Kategoria: MAMA

24 marca 2014
A ile słów zna twoje dziecko?

Miałam ogromne szczęście, że moje dziecko chce i lubi mówić. Niektórzy twierdzą, że trudno wychować niemowę matce, której gęba się nie zamyka i non stop coś tam memle przez usta, ale ja wiem swoje. Doceniam każdą próbę wypowiedzenia nowego wyrazu, chłonę z uwielbieniem nieskładne zdania, cieszę się nawet, kiedy nagle wypowie takie słowa, od których […]

12 marca 2014
Jakie bzykanie, takie śniadanie

  Kiedy jakiś żołnierz w jednostce rozpakowuje swoje śniadanie, każdy zagląda mu przez ramię i komentuje: jakie śniadanie, takie bzykanie!. Odpowiednio przy tym albo poklepują delikwenta po ramieniu z uznaniem, albo ze współczuciem. No cóż. Mój chłop ostatnio budzi uznanie, ale odpowiadając na te wszystkie pytanie, typu "chce ci się robić mu rano kanapki?", jednocześnie […]

11 marca 2014
Wreszcie możemy sobie poskakać

Z góry przepraszam za zdjęcie u góry. Potrzebuję trochę czasu, żeby nauczyć się robić zdjęcia "przez siatkę", a tych zdjęć będzie niedługo sporo, bo... wreszcie rozłożyliśmy zapowiadaną przeze mnie tyle razy trampolinę! Reakcji mojego dziecka na nową starą zabawkę kompletnie się nie spodziewałam, ale... a zresztą zaraz przeczytacie więcej! Tak naprawdę trampolinę rozłożyliśmy w poniedziałek. […]

10 marca 2014
Na kolację zazwyczaj jemy koniki...

polne. Polne! I mączniki. Od kiedy siostra przywiozła nam paczuszki, w których gęsto ścieliły się świerszcze i inne karaluchy, nie możemy spędzić wieczora bez przegryzania go jakimś owadem. Moje ulubione to te w czekoladzie, dziadkowie, chłop i Kosmyk wolą na ostro. Ciekawe, jakie by wam posmakowały? Przegryzając świerszcza mącznikiem z czułością smakuję się zemstą za […]

9 marca 2014
Gdy na niebie lata orzeł

Wczoraj późnym wieczorem wyszłam na chwilę na dwór - popatrzeć na gwiazdy i posłuchać tej osławionej wiejskiej ciszy. Akurat trafiłam na moment, w którym jakiś drapieżny ptak porywał z krzaków leśnego futrzaka. Futrzak darł się rozpaczliwie, jakby ktokolwiek jeszcze mógł go uratować ze szponów oprawcy. Jego śmierć była pewna już w chwili, gdy dojrzały go […]

7 marca 2014
"Must have" leśnego dziecka, czyli co nam wpadło w oko i nie chce wyjść

Ostatnio intensywnie szykuję się na wiosnę. Żurawie już przyleciały, orzeł kluczy zdenerwowany przyszłym swym ojcostwem [siedzi orlica na jajkach, siedzi!], piaskownica powoli odmarza, a ja jutro pogonię chłopa, żeby rozstawiał trampolinę. Mam wielką ochotę na zakupy. Niestety, tak się składa, że od mojego zeszłotygodniowego wyjazdu do Warszawy, nie udało mi się wyrwać na dłużej do […]

6 marca 2014
Żałuję, że nie piję

Pamiętam ten dzień, w którym zorientowałam się, że nie pamiętam poprzedniego. Dziwne uczucie. Dojmujący ból głowy sprawiał, że byłam całkowicie wybita z codziennego rytmu, a proponowana przez znajomych puszka piwa na kaca jawiła mi się potworem chcącym zeżreć mi mózg, kiedy tylko przystawię ją do ust. To było ponad pięć lat temu. Od tamtej pory […]

5 marca 2014
Czego w Trójce nie powiedziałam?

Nie byłabym sobą, gdybym nie skomentowała  w kilku słowach wczorajszej audycji. Oczywiście, że nie zdążyłam powiedzieć wszystkiego i bądź co bądź należy się kilka słów dopełnienia. Tak. Dopełnienia, nie sprostowania, o które ktoś już zdążył mnie poprosić. Audycji słuchaliśmy w wąskim gronie rodzinnym z wykazaniem należnego szacunku tak ważnemu wynalazkowi, jakim jest radio, oraz z […]

3 marca 2014
Nikt nie chce rozmawiać o blogach parentingowych

Sprawdziłam sobie w archiwum bloga od jakiego zdania najczęściej rozpoczynam swoje teksty. Nie zdziwicie się, jeśli powiem, że tym zdaniem jest "mieszkam w lesie". Może niekoniecznie rozpoczynam nim każdy post, ale bardzo często o tym wspominam i robię z tego otoczkę. Dziś nie będzie inaczej. Bo to, że mieszkam w lesie jest, owszem, dokuczliwe, ale […]

2 marca 2014
Zakupowe nowości

Luty zakończył się pustą kiesą, ale za to pełnymi półkami. Jeśli chodzi o zakupy, to był to naprawdę obfity miesiąc i nie byłabym sobą, gdybym nie podzieliła się naszymi łowami. Będzie to miła rozrywka przed poważniejszym tekstem, który już prawie mi się w głowie ułożył i niedługo przeleję go na pustą kartę w szablonie blogspota. […]

27 lutego 2014
Stynki - mazurskie rybki na tłusty czwartek

Wszyscy dziś będą o pączkach, a ja się kurde postawię i pączki zleję ciepłym tłuszczem. Bo kto powiedział, że tłusty czwartek musi być słodki? Czemu nie może być rybny? A zapewniam was, że o tych rybkach mało kto słyszał, a lepsze są niż frytki z keczupem i tysiąc pączków zagryzionych wuzetką. Są całkowite nieznane prawie […]

26 lutego 2014
Cięta riposta

Ostatnio znalazłam sposób na moje dziecko, które jakkolwiek grzeczne, przy ubieraniu potrafi zrobić prawdziwy cyrk. I to taki, wiecie, bez waty cukrowej, za to z rykiem katowanych batem lwów. Sposób był prosty. Bardzo prosty. Narzucający się wręcz. Gdyby Kosmyk nie przejrzał mnie po dwóch dniach stosowania, pewnikiem pędziłabym życie szczęśliwej matki bezczelnie grającej na uczuciach […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official