszanie i ogólnopolska nagonka dopadła ostatnio moich czytelników, kiedy to nierozważnie, acz któryś raz z rzędu, pokazałam Kosmyka radośnie spędzającego czas na pomoście. Co prawda, w komentarzach był spokój, ale ileż wiadomości dostałam na temat mojej nieodpowiedzialności, rozpasania i ogólnie tego, jak bardzo złą matką jestem, bo... puszczam dziecko na pomost. I nie […]

5 października 2014
To już jesień?

Dopadła nas z zaskoczenia. Cały wrzesień było pięknie i słonecznie, dostaliśmy niejako w gratisie od przyrody przedłużenie wakacji. Nikt się nie spodziewał czerwoności i purpury, ale pewnego dnia te kolory zaatakowały nas z drzew, a Kosmyk z szeroko otwartymi oczami zapytał zdumiony: to już jesień? Naprawdę?

14 września 2014
Przepraszam, czy mogę pana przeparkować?

Dochodzi północ. Impreza się rozkręca. W blasku święcącej kuli i wśród dźwięków ze sporego głośnika wystawionego na pomost bawi się cała impreza. Ognisko płonie. Wino się leje  Wszyscy dobrze się bawią. W zacumowanej niedaleko żaglówce śpi rodzina, w następnych dwóch siedzi dopiero co przybyłe towarzystwo.  

7 września 2014
Matka odpowiada, czyli filmik dla wytrwałych

Prosiliście mnie, żebym znowu nagrała jakiś filmik. Niektórzy wręcz błagali [pozdrawiam!], ale do tej pory jakoś się nie składało. Sprzęt nie ten, net za wolny, a i inspiracji w lesie mało. Korzystając więc z okazji, jaką dało mi kręcenie filmiku "Podzielmy się miłością", a także z możliwości, jakie miałam dzięki Robertowi z Pokochaj Mazury, na […]

10 sierpnia 2014
Co nowego w Iznocie?

Robota idzie pełną parą - jak widzicie już rozebraliśmy starą werandę i powoli wchodzimy w głębsze obszary domu. Bronimy aronii przed ptakami [sok mi się marzy!], znajdujemy skarby [to skandal, że wiewiórki się do nic nie dobrały!], zrywamy tapety, zbijamy tynki. Jeszcze trochę, jeszcze trochę... Ale że śpieszno nam do końca, to już, już myślimy […]

7 sierpnia 2014
Jak wykończyć dziecko w Kadzidłowie? Część druga

Ostatnio zostawiłam was w niepewności i nie dowiedzieliście się, jak wykończyć dziecko w Kadzidłowie... Cóż - winien jest mój aparat, który wyjątkowo zaczął współpracować i porobił tyle zdjęć, że ledwo zdążyłam je wszystkie przejrzeć i przygotować dla was. Dlatego dziś druga część [pierwsza TUTAJ] zdjęć, a na końcu tekstu odpowiedź na palące wszystkich pytanie, zadane […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official